Fotograficzne "Cafe pod Migawką" w Sosnowcu - NaMasce

Fotograficzne „Cafe pod Migawką” w Sosnowcu

3

W sobotę 19 stycznia, w Sosnowieckim Centrum Informacji Miejskiej odbyło się pierwsze z cyklu comiesięcznych spotkań poświęconych fotografii. „Cafe pod Migawką” – bo tak została nazwana inicjatywa – ma na celu doskonalenie warsztatu fotograficznego, pod okiem doświadczonych artystów fotografików.

 

„Cafe pod Migawką”, to cykl spotkań organizowanych przez Grupę4 Photo oraz Centrum Informacji Miejskiej w Sosnowcu. Grupa powstała w 2011 roku, w jej skład wchodzi czwórka pasjonatów fotografii: Monika Gruszewicz, Piotr Łatacha, Tomasz Malkowski i Wojciech Skórka.

 

Inaugurujące spotkanie było uświetnione obecnością Stanisława Michalskiego. Artysta urodził się 8 kwietnia 1948 roku w Zabrzu. Na co dzień mieszka w Czeladzi. Fotografuje od 1974 roku. Jest członkiem Związku Polskich Artystów Fotografików, instruktorem d/s fotografii i filmu, mistrzem rzemiosła fotograficznego.

 

Temat przewodni sobotniego spotkania to „Moja najlepsza fotografia”. Każdy z uczestników miał okazję zaprezentować jedną pracę i wysłuchać cennych uwag na temat swojego warsztatu. Przyniesione fotografie będą prezentowane na specjalnej ekspozycji do czasu kolejnego spotkania.

 

O kolejnych działaniach spod szyldu „Cafe pod Migawką” będziemy informować na bieżąco. Dodatkowo poniżej prezentujemy rozmowę z organizatorami przedsięwzięcia.

 

__________________________________________________________________ 

 

 

Kamil Myszkowski: Skąd wziął się pomysł na tego typu spotkania? Inspirowaliście się innymi podobnymi przedsięwzięciami, czy może jest to wasza autorska inicjatywa?

Monika Gruszewicz: Były pomysły na to żeby zorganizować jakieś spotkania już jakiś czas temu, a potem Centrum Informacji Miejskiej wyszło z inicjatywą, że chcieliby ożywić to miejsce i czy moglibyśmy im pomóc. Więc wspólnymi siłami stwierdziliśmy, że powstanie coś takiego jak „Cafe pod Migawką”.

Wojciech Skórka: Piotr był inicjatorem powstania tego projektu, dogadywał szczegóły, może on opowie coś więcej.

Piotr Łatacha: Takie przedsięwzięcie na pewno już gdzieś było, więc raczej nie jesteśmy odkrywcami. Inspiracją były dla nas różne formy „spacerów fotograficznych”, na których się chodziło i robiło zdjęcia. Jednak nie można było po wszystkim porozmawiać o tych fotografiach, nie można było się niczego więcej dowiedzieć. Powstał więc pomysł, żeby to nie był kolejny spacer, tylko coś takiego, żeby można było przyjść, pokazać zdjęcia, porozmawiać. I tak się zrodził pomysł spotkań, które później przybrały nazwę „Cafe pod Migawką”.

 

 
KM: Do kogo skierowane są spotkania?

Piotr Łatacha: Spotkania są skierowane do wszystkich ludzi, którzy lubią fotografię i chcą o niej rozmawiać.

Wojciech Skórka: Są to spotkania po prostu dla pasjonatów fotografii.

Monika Gruszewicz: Myślę, że osoby, które już są na wysokim poziomie znajdą tutaj coś dla siebie. Ale i zupełni amatorzy, dla których fotografia jest czymś obcym, zdobędą na spotkaniach wiele ciekawych informacji. W przyszłości chcemy pokazać rzeczy, o których się na co dzień słyszy, ale może nie do końca wie jak to ugryźć. Będziemy też chcieli odkrywać takie sekrety zupełnie innej, nietypowej fotografii.

 

 

 

 

KM: Co będzie tematem kolejnych spotkań przy kawie?

Monika Gruszewicz: Możemy zdradzić, że mamy już zaplanowanych gości na comiesięczne spotkania, aż do nowego roku szkolnego. Będzie coś z reportażu. Będzie fotografia HDR. A także inne ciekawe niespodzianki, o których naturalnie wcześniej poinformujemy.

 

 

 

 

KM: Teraz trochę o was. Jak długo wspólnie działacie? Na czym polega bycie członkiem Grupy 4 Photo?

Tomasz Malkowski: Działamy wspólnie już od ponad roku. Każdy ma jakieś obowiązki. Monika przede wszystkim zajmuje się prowadzeniem naszego fanpage na facebooku. Ja jestem webmasterem strony www.4photo.pl. Piotrek z Wojtkiem zajmują się organizacją takich spotkań jak między innymi to dzisiejsze. Wspólnie się spotykamy i planujemy różne działania Grupy. Razem bierzemy udział w wyjazdach, plenerach. Zawsze jesteśmy w stałym kontakcie, tworząc nie tylko grupę pasjonatów zajmujących się fotografią, ale i przyjaciół. Każdy z nas oczywiście zajmuje się zawodowo zupełnie innymi rzeczami. Mamy jednego rencistę [śmiech], mamy policjanta, mamy Monikę, czyli człowieka od wszystkiego. Ja dla odmiany zajmuję się sprzedażą. Fotografia jest więc czymś, co robimy po pracy.

 

 

 

 

KM: Jakie inne przedsięwzięcia zaplanowaliście na ten rok?

Monika Gruszewicz: 4Photo powstało po to, żeby nie tylko fotografować, ale żeby coś robić, działać. Poprzedni rok był bardzo obfity w wystawy, których mieliśmy mnóstwo. Jednak w tym chcielibyśmy troszeczkę zwolnić. Mamy zaplanowane kilka wystaw, ale będzie ich troszeczkę mniej. Do końca przyszłego tygodnia można jeszcze oglądać naszą ostatnią, „Człowiek w czterech obiektywach”, która wisi w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Będzinie. Chcemy skończyć nasz duży projekt „110 twarzy na 110-lecie miasta”. Do tego dochodzą jeszcze właśnie comiesięczne spotkania. Czyli nie tylko wystawy, ale coś innego, nie dla siebie, a również dla innych.

 

 

 

 

KM: Zwrócę się teraz do specjalnie przybyłego na dzisiejsze spotkanie gościa, pana Stanisława Michalskiego. Inauguruje Pan cykl spotkań, proszę powiedzieć jakie są pierwsze wrażenia, jaki był poziom prac przyniesionych przez uczestników pierwszej odsłony „Cafe pod Migawką”?

Stanisław Michalski: Przede wszystkim chciałbym pogratulować grupie, że wyszli z taką inicjatywą. Ludzie zainteresowani fotografią, w ogóle samorealizacją, chcą się dzielić i tutaj mają okazję. Mogą usłyszeć coś na temat własnych zdjęć, których poziom był naprawdę różny. Ważne jest to, że poprzez spotkania z innymi twórcami mogą zapoznać się z warsztatem ale także konkretnymi działaniami fotografii wyrafinowanej, o charakterze twórczym.

 

 

 

 

KM: Uważa Pan, że tego typu spotkania są potrzebne? Czy ważne jest, żeby ludzie przychodzili i rozmawiali o swoich zdjęciach, a może nie jest to aż tak istotne?

Stanisław Michalski: Tu widać, że przychodzą, że mają taką potrzebę. Tego typu inicjatywy spotykają się z natychmiastową reakcją. Ludzie starają się w nich uczestniczyć, mieć styczność z fotografią, za równo zupełnie obcą jak i taką tworzoną przez twórców z jakimś dorobkiem dokonań. A tym bardziej poznawać konkretnych ludzi, artystów.

 

Autor: Kamil Myszkowski

 

 

Udostępnij.

O autorze

Rafał Łakus

3 komentarze

  1. Fajna sprawa szkoda tylko ze tak mało rozreklamowana ja dowiedziałem się niestety tuż po pierwszym spotkaniu zupełnym przypadkiem, szkoda tez ze nie można zobaczyć relacji video w internecie bo przecie nie wszyscy mają czas i możliwość zjawić się osobiście..:(

    • admin

      O kolejnych spotkaniach „Cafe pod Migawką” będziemy informować z wyprzedzeniem. Organizatorzy deklarują już teraz, że można będzie spodziewać się ich w każdą trzecią sobotę miesiąca. Co do relacji video, to byłaby genialna! Warto poruszyć ten temat na najbliższym spotkaniu organizowanym przez grupę 4Photo.

  2. Pingback: Druga odsłona „Cafe pod Migawką” | NaMasce.pl - Portal dla konkretnych

Skomentuj artykuł