w

TIR uderzył w osobówkę, która wpadła przed maskę Mercedesa. Fart kierowcy SUV-a (wideo)

TIR uderzył w osobówkę, która wpadła przed maskę Mercedesa. Fart kierowcy SUV-a (wideo)

Do kolejnego niebezpiecznego zdarzenia doszło na drodze ekspresowej numer 8 na odcinku Marki-Warszawa.

Zacznijmy od tego, że w ciągnikach siodłowych nie ma tak dobrej widoczności, jak niektórym mogłoby się wydawać. Wszystko za sprawą wysokości utrudniającej dostrzeżenie przeszkód znajdujących się tuż obok.

Mowa oczywiście o znacznie niższych pojazdach, które są w tak zwanej martwej strefie. W przypadku zwykłego auta osobowego to znacznie mniejszy obszar. Kierowcy pojazdów ciężarowych stosują dodatkowe lusterka, ale i tak nie można liczyć na idealną perspektywę.

Niebezpieczeństwo na S8

Konsekwencją braku dostrzeżenia innego samochodu wydają się oczywiste. Są nimi kolizja lub wypadek – w zależności od okoliczności. W tym przypadku udało się zapobiec tragedii i poważnej utracie zdrowia, co jest najważniejsze.

Kierowca TIR-a nie dostrzegł jadącego tuż obok Peugeota. Postanowił zmienić pas w chwili, gdy francuskie auto znajdowało się w okolicy kabiny większego pojazdu. Doszło do kontaktu, w wyniku którego mniejszy samochód wpadł w poślizg, przeciął dwa pasy i ustawił się tyłem do kierunku jazdy.

Tym samym znalazł się na torze jazdy użytkownika niemieckiego SUV-a, który był już w trakcie zmiany pasa na środkowy. Jego refleks pozwolił na przyspieszenie wykonania manewru przy zachowaniu stabilności pojazdu. To zapobiegło kolejnemu zderzeniu, które mogłoby wygenerować znacznie większą energię, a co za tym idzie – niebezpieczeństwo dla uczestników.

Wojciech Krzemiński

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Jeden komentarz

Dodaj odpowiedź
  1. Jezdze na codzien Duzym i w tej sytuacji to osobowka sie pierdo……lila jakby z 20 ton ciagla. Winni sa instruktorzy jazdy i caly ten chory system nauki. Ucza jezdzin po miecie ocierajac sie o krawezniki przy 40 a gdzie dynamika jazdy zdecydowanie. Wogole Głąbów nie uczą wlączania sie do ruchu na autostradach czy S -.kach . Tiry jezdza tylko max 90 i mile byloby widziane zeby te minimum jezdzily osobowki. Masakra

Dodaj komentarz

Avatar

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

BMW R18 - dźwięk silnika

Jak brzmi bawarski cruiser? Jeżeli masz BMW R18, to nie potrzebujesz muzyki

Fiat Seicento crash test

Fiat Seicento w teście zderzeniowym – lepiej nie być w jego kabinie (wideo)