w

Porsche Cayenne Turbo E-Hybrid. Najmocniejszy SUV w historii marki

Porsche Cayenne Turbo E-Hybrid
Porsche Cayenne Turbo E-Hybrid. Najmocniejszy SUV w historii marki

Niemiecki producent nie zamierza osiadać na laurach. Dobra sprzedaż może być lepsza, podobnie zresztą, jak sam wizerunek.

Wydaje się, że na jedno i drugi może wpłynąć ten naprawdę wyjątkowy wariant znanego SUV-a. Oto Porsche Cayenne Turbo E-Hybrid 2024, które skrywa potencjał, jakiego jeszcze nie było w rodzinnym aucie tej marki.

Choć jest to najpotężniejsza, stylistyka tego nie zdradza. Podobnie jak w poprzedniej odmianie Turbo, różnicę stanowią głownie zderzaki oraz oznaczenia. To niewiele, ale klienci Porsche to lubią. Liczy się bowiem skuteczność, a nie festyn na karoserii.

Porsche Cayenne Turbo E-Hybrid 2024 – dane techniczne

Z tym samochodem nie ma żartów. Genialnie przyspiesza i sporo waży, dlatego zabawa na torze powinna być poprzedzona odpowiednim doświadczeniem. W normalnych warunkach nie ma jednak mowy o kłopotach – jeśli tylko potencjalny użytkownik nie zlekceważy obowiązujących przepisów.

Zostawmy jednak moralność i przejdźmy do kluczowych liczb. Sercem tego modelu jest czterolitrowy silnik V8, który otrzymał podwójne doładowanie. Samodzielnie wytwarza 591 koni mechanicznych.

Spalinowa konstrukcja ma jednak towarzystwo. To elektryczna jednostka oferująca dodatkowo 174 konie mechaniczne. Potencjał systemowy tego zestawu to 729 koni mechanicznych, czyli absurdalnie dużo, nawet jak na SUV-a tych gabarytów.

Porsche Cayenne Turbo E-Hybrid
Porsche Cayenne Turbo E-Hybrid potrafi osiągać setkę w zaledwie 3,5 sekundy, a do tego może pędzić blisko 300 km/h

Przyspieszenie nie rozczarowuje. Zgodnie z informacjami od producenta, sprint do setki zajmuje zaledwie 3,5 sekundy. Prędkość maksymalna też robi wrażenie. Porsche Cayenne Turbo E-Hybrid 2024 potrafi pędzić 295 km/h.

>Porsche Taycan w teście łosia. A jednak się da, ale nie byle jakim autem

Warto dodać, że auto dysponuje akumulatorem trakcyjnym o pojemności 25,9 kWh. To naprawdę duża bateria, jak na hybrydę plug-in. Można ją ładować za pośrednictwem pokładowej ładowarki o mocy 11 kW. Przy dobrych wiatrach może to trwać 2,5 godziny.

Co istotne, prezentowana konfiguracja jest już dostępna na wybranych rynkach. Pierwsze sztuki zaczną pojawiać się w salonach w drugim kwartale 2024 roku. Cena? W Stanach Zjednoczonych startuje od około 150 tysięcy dolarów.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ford Bronco

Jego terenowe zdolności zachwycają. Wrangler może czuć obawy

Nowy Król Prestiżu

Król prestiżu powrócił, a wraz z nim Diesel! To ostatni spalinowy Passat