w ,

Opel Adam 1.4 Ecotec Glam – miejski styl

Mały, ale premium. Tak można opisać w skrócie najmniejszy model w gamie Opla. Ma on tylko jeden problem ? nazwę. Wyobraźcie sobie sytuację, w której pasażer odbiera telefon i na pytanie ?Gdzie jesteś??, odpowiada: ?W Adamie?. Brzmi to co najmniej dwuznacznie, a przynajmniej niezbyt męsko? To wszystko da się jednak usprawiedliwić, ponieważ nazwa auta jest hołdem dla założyciela marki, który nosił dokładnie takie imię.

Karoseria
Po krótkiej lekcji WOP-u (Wiedzy o Oplu), czas przyjrzeć się Adamowi z zewnątrz. I od razu muszę zaznaczyć, że jest na co popatrzeć. Zgrabnie wkomponowane reflektory, masywny zderzak oraz grill z listwą ozdobną tworzą udany przód auta. Z tyłu jest równie ciekawie ? każdy element z osobna zwraca na siebie uwagę. Mimo tego całość wydaje się wyjątkowo spójna za co należy się duży plus. Mnie osobiście, ze względu na boczne przetłoczenia oraz tylne lampy, miejski Opel przypomina Astrę GTC w nieco zmniejszonym, choć równie atrakcyjnym wydaniu.

 

Wnętrze
Potencjalnym rywalem Adama jest oczywiście Fiat 500, czyli Panda w ?skórze? retro. Włoski konkurent ma ciekawą historię, którą Opel pochwalić się nie może, ale właśnie za tym drugim przemawia więcej argumentów. Pierwszy z nich to wnętrze, które wykonano z wyjątkową dbałością o szczegóły. Jakość materiałów oraz ich spasowanie są na poziomie aut kompaktowych. Podobnie jest z wyposażeniem, które obejmuje m.in.: dotykowy panel multimedialny, podgrzewaną kierownicę, automatyczną klimatyzację, czujniki parkowania, komputer pokładowy, funkcję City, podgrzewane fotele i naprawdę świetny zestaw audio marki Infinity.

 

Małe auta mają przeważnie? małe fotele. Jednak w przypadku Adama nie taki diabeł straszny. Siedziska mają odpowiednią długość i dobrze podpierają ciało. Nie ma również problemów z dobraniem odpowiedniej pozycji, gdyż zakres regulacji jest spory. Problem pojawia się dopiero z tyłu ? te miejsca należy traktować jako rezerwowe, chyba że pasażerowie lubią siedzieć po turecku?

 

Żaden przedstawiciel segmentu A nie imponuje przestrzenią bagażową. Niemiecki maluch wpisuje się w to stwierdzenie idealnie ? 170 litrów wystarczy na niewielkie zakupy. Warto jednak złożyć tylne oparcia i od razu zwiększyć sobie bagażnik do 663 litrów.

 

Technologia
W gamie jednostek napędowych znalazły się tylko benzyniaki. I trudno się temu dziwić, ponieważ mało kto myśli o kosztownym dieslu w tak niewielkim samochodzie. Do testu otrzymałem egzemplarz z silnikiem o pojemności 1,4 litra generującym przyzwoite 100 KM. Został on zintegrowany z 5-biegową skrzynią manualną, która oczywiście przekazuje całą moc na koła przednie. Wszystko wskazuje na to, że Adam z tym motorem będzie dość dynamiczną zabawką. No właśnie, dość. Sprint do setki zajmuje 11,5 sekundy, co wydaje się przeciętnym rezultatem. To jednak tylko pozory, bowiem auto waży aż 1145 kg, czyli o 100 kg więcej niż o segment większe Suzuki Swift. Przydałoby się więc małe odchudzanie? Warto też wspomnieć o spalaniu. Zużycie paliwa z całego testu wynosiło około 7,5 litra. Wynik na akceptowalnym poziomie.

 

Wrażenia z jazdy
Adam to swego rodzaju gokart w wersji XXL. Jego zawieszenie jest dość twarde, co w połączeniu z niskoprofilowymi oponami pozwala odczuć w kabinie po jakiego rodzaju dziurze akurat przejechaliśmy. Auta miejskie takie są i już. Na szczęście praca całego podwozia (jak i silnika) nie jest słyszalna w kabinie, co pozytywnie wpływa na warunki podróżowania.

 

Obawiałem się, że Adam może mieć drobne problemy na autostradzie. Jak się okazało, błądziłem? Sto koni dobrze sobie radzi z autem przy wyższych prędkościach, jednakże nie ukrywam, że przydałaby się 6-biegowa skrzynia, która wpłynęłaby pozytywnie na apetyt auta. Duży plus należy się niemieckiemu maluchowi za stabilność ? podmuchy wiatru nie są mu straszne, co wcale nie jest standardem dla aut tych gabarytów.

 

Prawdziwym żywiołem Adama jest jednak miasto. Jazda tym autem po zatłoczonych parkingach to czysta przyjemność. Widoczność na wszystkie strony jest niezła, co w połączeniu z niewielkimi gabarytami auta daje możliwość bezstresowego manewrowania w praktycznie każdych warunkach. Warto jednak zaznaczyć, że osoby czujące się mniej pewnie za kierownicą mogą skorzystać z czujników parkowania.

 

Okiem przedsiębiorcy
Najmniejszy przedstawiciel rodziny Opla to udana odpowiedź na Fiata 500. Dobrze wygląda, przyzwoicie jeździ i wyróżnia się wysoką jakością wykonania. Podobnie jak u włoskiego konkurenta możliwości personalizacji wnętrza jak i karoserii jest bardzo wiele. Niemiecki przedstawiciel segmentu A został więc stworzony dla tych, którzy szukają auta miejskiego wyróżniającego się z tłumu.

 

Opel Adam z silnikiem 1.4 Ecotec o mocy 100 KM w wersji Glam kosztuje aktualnie 53 700 zł. Dokupienie różnych dodatków (a jest w czym wybierać) może jednak zwiększyć cenę o ponad 10 tysięcy złotych. Jak na auto miejskie nie jest to okazja sezonu, jednakże nie od dziś wiadomo, że styl kosztuje.

 

Trudno znaleźć firmę, która będzie chciała zasilić swoją flotę kilkoma Adamami? Na to auto zdecydują się przede wszystkim klienci indywidualni, dla których stworzono trzy warianty kredytowe: 4×25%, 3×33% i 50/50. Szczegółowe warunki dostosowywane są indywidualnie, dlatego o szczegóły należy pytać we własnym zakresie.

 

Podsumowanie
Jego nazwa nie każdemu się spodoba, jednak po bliższym poznaniu potrafi do siebie przekonać. Jeśli więc szukasz modnego auta, które sprawdzi się przede wszystkim w mieście, to? właśnie znalazłeś.

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

 

Napisane przez Rafał Łakus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Suzuki Celerio

Nowy Seat Leon ST – pierwsza jazda