Miękko w mieście: Citroen C3 1.2 PureTech EAT6 Shine (test)

Francuzi potrafią projektować auta miejskie – już wielokrotnie tego dowiedli. Aktualna sytuacja w segmencie B jest jednak trudna, bo liczba dopracowanych konkurentów stale wzrasta. Właśnie dlatego Citroen C3 przeszedł lifting.

Model ten zadebiutował w 2002 roku. Od tego momentu minęła już 18-tka i pojawiły się trzy generacje. Aktualne wcielenie oferowane jest od czterech lat, dlatego to najlepszy moment, by przeprowadzić kurację odmładzającą.

Lekki lifting

Francuskiemu mieszczuchowi przypudrowano nos. Pas przedni zdobią teraz lekko zmodyfikowane reflektory, przemodelowany zderzak, grill o nowym kształcie i nieco inaczej poprowadzone listwy ozdobne (które wciąż łączą się z logo marki). Tył pozostał w niezmienionej formie, co oznacza zaokrąglone lampy z przyjemnym wypełnieniem i klapę bagażnika z delikatnym przetłoczeniem. Warto dodać, że zaktualizowany model ma nowe możliwości konfiguracji stylistycznych (felgi, lakiery, okleiny), co w tej klasie ma duże znaczenie.

Citroen C3 2020 lifting

Lifting C3 przyniósł nowe lakiery

Wokół auta biegną plastikowe nakładki chroniące dolne partie nadwozia. Wielu producentów robiłoby z tego szum i wkręcało klienteli, że to odmiana a’la crossover, tymczasem Citroen oferuje takie rozwiązanie już od drugiego poziomu wyposażenia. Wyróżnikiem na tle konkurentów są także panele AirBump, które mają osłaniać drzwi – szczególnie na ciasnych parkingach, gdzie łatwo o uszkodzenia.

Wnętrze z nową kolorystyką

We wnętrzu nie zastosowano żadnych rewolucyjnych zmian. Projektanci postawili przede wszystkim na wzbogacenie możliwości personalizacji. Pojawiły się więc nowe dekory, zwiększona paleta lakierowanych wstawek, a także inne tapicerki. Dzięki nim kabina sprawia wrażenie jeszcze weselszej, niż dotychczas. Jeżeli chodzi o jakość, to większość materiałów ma twardą fakturę, ale poziom spasowania jest przyzwoity.

Citroen C3 fl - kokpit

W kokpicie pozostały analogowe zegary

Mimo iż Citroen lubi fajerwerki stylistyczne, w swoim miejskim modelu nie zastosował cyfrowych wskaźników z bogatymi motywami. Zamiast nich są tu analogowe „budziki”, których forma jest raczej konserwatywna. Ma to jednak swoje plusy (najważniejszy z nich to czytelność). Rolę centrum dowodzenia pełni dotykowy ekran multimedialny. Został zespolony nawet z układem klimatyzacji, co wymaga przyzwyczajenia. Warto dodać, że nie zabrakło licznych schowków i kieszeni, które umożliwiają znalezienie miejsca na mniejsze i większe przedmioty codziennego użytku.

Citroen C3 2020 - wnętrze

Fotele są bardzo wygodne

Fotele przypominają klasę średnią z lat 90. Wbrew pozorom, to spory komplement. Nikt wtedy nie myślał o wydajnym podparciu bocznym, ale miękkość i szerokość siedzisk sprawiała, że człowiek czuł się, jak na ulubionym bujaku przed telewizorem. Brakuje tylko weluru… Wspomniana już wyżej tapicerka jest jednak przyjemna w dotyku. W drugim rzędzie zmieszczą się dwie osoby średniego wzrostu. Miejsca nad głowami jest całkiem sporo. Długonodzy muszą oczywiście liczyć na wyrozumiałość podróżnych jadących z przodu.

Citroen C3 - bagażnik

Pojemność bagażnika to 300 litrów

Bagażnik nie uległ żadnym zabiegom. To oznacza, że oddaje do dyspozycji 300 litrów pojemności – całkiem przyzwoity wynik. Po złożeniu tylnej kanapy rośnie do 922 litrów. Warto dodać, że otwór załadunkowy jest duży. Próg mógłby zostać poprowadzony nieco niżej, co ułatwiałoby wkładanie cięższych przedmiotów.

Citroen C3 1.2 PureTech – dane techniczne

Gama benzynowych silników oparto na 3-cylindrowej konstrukcji o pojemności 1,2 litra. Motor z rodziny PureTech występuje w dwóch konfiguracjach mocy: 83-110-konnej. W prezentowanym egzemplarzu znajdziemy ten mocniejszy wariant. Uzupełnia go 205 Nm momentu obrotowego (od 1500 obr./min.). Jednostka współpracuje z 6-biegową przekładnią automatyczną, która kieruje wszystkie argumenty na oś przednią.

Citroen C3 1.2 PureTech - dane techniczne

1.2 Puretech oferuje 110 KM

Potencjał napędowy nie jest oszałamiający, ale Francuzi nie przesadzili z wagą – masa własna C3 to skromne 1090 kg. Dzięki temu dynamika jest naprawdę przyzwoita. Setkę zobaczymy już po 10 sekundach, a przyspieszanie skończy się dopiero przy 191 km/h. Biorąc pod uwagę przeznaczenie pojazdu, nie sposób narzekać. Co ciekawe, wersja z 6-biegowym manualem pozwala rozwijać 100 km/h o 0,6 sekundy szybciej. Dopełnieniem pozytywnego obrazu jest zużycie paliwa. W cyklu mieszanym udało się uzyskać 6,8 litra. To niemal tyle samo, co w oficjalnych danych fabrycznych.

Spokojnie i komfortowo

Komfort, po prostu. To bez wątpienia najbardziej miękko zestrojony układ jezdny w segmencie B. Auto nie ma żadnych sportowych aspiracji i nie próbuje tego ukrywać. Jest bardzo wygodne i proste w obyciu. Owszem, ma to swoje odbicie podczas gwałtownych zmian toru jazdy (jest trochę bujania), ale nie ma mowy o nieprzewidywalnych zachowaniach. Krótko mówiąc, prezentowany Citroen ma spokojne usposobienie, co spodoba się wielu użytkownikom.

Citroen C3 - prowadzenie

Citroen C3 stawia na komfort prowadzenia

Zwrotność zasługuje na uznanie. Wpisywanie się w luki parkingowe to bardzo proste zajęcie za kierownicą tego samochodu. Dobra widoczność, skromne gabaryty i zestaw czujników to elementy umożliwiające zachowanie karoserii bez żadnych skaz. Gdybym mógł czegoś oczekiwać, byłaby to kamera cofania o wyższej jakości (obraz ma przeciętną rozdzielczość). Poza tą niewielką doczepką nie mam zastrzeżeń.

1.2 Puretech EAT6 - opinie

Benzynowy silnik z 6-biegowym automatem to spokojny zestaw

Układ napędowy pasuje do charakteru auta – wydaje się wręcz skrojony pod C3. Skrzynia działa spokojnie, wręcz niespiesznie. Jest jednak płynna i sprzyja „cruisingowi”. Silnik ma wystarczająco dużo wigoru, by poradzić sobie także przy prędkościach autostradowych. Choć posiada tylko trzy cylindry, należy do najlepiej pracujących konstrukcji w swoich segmencie. Nie generuje przesadnych wibracji lub nieprzyjemnych dźwięków.

Ceny Citroena C3

Citroen C3 w bazowej konfiguracji kosztuje 50 900 zł. Tyle wystarczy na wersję Live z 83-konnym silnikiem benzynowym i 5-biegową skrzynią manualną. Cennik zamyka 1,5-litrowy diesel (100 KM) ze skrzynią manualną i wyposażeniem C-Series za 76 800 zł. Prezentowany egzemplarz został natomiast wyceniony na 74 600 zł. To niemal tyle, co wariant z dieslem, ale pamiętajmy, że tu mamy do dyspozycji przekładnię automatyczną.

Citroen C3 2020 - cennik

Za Citroena C3 musimy zapłacić co najmniej 50 tysięcy złotych

Prezentowanym samochodem mogą zainteresować się zarówno klienci indywidualni, jak i flotowi. Tych pierwszych zainteresują opcje kredytowe z minimalną wpłatą własną od 10% i umową na okres od 12 do 84 miesięcy. Z kolei przedsiębiorcy postawią na leasing z czynszem inicjalnym od 1 zł do 45% ceny samochodu i umową na okres od 24 do 60 miesięcy. Warto dodać, że można wybrać stopę procentową (stałą lub zmienną). Wachlarz finansowania obejmuje także wynajem długoterminowy (od 24 do 60 miesięcy z przebiegiem od 20 000 do 200 000 km).

Po prostu wygodny mieszczuch

Kuracja odmładzająca zaowocowała przypudrowaniem nosa i rozszerzeniem listy wyposażenia. To oznacza, że Citroen C3 dalej jest prostym i wygodnym samochodem dla tych, którzy chcą dobrze wyglądać w mieście. Ze względu na gabaryty i spokojny charakter, spodoba się przede wszystkim płci pięknej.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

8.0 8.0

Kuracja odmładzająca zaowocowała przypudrowaniem nosa i rozszerzeniem listy wyposażenia. To oznacza, że Citroen C3 dalej jest prostym i wygodnym samochodem dla tych, którzy chcą dobrze wyglądać w mieście. Ze względu na gabaryty i spokojny charakter, spodoba się przede wszystkim płci pięknej.

  • 8.0

Leave A Reply