w

Gdzie Range Rover nie może, tam Pandę poślą…

Gdzie Range Rover nie może, tam Pandę poślą...

Górskie, zaśnieżone drogi to wyzwanie dla wielu samochodów. Nawet SUV-y mogą mieć kłopoty z podjazdem.

Range Rover nie jest tu wyjątkiem. Luksusowy model nie był wstanie wjechać niewielką aleją poprowadzoną pod dużym kątem. Auto jest wyposażone w szereg systemów wspierających, ale żaden z nich nie zdołał pomóc. Być może problemem były opony – letnie lub wielosezonowe. O zużyte zimówki w tak drogim pojeździe raczej nikogo nie podejrzewamy…

Panda górą

Za to mały Fiat poradził sobie bez najmniejszych przeszkód. Można sobie wyobrazić, co czuł bezradny użytkownik SUV-a klasy premium. Nie jest to jednak tak zaskakujące, jak może się wydawać. Dlaczego? Bo nie była to najzwyklejsza Panda.

Ten zielony lakier i dodatkowe osłony zdradziły, że to wersja z napędem na obie osie. Ktoś jednak może powiedzieć, że Range Rover też oferuje takie rozwiązanie. Tak, ale we włoskim aucie były dodatkowo łańcuchy. Różnice może tez robić masa własna pojazdu. Panda waży niewiele ponad tonę, a brytyjski model grubo powyżej dwóch ton.

Wojciech Krzemiński

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Avatar

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Isuzu D-MAX crash test

Isuzu D-MAX 2020 po teście zderzeniowym: Doskonały wynik japońskiego pick-upa

Old semi vs new semi - brake test

Test hamulców w ciągnikach z różnych epok: 1997 vs 2017. Kolosalne różnice