w

Wysadził w powietrze nowe BMW M5 Competition. To miał być hołd, ale raczej dla wyświetleń (wideo)

BMW M5 Competition explosion
Wysadził w powietrze nowe BMW M5 Competition. To miał być hołd, ale raczej dla wyświetleń (wideo)

Takie historie zawsze wzbudzają kontrowersje. Pod wzniosłymi hasłami zazwyczaj kryją się znacznie mniej moralne pobudki.

Przejdźmy jednak do rzeczy. Pewien znany vloger wysadził w powietrze nowe BMW M5 Competition. Poważnie. Jak sam twierdzi, był to hołd dla zmarłego przyjaciela. Mężczyzna zginął jadąc BMW M4.

Aby lepiej poznać głównego (żyjącego) bohatera, warto wspomnieć, że LITVIN, bo taki nosi pseudonim, trafił na nagłówki gazet już w 2020 roku. Wtedy podpalił Mercedesa AMG GT 63 S, co rzekomo było przejawem frustracji przez rzekome odmówienie naprawy w autoryzowanym serwisie. Co ciekawe, materiał trafił do 28 milionów widzów. Później wjechał przez okno do salonu Porsche swoim Taycanem, co wygenerowało 7 milionów wyświetleń.

Hołd czy cwaniactwo?

Trudno więc uwierzyć, że wysadził w powietrze BMW M5 Competition, by oddać hołd przyjacielowi. Są raczej rozsądniejsze i bardziej szlachetne metody, by to zrobić. Nie generowałyby jednak takich wyników oglądalności.

Wybuch BMW M5
Zanim samochód wybuchł, vloger strzelił do niego z łuku…

Warto w tym miejscu dodać, że cała akcja nie była oparta jedynie na aktywacji ładunku wybuchowego. Mężczyzna pozostawił samochód na polu, oblał go benzyną, a następnie strzelił z łuku. Uwagę zwraca też jego strój – oddawał hołd koledze mając na sobie kurtkę, majtki i skarpetki. Spodnie nie były przecież do niczego potrzebne, mimo ujemnej temperatury.

Przypomnijmy, że BMW M5 Competition skrywa jednostkę V8 o pojemności 4,4 litra, która generuje aż 625 koni mechanicznych. Cena takiego samochodu w Polsce to 622 900 złotych (zgodnie z oficjalnym cennikiem).

A można było zlicytować ten model i przekazać pieniądze na szlachetny cel. Nie wygenerowałoby to takich wyświetleń, ale realnie pomogło potrzebującym, których przecież nie brakuje.

Jeżeli ktoś jeszcze zastanawia się, gdzie są granice, to spieszymy z wyjaśnieniami… Nie istnieją, po prostu. XXI wiek wydaje się upadkiem podstaw moralności, a przy tym jasnym dowodem, że pieniądze i rozwój gospodarczy nie zwiększają wartości człowieka samego w sobie.

https://news.google.com/publications/CAAqBwgKMOrZngswgeS2Aw?hl=pl&gl=PL&ceid=PL%3Apl

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Audi Q2

Audi Q2 okazało się porażką. Koniec produkcji niemieckiego crossovera

Agresywny taksówkarz

Kolejny niecierpliwy, któremu przestało się spieszyć. Tym razem taksówkarz