w ,

Volkswagen Sharan 2.0 TDI Highline – Wszechstronny olbrzym

Volkswagen Sharan 2.0 TDI Highline
Volkswagen Sharan 2.0 TDI Highline - Wszechstronny olbrzym

Na europejskim rynku jest największym z vanów koncernu z Wolfsburga. Z zewnątrz wygląda majestatycznie. Wnętrze jest ogromne i pojemne niczym sala balowa. Prawdziwym zaskoczeniem są jednak wyniki spalania tego olbrzyma?

W przypadku Volkswagena rozpisywanie się o designie auta jest po prostu biciem piany. Niemcy już dawno doszli do wniosku, że ich auta maja być ?pratisz, kwadratisz, sehr gut? i? takie są. Frazes? Na pewno nie. To tylko potwierdzenie ?oczywistej oczywistości?. Co można jeszcze odkrywczego powiedzieć o Sharanie? Zupełnie nic! Auto jest typowe aż do bólu. Jeżeli kiedyś ktoś pokusi się o zdefiniowanie vana to pewnie Sharan stanie w Sevres, jako wzorzec.

 

Wnętrze
We wnętrzu tego mega klasyka nie ma co szukać stylistycznej dezynwoltury. Auto skrojono dostojnie, elegancko i ergonomicznie. Tak, tak! Znowu wzorzec. Deska i podszybie to misz-masz Golfa i Multivana. No bo z jednej strony zegary i panel środkowy jak w Golfie (ale też Passacie, Tiguanie, Polo, Touranie etc), a z drugiej duże podszybie niczym w Multivanie. Wszystko skrojono i uszyto z materiałów najlepszej jakości. Tak, VW może nie epatować stylistycznymi fajerwerkami, ale szanuje swoich klientów i na kiepskiej jakości plastiki czy skórę typu ?skaj? pozwolić sobie nie może.

 

Sharan to auto 7-miejscowe. W standardzie jest oczywiście 5 miejsc, w postaci osobnych foteli. Pozwala to na dowolną konfigurację wnętrza. Jeżeli dołożymy do tego jeszcze dwa składane fotele w części bagażowej, dostajemy auto pojemne niczym mikrobus. Oczywiście, z przyczyn oczywistych, zajęcie miejsca w 3 rzędzie foteli jest skomplikowane, ale, nie oszukujmy się ? do trzydrzwiowych aut wsiada się równie niewygodnie. A wysiada, znacznie gorzej?

 

Auto 7-miejscowe nie oznacza mikrobagażanika, nawet wtedy, kiedy na pokładzie mamy komplet. I znowu oczywista oczywistość, kiedy jedziemy w 5 osób, do Sharana zapakujemy bez mała 900 litrów. Z 7 osobami, niewiele ponad 300. Ale to też aż 300! Warto również dodać, że kiedy jedziemy w 2 osoby i złożymy tylne fotele, do auta da się zabrać prawie 2500 litrów!

 

Technika
Niemiecki van, o czym wspomnieliśmy wyżej, to jeżdżący klasyk. Klasyczne kształty, wymiary (4854 mm długości, 1720 wysokości, 1904 szerokości) i przeznaczenie. Za to stosunkowo mało klasyczny silnik. Zazwyczaj vany napędzają spore i paliwożerne motory. Tymczasem VW do Sharana montuje zaledwie dwulitrowego diesla. Naszego testowego Sharana napędzał ten o mocy 140 KM. Auto nie wyróżniało się nadzwyczajnym przyspieszeniem, ale kiedy trzymało się silnik na poziomie 2000 obrotów, jechał całkiem dynamicznie. I, co najważniejsze, nie odbiło się to na apetycie auta. Katalogowo auto konsumuje 7,5 oleju napędowego w ruchu miejskim, 5,2 w trasie i 6,0 średnio. I w zasadzie są to wyniki, które bez problemu otrzymamy w realnym świecie. Powiem więcej, autem da się jeździć oszczędniej. I to nawet z włączoną klimatyzacja i 4 osobami na pokładzie.

 

Sześciobiegowa, manualna skrzynia biegów pozwala w sposób optymalny wykorzystać niezbyt imponujące w ważącym bez mała 2 tony aucie 140 KM. Bardzo przydaje się szczególnie 6 bieg, który uspokaja pracę silnika na trasie. I pewnie dzięki niemu auto może zadowolić się mniej niż 5 litrami, o ile częściej będziemy ruszali głową niż noga na pedale gazu.

 

Wrażenia z jazdy
Sharan prowadzi się tak, jak wygląda, czyli? majestatycznie. Dzięki 140 KM całkiem nieźle przyspiesza. Pomimo sporej wysokości, nawet w ostrych łukach nie wychyla się niczym pijany marynarz. A pomimo prawie 5 metrów długości, w zakręty wpisuje się niczym Golf VII. Dobra amortyzacja sprawia, że Sharan, niczym krążownik liniowy majestatycznie przepływa nad koleinami. Do wnętrza broń Boże nie dochodzą odgłosy pracy zawieszenia, a kierowca ani przez chwilę nie traci pełni władzy na swoim pojazdem. Także pod tym względem Sharan to jeżdżąca perfekcja

 

Okiem przedsiębiorcy
Sharan jest wymarzonym samochodem dla kogoś, kto przez pięć dni w tygodniu musi przewozić objętościowo dużo, choć niezbyt ciężkiego ?towaru?, a w weekendy zabierać sporą rodzinę za miasto. Kosztujący od około 130 tys. zł Volkswagen Sharan Highline to auto do tego celu idealnie dostosowane.

 

Zakup możemy sfinansować poprzez VW Bank wybierając na przykład leasing, którego długość w zależności od potrzeb może trwać od 24 do 60 miesięcy, a pierwsza wpłata wynosi od 10 do 45 % wartości auta przy cenie wykupu 1 lub 19 %.

 

Inna metoda to jeden 3 kredytów. Kredyt ?Niska rata? to od 12 do 84 rat i bez konieczności pierwszej wpłaty. Drugi z kredytów ?Wygodna spłata? to wkład własny od 20% w zależności od długości trwania kredytu. A ten można rozłożyć na 12, 24, 36, 48 miesięcy. ?Auto Kredyt? to natomiast forma nieco podobna do leasingu ? wkład własny od 0%, długość trwania 36 lub 48 miesięcy i na koniec wykup auta lub jego zwrot.

 

Podsumowanie
Czy największe w stajni VW auto osobowe jest warte swoje ceny? Naszym zdaniem tak. Choć do bólu zachowawcze, za to nie razi stylistycznymi wygibasami. Gwarantuje komfort, długą eksploatację i to, że po dwóch latach nie zestarzeje się i nie będzie nas prześladował klątwą superdesignu?

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

3 komentarze

Dodaj odpowiedź
  1. Przeplacony szmelc.
    Fiat Freemont 3.6 Pentastar,280km,4×4,automat,skora,dvd w dachu,itd,fabryczna inst.Lpg .Auto 2razy mocniejsze o nieporownywalnie lepszych osiagach,tych samych kosztach exploatacji,wiekszej dzielnosci(4×4),tez 7osobowe a kosztuje tyle samo lub mniej.
    Vw.kupuje polglowek.

  2. Fakt. Fiat Freemont jest absolutnie nie do pobicia jeśli chodzi o cenę, wyposażenie i koszty eksploatacji. W tej chwili w całej europie nie ma auta które mogłoby z nim konkurować.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Silnik 1.9 JTD/JTDm – problemy, awarie, historia, eksploatacja

Audi R8 Coupe V10

Audi R8 Coupe V10 – Wytwórnia adrenaliny