w ,

Toyota Auris Valvematic 130 Multidrive S Prestige – kompakt po japońsku

Auris pierwszej generacji jest bardzo dobrym autem. Ma tylko jeden feler: wygląda? kontrowersyjnie. Japończycy postanowili jednak odświeżyć gamę modelową. Na pierwszy ogień poszły Yaris, i wspomniany już Auris. To była dobra decyzja, bo teraz japoński kompakt stał się jednym z najładniejszych, jeżeli nie najładniejszym autem z segmentu C.

Karoseria
Nowy Auris upodobnił się do minivana. Sprawia wrażenie wyższego szerszego i dłuższego niż jest. I? bardzo dobrze. Wszak auta kupuje się oczyma. A widok wystylizowanego na nowo przodu auta robi doskonałe wrażenie. Po nijakim poprzedniku, ten Auris wydaje się mocny, ?charakterny?. Dobrym pociągnięciem stylistycznym było podzielenie grilla na dwa segmenty. Dolny, nadaje autu sportowego sznytu. Górny, z ciekawie wystylizowanymi reflektorami, które zachodzą aż na błotniki nadaje przodowi drapieżności, ale też tak nieczęstego u tego producenta indywidualizmu.

 

Nadwozie prezentuje się równie ciekawie. Ostro pochylony słupek A jest jakby przedłużeniem linii maski. Ten zabieg stylistyczny dodatkowo podkreśla dynamiczną sylwetkę Aurisa. Z kolei tył auta, wąskie światła, sporo płaskich powierzchni nadają mu majestatyczności minivana. I wbrew pozorom, taki stylistyczny misz-masz nie wygląda źle.

 

Wnętrze
Wnętrze nowego Aurisa nie zaskoczyło nas niczym. Spodziewaliśmy się, że będzie elegancko, ergonomicznie bez szaleństw i? dokładnie tak było. Testowany przez nas egzemplarz, w najwyższej wersji wyposażenia robi doskonałe wrażenie. Dyskretny dotyk luksusu w postaci skórzanych wstawek na desce i drzwiach, obszyta skórą kierownica czy dodane ze smakiem tu i ówdzie chromowane detale podkreślają ten stonowany luksus.

 

Wypowiadać się o kwestiach ergonomii w przypadku Toyoty to lekki nietakt. Japończycy nie pozwalają sobie na dezynwolturę przy projektowaniu aut wolumenowych. Dlatego wszystko to, czego do bezpiecznego prowadzenia auta potrzeba jest w zasięgu wzroku i rąk.

 

Miejsca w nowym aucie nie brakuje. Zarówno kierowca jak i pasażerowie maja go wystarczająco dużo. Nie brakuje go ani na nogi, ani na głowy ani na? bagaże. Choć, przyznam szczerze, liczyłem na to, że w wyglądającym nieco jak minivan aucie miejsca na bagaż będzie trochę więcej. Ale, 360 litrów to w gruncie rzeczy standard i na rodzinne wakacje można jechać śmiało.

 

Technika
Auto ma wymiary? kompaktowe. Mierzy 4275 mm długości, 1460 wysokości i 1760 szerokości. Przy rozstawie osi mierzącym 2600 milimetrów zapewnia spory komfort dla 5 osób. Napęd stanowi dynamiczny silnik Valvematic o pojemności 1,6 litra, mocy 132 KM i momencie obrotowym 162 Nm. Moc przekazywana jest na przednią oś za pośrednictwem bezstopniowej skrzyni biegów CVT z możliwością zmiany manualnej (sekwencyjnej).

 

Wrażenia z jazdy
Wsiadając do auta pierwszy raz nieco obawiałem się bezstopniowej skrzyni CVT. Zazwyczaj nie są one ani najszybsze ani najcichsze w działaniu. Tymczasem, zaskoczenie. Bezstopniowy automat dał sobie świetnie radę z 132-konnym, benzynowym silnikiem o pojemności 1,6 litra. Nie było ani głośno, ani wolno. Auto rozpędziło się do prawie 200 km/h, a od 0-100 km/h w około 11 sekund.

 

Także zużycie paliwa nie zaskoczyło nas negatywnie. Producent podaje, że auto powinno konsumować 7,9 litra w ruchu miejskim, 4,8 na trasie i 6,1 w ruchu mieszanym. W naszym teście wyniki spalania były nieco wyższe. Wszak nie jeździmy w laboratorium. Średnia z testu po przejechaniu ponad 1300 km wyniosła 5,4 litra. Praca zawieszenia i układu kierowniczego ? bez uwag. Cicho, precyzyjnie, czyli? w standardzie Toyoty.

 

Okiem przedsiębiorcy
Toyota, z racji swojej legendarnej wprost niezawodności cieszy się sporym powodzeniem wśród przedsiębiorców. Nie inaczej jest z Aurisem. Przy cenie od 59,5 tys. złotych stanowi niezłą alternatywę dla aut z Niemiec czy Francji. Testowany egzemplarz jest jednak sporo droższy ? kosztuje bowiem 101 700 zł.

 

Producent zapewnia Aurisowi 3-letnią gwarancję (lub do 100 tys. kilometrów), którą można przedłużyć o dodatkowe 2 lata. 3-letnią ochroną objęta jest też powłoka lakiernicza a 12-letnią, perforacja nadwozia.

 

Finansowanie zapewnia Toyota Bank. Obecnie, Toyota proponuje trzy formy nabycia auta: kredyt, leasing w tym konsumencki i najem długoterminowy, który zyskuj coraz większą popularność. Oferty dostosowywane są indywidualnie, dlatego o szczegóły należy pytać w salonach Toyoty.

 

Podsumowanie
Czy Auris zaskoczył nas czymś w czasie testu? W zasadzie, nie. Spodziewaliśmy się ciekawego auta o niezłych właściwościach trakcyjnych i? właśnie takim autem jeździliśmy. Jedyny ?plus ujemny?, jaki odkryliśmy to umiarkowanie pakowny bagażnik. Ale, to zdecydowanie zbyt mało, żeby zgłaszać jakiekolwiek zastrzeżenia do japońskiego kompaktu. Bo lista ?plusów dodatnich? jest zdecydowanie dłuższa.

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

Napisane przez Rafał Łakus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Koniec produkcji M3 E92

Pół miliona egzemplarzy Cayenne