w

Renault Twin?Run Concept

Nieraz słyszę, że pewne auta stworzono z myślą o kobietach. Przeczytałem mnóstwo opinii nt. mężczyzn, którzy decydują się na małe, miejskie samochody. Znam też przełożony z angielskiego felieton o zachodniej miłości do potężnych wozów. Przez większość czasu starałem się pozostawać wobec tej kwestii neutralny. Niedawno zmieniłem zdanie.

 

Renault niegdyś słynęło z bycia producentem lekkich, prawdziwie sportowych samochodów. Z czasów współpracy z Alpine, które wkrótce potem stało się częścią koncernu, wspominamy chociażby modele R5 i R5 Alpine Turbo, dostępne kolejno w latach 1976-1981 i 1982-1984. Jednak epoka sportowych Renault zdała się już dawno skończyć. Owszem, powstawały ?hot hatche?, na przykład słynne Clio II generacji, które w najmocniejszym wydaniu miało 250-konny silnik, lecz… zdaniem wielu, to nie to samo. ?Dziś prawdziwych GTI już nie ma?.

 

Można by polemizować. Nawet, jeśli faktycznie era ?prawdziwych GTI? odeszła do lamusa, to jednak wciąż powstają mocno usportowione wersje samochodów znanych na co dzień z ulicy. Niedawno Renault zaprezentowało koncept Twingo, Twin?Run. Pod jego maską znalazło się V6 o pojemności 3,5 litra, rozpędzające auto do 100 km/h w 4,5 sekundy. Rozkład mas wynosi 43/57%, co – zdaniem producenta – zapewni samochodowi możliwie najbardziej znośne zachowanie w zakrętach.

 

Jak możemy się domyślać, nowe, seryjne Twingo będzie różniło się od konceptu. Choć… czy powinno?

 

Autor: Miłosz Bagiński-Żyta
Źródło: Carscoops

 

 

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

McLaren 50 12C i 12C Spider

Fiat Panda 1,3 Multijet 16v 75 KM – Tylko Pandy żal