w

Mitsubishi eK X EV. Wygląda jak spłaszczony Outlander

Kei car Mitsubishi 2022
Mitsubishi eK X EV. Wygląda jak spłaszczony Outlander

Kei car to koncepcja, która przyjęła się na rynkach azjatyckich. Opiera się na prostych i praktycznych kształtach połączonych z czterema kołami.

Mitsubishi eK X EV to jeden z najnowszych przedstawicieli tego gatunku. Jego pudełkowata sylwetka wygląda bardzo zabawnie, ale w tym szaleństwie jest metoda. Japońskie aglomeracje oferują ograniczoną przestrzeń dla aut, dlatego tak niewielkie nadwozie ma rację bytu.

Mitsubishi eK X EV
Samochód ma pudełkowate nadwozie o skromnych gabarytach

Samochód prezentuje się jak spłaszczony Outlander. W tym przypadku to żadna wada. Projektanci starali się zaszczepić w nim najnowszy nurt stylistyczny, co się udało. Płaski przód zdobią wąskie światła LED do jazdy dziennej, chromowany grill i kafelkowe reflektory. W jeszcze bardziej ścięty tył wkomponowano natomiast pionowe lampy i szeroką klapę bagażnika.

Mitsubishi eK X EV – szczegóły techniczne

Samochód skrywa układ w pełni elektryczny. Jednostka na prąd oddaje do dyspozycji 63 konie mechaniczne oraz 195 niutonometrów. Uzupełnieniem układu jest bateria o pojemności 20 kWh. Ma ona zapewniać do 180 kilometrów zasięgu. Ładowanie ze zwykłego gniazdka ma trwać około ośmiu godzin. Przy użyciu stacji z dużą mocą, napełnimy akumulator do 80 procent w 40 minut.

Mitsubishi eK X EV – kluczowe dane:

  • Moc maksymalna: 63 konie mechaniczne
  • Maksymalny moment obrotowy: 195 niutonometrów
  • Zasięg: 180 kilometrów
  • Ładowanie: do 80 procent w 40 minut

Warto dodać, że samochód powstał przy współpracy z Nissanem, co nie jest zaskoczeniem (w końcu obie marki należą do jednego sojuszu). Dokładnie tak samo jest w przypadku nowego Outlandera i X-Traila.

Zobacz także: Mitsubishi Outlander 2022 powinno trafić do Europy! Wygląda świetnie!

Mitsubishi eK X EV będzie kosztować na lokalnym rynku 1 848 000 jenów, co daje około 14 tysięcy dolarów. Cena wydaje się przyzwoita, jak za auto elektryczne.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Fotoradary na smartfony

Kamery na kierowców używających smartfonów. Testy trwają

GP Hiszpanii wyniki

Grand Prix Hiszpanii 2022: Liczne problemy techniczne, Red Bull zgarnia pełną pulę