w , ,

Dacia Jogger ECO-G, czyli najbardziej pragmatyczny wybór w tym kraju (test)

Dacia Jogger SL Extreme test
Dacia Jogger ECO-G, czyli najbardziej pragmatyczny wybór w tym kraju (test)

Odkąd rumuńska marka rozwija się pod skrzydłami Renault, z powodzeniem tworzy synonimy auta dla Kowalskiego. Teraz miałem okazję jeździć tym najlepszym z dotychczasowych.

Tak, nie boję się użyć tego stwierdzenia, mimo że Duster patrzy na mnie z niezadowoleniem. Dacia Jogger ECO-G jest naprawdę bardzo ciekawą propozycją skierowaną do polskich klientów. Śmiem twierdzić, że to jeden z najbardziej pragmatycznych wyborów na rynku. Trzeba jednak poznać ją bliżej, by móc się przekonać.

Zacznijmy standardowo – od stylistyki. Projektanci mieli za zadanie jednym autem zastąpić Dokkera (kombivana), Lodgy (minivana) i Logana MCV (kombi). Nie było to łatwe, a jednak się udało. Ba, dorzucili coś ekstra! Chodzi oczywiście o lekko zwiększony prześwit i dodatkowe osłony, które pozwalają nazywać ten model crossoverem lub uterenowionym kombi.

Dacia Jogger ECO-G
Sylwetka uterenowionego kombi wpisuje się w aktualnie panujące trendy, a przy tym oferuje wysoki poziom praktyczności

Sylwetka jest unowocześniona, a przy tym całkiem przyjemna dla oka. Pas przedni nawiązuje do Sandero, co nie jest wadą. Znany front został wzbogacony masywnym zderzakiem z halogenami. Co ciekawe, reflektory oferują układ LED obejmujący światła dzienne i mijania. Profil ujawnia natomiast szerokie przeszklenia. Te w przednich drzwiach osadzono nieco głębiej.

Dacia Jogger test
Tylne lampy łudząco przypominają Volvo XC90 poprzedniej generacji

Z kolei mocno ścięty tył przypomina… Volvo XC90 poprzedniej generacji. Wszystko za sprawą pionowych lamp sąsiadujących z szeroką klapą. Taki misz-masz prezentuje się całkiem nieźle. Szwedzi raczej nie będą mieć o to pretensji…

Dacia Jogger – wnętrze

Kubaturę kabiny mogę określić mianem nietypowej. Jest stosunkowo wąsko, a przy tym od miejsca kierowcy daleko do bagażnika. Skojarzenie z jamnikiem może być niebezpieczne, dlatego powiedzmy, że można poczuć się, jak w długim tunelu (mam wątpliwości, czy to brzmi lepiej…). Nie ma jednak mowy o klaustrofobii, bo dach został poprowadzony naprawdę wysoko. Nie ma też wrażenia, że jest to skrajnie budżetowe auto. Plastiki są oczywiście twarde, ale nie brakuje nowoczesnych instrumentów, praktycznych rozwiązań i dekorów z tkaniny przyjemnej w dotyku.

Zegary mają analogową formę i są bardzo czytelne. Pomiędzy nimi wkomponowano wyświetlacz komputera pokładowego. Co ważne, ujawnia zasięg i zużycie zarówno na benzynie, jak i na gazie. Jak już o tym mowa, to warto dodać, że przycisk LPG został umieszczony pod lewą dyszą nawiewu – estetycznie, nie na odczep się.

Dacia Jogger - wnętrze
Kokpit jest prosty i ergonomiczny, a przy tym wystarczająco nowoczesny

Na szczycie konsoli centralnej zamontowany został dotykowy ekran multimedialny. Nie jest to najbardziej zaawansowane urządzenie w tej klasie, ale za to działa sprawnie i nie skrywa żadnych tajemnic już po chwili użytkowania. Niżej znalazł się niezależny panel klimatyzacji, półka na telefon oraz gniazda USB i 12V. Wszystko jest rozmieszczone intuicyjnie – ergonomia na piątkę. Tak, w Dacii! Co więcej, mamy do dyspozycji spore schowki, podłokietnik (szkoda, że nie jest regulowany), uchwyty na kubki i pojemne kieszenie w drzwiach.

Siedzenia Dacii Jogger
W obu rzędach może zmieścić się pięć dorosłych osób i odbyć całkiem przyjemną podróż

To, jaki postęp zrobiła ta marka na przestrzeni dekady ujawniają fotele. Mogłyby z powodzeniem trafić do droższych samochodów miejskich znanych producentów. Są duże, mają niezłe podparcie, a przy tym oferują przyzwoite wyprofilowanie. Odrobiną szaleństwa są wąskie zagłówki. Całkiem sporo tych szwedzkich inspiracji…

Jak już wspomniałem, kabina sprawia wrażenie wąskiej, ale udało się w niej zamontować kanapę z trzema siedziskami o równej szerokości. Ponadto, każde z miejsc ma takie samo wyprofilowanie. Kąt pochylenia oparcia nie budzi zastrzeżeń. Nie ma więc problemu, by zmieściły się trzy dorosłe osoby i podróżowały w dobrych warunkach.

Dacia Jogger - bagażnik
Bagażnik jest ogromy i bardzo łatwy do wykorzystania, co ma związek z nisko poprowadzonym progiem i szerokim otworem załadunku

Bagażnik to strefa radości każdego działkowca. Ucieszy się z niego także budowlaniec, właściciel sklepu i każdy, kto potrzebuje dużej przestrzeni do przewożenia różnych ładunków. Jak wynika z danych fabrycznych, oferuje 607 litrów pojemności. Wysokie burty sprawiają, że nietrudno ukryć tu duże i cenne przedmioty, których przecież nikt nie spodziewa się w Dacii.

Co więcej, można skorzystać z dodatkowej wnęki, solidnych mocowań i dwóch elastycznych gum na ściankach. Do tego próg załadunku jest nisko poprowadzony, a otwór pozwala na wkładanie lodówki i pralki – kto wie, czy nie jednocześnie… Jest coś jeszcze, wykończenie. Gołą blachę ujawnia jedynie klapa. Można? Można. Warto podkreślić, że w ofercie są siedmioosobowe wersje Joggera, ale trzeci rząd nie chowa się pod podłogą. Niektórym może być jednak potrzebny. Dopłata do niego wynosi 4500 złotych.

Kluczowe parametry

Przy tych cenach paliwa, Dacia Jogger ECO-G jest mokrym snem każdego fana oszczędzania. Rumuński samochód posiada fabryczną instalację LPG. Współgra ona z doładowanym silnikiem benzynowym o pojemności 1 litra. Potencjał tego zestawu to 100 koni mechanicznych i 170 niutonometrów.

Dacia Jogger 1.0 LPG - silnik
Niewielki silnik połączony z instalacją LPG oferuje 100 koni mechanicznych

Nie są to imponujące wartości, ale masa własna wynosząca 1223 kilogramów sprawia, że użytkownik tego auta nie musi być zawalidrogą. Sprint do setki za kierownicą Joggera trwa 12,3 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 175 km/h. Biorąc pod uwagę przeznaczenie pojazdu, te rezultaty raczej nie budzą zastrzeżeń.

Dacia Jogger 1.0 ECO-G – dane techniczne:

  • Moc maksymalna: 100 koni mechanicznych
  • Maksymalny moment obrotowy: 170 niutonometrów
  • Skrzynia biegów: sześciobiegowa, manualna
  • Napęd: na oś przednią
  • Masa własna: 1223 kilogramy
  • Przyspieszenie 0-100 km/h: 12,3 sekundy
  • Prędkość maksymalna: 175 km/h
  • Średnie zużycie paliwa w cyklu mieszanym: 7 litrów benzyny lub 8,5 litra gazu (test)

Przejdźmy teraz do kluczowej zalety, czyli zużycia paliwa. Średnie spalanie w teście wyniosło 7 litrów benzyny oraz 8,5 litra gazu – naprzemiennie, rzecz jasna. Warto w tym miejscu podkreślić, że zbiornik LPG ma 40 litrów, a bak na bezołowiową pomieści 50 litrów. Jak łatwo policzyć, tankując do pełna, można pokonać ponad 1100 kilometrów bez odwiedzania stacji. Jeżdżąc głównie na gazie, będzie oczywiście dużo taniej, niż na benzynie.

Wrażenia z jazdy Joggerem LPG

Czy pamiętasz, jak prowadził się Logan MCV pierwszej generacji? Jeśli tak, to o tym zapomnij. Dacia Jogger ECO-G gra w innej lidze. I to brzmi dumnie. Nie jest to połykacz zakrętów i zwinny sportowiec, ale podczas normalnej jazdy naprawdę trudno mieć zastrzeżenia. Rumuńska nowość prowadzi się pewnie i nawet przy wysokich prędkościach nie prowokuje do zaglądania w modlitewnik. Układ kierowniczy pracuje miękko, ale daje wystarczającą wiedzę o tym, w jakim położeniu znajdują się przednie koła.

Dacia Jogger ECO-G
Auto prowadzi się miękko, ale przy tym wystarczająco pewnie

Zawieszenie pozwala na przechyły nadwozia, ale bez przesady – wszystko odbywa się w granicach bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku. Co więcej, cała konstrukcja nieźle sobie radzi z nierównościami, choć wyraźnie słychać jej pracę. Ogólnie rzecz biorąc, wyciszenie nie jest najlepsze, co można odczuć przy prędkościach autostradowych. Niemniej jednak i tak jest lepiej, niż w modelach, które Jogger zastąpił na rynku. Małe kroczki też są ważne.

Dacia Jogger ECO-G SL Extreme
Układ napędowy ma oszczędny charakter i spodoba się kierowcom o spokojnym stylu jazdy

Układ napędowy docenią kierowcy o spokojnym stylu jazdy. Próżno tu szukać sportowych aspiracji. Absolutnie nic nie prowokuje do szybkiego przemieszczania się. Przy tych cenach mandatów to nawet lepiej. Niewielki silniczek całkiem nieźle radzi sobie z napędzaniem Dacii, choć przy pięciu osobach na pokładzie trzeba przemyśleć, kiedy zabrać się za wyprzedzanie. W wielu przypadkach lepiej będzie odpuścić.

 

Mimo jedynie trzech cylindrów, jednostka napędowa nie generuje przesadnych wibracji. I to cieszy. Współpracująca z nią przekładnia działa całkiem dobrze. Jej krótkie zestopniowanie pierwszych biegów podkreśla ekonomiczny charakter całości. Nikogo na pewno nie zaskoczy, że przednie koła bez problemu radzą sobie z przenoszeniem dostępnego potencjału na asfalt.

Dacia Jogger - front
Liczba systemów wsparcia jest skromna i nie ma mowy o ich inwazyjnym działaniu

Mimo że Dacia Jogger ECO-G zadebiutowała na rynku niewiele ponad pół roku temu, nie jest to samochód naszpikowany skomplikowanymi rozwiązaniami. Wśród najbardziej zaawansowanych systemów wsparcia znajdują się jedynie asystenci parkowania, nagłego hamowania i monitorowania martwego pola. Wbrew pozorom, dla wielu będzie to zaleta.

Analogowy charakter sprawia, że sztuczna inteligencja nie podejmie próby przejęcia części kontroli nad autem, gdy nie wymaga tego sytuacja. A niestety to zdarza się coraz częściej, bo elektroniczne wsparcie stosowane w nowoczesnych autach działa bardzo inwazyjnie.

Dacia Jogger – cena

Przejdźmy teraz do cennika. Bazowa wersja tego modelu kosztuje 74 300 złotych. Za tę kwotę dostajemy egzemplarz z testowanym układem napędowym ECO-G i bazowym wyposażeniem pozbawionym klimatyzacji. Bogatsza wersja (Expression) kosztuje 83 050 złotych, a ta najbogatsza – 87 600 złotych. Przy galopującej inflacji i problemach z dostępnością, jest to bardzo uczciwa, wręcz okazyjna oferta.

Jeżeli ktoś ma wątpliwości, to chętnie dodam, że 110-konna Fabia w wersji Style kosztuje niemal tyle samo, a podobnie skonfigurowane Polo jest znacznie droższe. To powinno skuteczniej uświadomić tych, którzy dawno nie zaglądali do salonów. Niestety, nic nie wskazuje na to, że będzie taniej.

Dacia Jogger - tył
Ceny Joggera z instalacją LPG rozpoczynają się od 74 300 złotych

Dacia Jogger ECO-G to nieskomplikowany, praktyczny, przestronny i ekonomiczny samochód, który oferuje wystarczająco bogate wyposażenie w umiarkowanej cenie. Dzięki prostocie konstrukcyjnej, nie powinien generować dużych kosztów nawet po latach. A w tych czasach może to mieć ogromne znaczenie – zarówno dla klienta indywidualnego, jak i flotowego.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Jeden komentarz

Dodaj odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Pożar BMW i3

Nieudana jazda testowa BMW i3. Elektryczny sedan stanął w płomieniach

Wypadek motocyklistów w Sztumie

Zderzenie skuterzysty z motocyklistą pod komendą policji. Kto jest sprawcą? (wideo)