w

Audi R8, Porsche 911 i Chevrolet Corvette. Wyścig na prostej!

911 vs R8 vs Corvette
Audi R8, Porsche 911 i Chevrolet Corvette. Wyścig na prostej!

Te trzy samochody sportowe zostały zaprojektowane na różne sposoby. Który z nich okaże się najskuteczniejszy w tej konkretnej próbie?

Audi R8, Porsche 911 i Chevrolet Corvette zwracają na siebie uwagę, potrafią dać mnóstwo frajdy z jazdy i dysponują świetnymi osiągami. A mimo to różni je bardzo wiele, szczególnie pod względem konstrukcyjnym. Każda marka ma przecież inną filozofię tworzenia takich modeli.

Tym bardziej to porównanie wydaje się ciekawe. Kiedyś było nie do pomyślenia, że auto amerykańskie może nadążyć za legendami ze Starego Kontynentu. Sytuacja uległa zmianie i zestawienie Corvette z niemieckimi pojazdami nie wydaje się przesadą.

Audi R8, Porsche 911 i Chevrolet Corvette w prostym starciu

Zacznijmy od najbardziej egzotycznego bohatera tego pojedynku. Chevrolet Corvette skrywa wolnossącą jednostkę V8 o pojemności 6,2 litra. Oddaje ona do dyspozycji użytkownika 482 konie mechaniczne oraz 613 niutonometrów. Cały potencjał trafia na oś tylną dzięki uprzejmości ośmiobiegowej przekładni automatycznej. Masa własna pojazdu to 1655 kilogramów.

Jak na tym tle wypada Porsche 911? Jego serce jest o połowę mniejsze. To trzylitrowy, sześciocylindrowy silnik z podwójnym doładowaniem, który generuje 385 koni mechanicznych oraz 450 niutonometrów. Tutaj także występują napęd na tył i ośmiobiegowa skrzynia automatyczna. Niemieckie auto waży 1509 kilogramów.

Audi R8, Porsche 911 i Chevrolet Corvette
Wszystkie trzy modele posiadają napędy na tylną oś oraz skrzynie automatyczne

Na koniec zostawiliśmy znanego reprezentanta Ingolstadt. Audi R8 skrywa wolnossącą konstrukcję V10 o pojemności 5,2 litra. Oferuje ona 570 koni mechanicznych i 550 niutonometrów. Przenoszeniem tych wartości na tylne koła zajmuje się siedmiobiegowy automat.

Który z tych samochodów okaże się najszybszy na prostej? Wydaje się, że Audi może zostawić w tyle swoich konkurentów. Chevrolet ma jednak argumenty, by trzymać się bardzo blisko. Wiele będzie jednak zależało od samego startu.

Przenoszenie tak dużych potencjałów silnikowych tylko na tylne koła to bardzo duże wyzwanie – nawet jeśli w autach zastosowano procedury startu. Trudno więc przewidzieć kolejność na mecie i różnice w pomiarach czasu.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Tesla w ogniu

Pożar Tesli w Kanadzie. Elon Musk znów pod gradem pytań

E63S Final Edition

Mercedes-AMG E63 Final Edition. Koniec jest blisko