w

Lewoskręt okazał się za dużym wyzwaniem. Jeden pojechał pod prąd, a drugi za nim (wideo)

Lewoskręt okazał się za dużym wyzwaniem. Jeden pojechał pod prąd, a drugi za nim (wideo)

Poruszanie się po polskich drogach jest coraz mniej problematyczne ze względu na poprawiający się stan infrastruktury.

Owszem, nie jest idealnie, ale i tak możemy mówić o sporym postępie w ciągu ostatnich dwóch dekad. Niemniej jednak to nie załatwia sprawy. Bezpieczeństwo wciąż stoi pod znakiem zapytania, skoro po drogach jeżdżą ludzie, którzy lekceważą lub nie znają przepisów. Dla tych śmiałków lewoskręt okazał się za dużym wyzwaniem.

Zacznijmy od tego, że zdarzenie miało miejsce w Bielsku-Białej przy znanej galerii handlowej. Jak do niego doszło? Trudno uwierzyć, że ktoś może postąpić w taki sposób, a tu mamy przecież nawet dwóch bohaterów.

Pod prąd – jeden po drugim

Pierwszy kierowca, “przewodnik stada”, nie trafił na właściwą jezdnię, mimo prawidłowego oznakowania. Nie dały mu do myślenia odwrócone sygnały świetlne, strzałki na jezdni i cała reszta. Po prostu wjechał pod prąd i kontynuował jazdę, jak gdyby nigdy nic.

Równie ciekawie i niebezpiecznie zarazem zachował się drugi kierowca, który jechał za nim. Śmiemy twierdzić, że nawet nie zwrócił uwagi, gdzie się znajduje – najważniejsze, że ktoś był przed nim i wyznaczał tor jazdy.

No cóż, wydaje się to wszystko absurdalne, ale praktycznie codziennie dochodzi do podobnych sytuacji. Uczestnicy ruchu są zagrożeniem dla siebie samych i nic nie wskazuje na to, że sytuacja ulegnie poprawie. Problemy tkwią w szkoleniu, mentalności i brakach związanych z podstawową wiedzą w zakresie ruchu drogowego.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Szaleniec na ścigaczu

Pędził jak szalony ścigaczem po pasie awaryjnym. “Jasny gwint!” (wideo)

Transformers: Rise of the Beasts auta

Samochody z Transformers 7 (2022). Producent sięgnął do klasyki!