w ,

Hyundai i40 Wagon 1.7 CRDi HIGH – Europejski Koreańczyk

Hyundai i40 Wagon 1.7 CRDi HIGH
Hyundai i40 Wagon 1.7 CRDi HIGH - Europejski Koreańczyk

Kiedy pojawił się u nas w połowie 2011 roku, w Hyundaiu mieli nadzieję, że zawojuje rynek flotowy. Miał być konkurencją dla Passata. Dziś wiadomo, że na rynku flotowym niepodzielnie rządzą Ford i Skoda.

Ale Hyundai (i siostrzana KIA) są już blisko czołówki. A model i40, wbrew opiniom malkontentów sprzed 2 lat, sprzedaje się dobrze. Może nawet lepiej niż dobrze. Największym jego atutem jest uroda. Auta z Korei miały zazwyczaj kontrowersyjną stylistykę. Jako pierwszy zerwał z nią model i30. Ale i40 to był prawdziwy szok. Wystylizowany w europejskim centrum stylistycznym w Russelsheim, robił piorunujące wrażenie.

Zaprojektowany według nowej filozofii designerskiej koncernu, ?fluidic sculptutre?, zwraca uwagę odważnymi liniami i przetłoczniami. Bryła auta, co często było pięta achillesową koreańskich designerów, zachowuje tym razem odpowiednie proporcje.  Hyundai i40 mierzy 4770 mm długości, 1470 wysokości, 1815 szerokości a wazy 1450 kg. Przy rozstawie osi 2770 mm ma wymiary takie, jak większość europejskich aut segmentu D

 

W szczegółach, przód, który nawiązuje do innych modeli marki, jest bardzo drapieżny i wyrazisty. Ostre linie, duży grill podzielony plastikowym zderzakiem, doskonała zachodząca daleko na boki linia świateł nadają nowoczesnemu autu interesującego wyglądu. Podobnie jest z tyłem. Pięknie wyprofilowana, delikatnie schodząca ku dołowi linia dachu, Do tego duże, ładnie wyprofilowane lampy, kilka elementów plastikowych pokrytych chromem. Designowi tego auta nie można absolutnie nic zarzucić.

 

Wnętrze
Czasem się zdarza, że auta z Korei tracą przy bliższym poznaniu. Tak jest choćby z częścią tzw. Chevroletów. Niebrzydki design i fatalne wykończenie. Hyundai odebrał dość solidną lekcję projektowania aut dla europejskiego klienta. i40 we wnętrzu jest równie elegancki jak i na zewnątrz. W oczy rzuca się przede wszystkim dobór kolorów i materiałów wykończeniowych. Tu koncernowi z Korei nic absolutnie zarzucić nie można. Miękko na podszybiu, na desce, drzwiach. Fotele pokryte eleganckim materiałem, dobrze wyprofilowane. Wszystko zmontowane wręcz z pieczołowitością. Wyjątkowym fartem dla dziennikarza jest fakt, że testuje auto, które w ?prasowej służbie? jeździ już drugi rok i ma za sobą ponad 70 testów. Dzięki temu, z dużą dozą prawdopodobieństwa możemy powiedzieć, że wnętrze i40 jest naprawdę wytrzymałe i dobrze zmontowane. Kto jak kto, ale dziennikarska brać z autami się nie cacka. Skoro po dwóch latach wnętrze i40 wygląda lepiej niż dobrze to znaczy, że po 8 latach normalnej eksploatacji będzie wyglądało równie dobrze.

 

Tak, jak nic nie możemy zarzucić jakości montażu czy ilości miejsca, podobnie najmniejszych zastrzeżeń nie mamy do wyglądu i ergonomii deski oraz panelu środkowego. Jest elegancko, czytelnie i bez żadnych udziwnień. Auto doskonale koresponduje z kierowcą, nie podrzuca mu nadmiernej ilości informacji a to, co do naszych oczu i uszu dociera, to tylko to, co jest nam do bezpiecznej jazdy niezbędne.

Do tego i40 wyróżnia się przestronnością. Pozwala na wygodny, omalże komfortowy transport 5 osób i aż 550 litrów bagażu. Jeżeli jednak jedziemy tylko we dwójkę i zdecydujemy się na złożenie tylnej kanapy, do auta zapakujemy ponad 1700 litrów bagażu.

 

Technologia
Na początku tej części rozważań o Hyundaiu i40, jeszcze krótka wycieczka do przeszłości. Na początku XXI wieku zdarzyło mi się odbierać testowego Hyundaia z segmentu D, który nie miał klimatyzacji i ABS (tylko w słono płatnej opcji). Od tamtej pory zmieniło się omalże wszystko. i40 to dokładnie taka sama elektronika jak w każdym aucie z Europy, Japonii czy Ameryki. Nie ma więc mowy o tym, że czegoś brakuje lub coś źle działa. Na takie wpadki taki kolos, jak największy koreański ?czebol? pozwolić sobie nie może.

 

Koreańczycy nie rozpieszczają klientów gamą silnikową. Jest ich dokładnie 4. Pod maską i40 może pracować jeden z dwóch diesli lub jeden z dwóch motorów benzynowych. My do testu otrzymaliśmy ten, naszym zdaniem, najlepszy. Konkretnie, 136-konny turbodiesel o pojemności 1,7 litra i momencie obrotowym 330 Nm. od niespełna 2000 obrotów. Auto, pomimo skrzyni automatycznej (6-biegowej) było w miarę dynamiczne (0-100 nieco poniżej 12 sek.) i oszczędne. Według danych fabrycznych, powinno spalać 7,2 w mieście, 4,8 na trasie i 5,6 średnio. W tzw. realnym świecie było nieco więcej. W mieście, testowy i40 konsumował około 8 litrów, na trasie 5,4 a średnio całym teście ? 6 litrów. Nie ma więc powodu do wstydu. Auto jest ekonomiczne i w miarę dynamiczne. Choć oczywiście, z 6-stopniową skrzynią manualną Hyundai i40 jest szybszy i zrywniejszy. My jednak wolimy wolniej, ale bardziej komfortowo?

 

Wrażenia z jazdy
Hyundai i40 jest bardzo przyjemny w prowadzeniu. Niezły silnik, lepiej niż przyzwoite zawieszenie, wygodne i schludne stylistycznie miejsce pracy dla kierowcy. Cała zaawansowana elektronika pomaga, tak jak powinna w dobrym prowadzeniu auta. Zawieszenie nieźle tłumi nierówności. Układ kierowniczy jest precyzyjny, a auto dobrze wpisuje się w zakręty. Na ?potirowskich? koleinach nie pływa niczym oszalały transatlantyk przy 12. w skali Beauforta. Innymi słowy, nie mamy Hyundaiowi i40 nic do zarzucenia. No, może jedno. Automat mógłby być nieco bardziej dynamiczny. Ale, tak naprawdę, to tylko szczegół.

 

Okiem przedsiębiorcy
Ceny modelu wahają się od 86 do 135 tys. I to jest dokładnie tyle, ile średnio kosztuje konkurencja. Nasz testowy Hyundai kosztował nieco ponad 100 tys. złotych. To cena adekwatna do dobrze wyposażonego, oszczędnego i pakownego auta. Klient otrzymuje od producenta 5-letnią gwarancję, Warunkiem sine qua non jej zachowania, jest przeprowadzanie przeglądów, co 20 tys. kilometrów. Częstotliwość nawiedzania serwisu jest więc nieco większa niż u konkurencji.

 

Auto ze stajni koreańskiego producenta możemy kupić w kredycie. W opcji są ich aż trzy: 3×33% przy umowie na 24 miesiące, 50/50 z umową na 12 miesięcy lub z ratą balonową od 6 do 48 miesięcy. Inną formą jest leasing realizowany za pośrednictwem banku Santander. Okres leasingowania wynosi od 24 do 60 miesięcy a opłata wstępna od 0%.

 

Podsumowanie
Czy Hyundai i40 to najlepsza propozycja w swoje klasie? Nie wiem, wszystko zależy od punktu widzenia. Naszym zdaniem to bardzo dobre, wygodne i pakowne auto dość wstrzemięźliwie konsumujące paliwo. A to trudne do przecenienia atuty?

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Peugeot 508 SW 2.0 HDI Allure

Peugeot 508 SW 2.0 HDI Allure – wszechstronność po francusku

Ford Fiesta 1.0 EcoBoost Titanium

Ford Fiesta 1.0 EcoBoost Titanium – w stronę Premium