w ,

Honda CR-V Comfort 2.2 i-DTEC – Duży, za niedużo

Początki CR-V były nie do końca udane. Auto pierwszej generacji było nijakie. Wiele wskazywało na to, że na nim historia CR-V się zakończy. Na szczęście, Japończycy postanowili projekt ratować. Efekt? Piorunujący. Dziś ten model jest klasyką gatunku i drugim po Civicu najlepiej sprzedającym się autem Hondy. Można? Można!

 

Karoseria
Ponoć nie powinno się oceniać niczego po wyglądzie. Ale w wypadku samochodów to niewykonalne. Wygląd jest ważny. Bo to najczęściej on decyduje, czy kupujemy sobie właśnie ten samochód. A więc jaka jest CR-V czwartej generacji? Po prostu ładna. Czy ładniejsza od poprzednika? No cóż, to kwestia gustu. Moim zdaniem, ma na pewno więcej ?charakteru?. Wydaje się projektem skończonym, gdzie nic nie pozostawiono przypadkowi. Bardzo atrakcyjna, zwarta bryła auta nie pozwala się domyślać, ile tak naprawdę CR-V kryje w sobie przestrzeni! Ale Honda lubi takie sztuczki. Wystarczy popatrzeć na najmniejszego w gamie Jazz?a – z zewnątrz malutkie miejskie autko, a we wnętrzu miejsca niewiele mniej niż w dwa segmenty większym Civicu! Sporą ciekawostka jest fakt, że projekt nadwozia CR-V był podyktowany? aerodynamiką! Tak, właśnie aerodynamiką, bo projektanci chcieli auto maksymalnie wyciszyć. I oczywiście, udało się!

 

Japoński samochód powstał na sprawdzonej płycie z poprzedniego modelu. Oczywiście, wcześniej płytę tę dość gruntownie zmodernizowano. Zdecydowano się też na dużo więcej przeszkleń, które nadają autu niezbędnej lekkości. Patrząc na nowe CR-V, przede wszystkim w oczy rzuca się tylna część nadwozia. Właśnie linia tyłu zmieniła się najbardziej. Pierwsze zdjęcia prototypu wskazywały raczej, że nowy model to raczej ten stary, tyle że po głębszym liftingu. Nic z tych rzeczy. Kto jeszcze wątpi, powinien popatrzeć na auto od przodu – zadziorne reflektory oraz drapieżny wygląd grilla skutecznie podkreślają całą sylwetkę.

 

Wnętrze
Jeżeli ktoś poprosiłby o charakterystykę wnętrza w kilku żołnierskich słowach, to… jest elegancko, bez zbędnych detali, czytelnie i ergonomicznie. Tak jakby? kompaktowo. I coś jest na rzeczy, bo, jak przyznają sami designerzy, inspiracją dla konstruktorów Hondy CR-V były właśnie kompaktowe hatchbacki.

 

W kwestii ergonomii, SUV japońskiego producenta dość wysoko postawił poprzeczkę swoim konstruktorom. I to widać. Dzięki temu miejsce pracy kierowcy jest wyjątkowo przyjemne. Do tego, jakby po niemiecku, wszystko pod ręką. W CR-V trzeciej generacji nieco rozczarowywała średnia jakość plastików. Tym razem Japończycy nie powtórzyli błędu. Elementy, którymi wykończono wnętrze są porządnej jakości, co gwarantuje, że za kilka lat nie będą funkcjonować w tzw. kabinowym życiu alternatywnym, irytując skrzypieniem i innymi tajemniczymi odgłosami.

 

Pozytywnie zaskakuje również ilość miejsca we wnętrzu. Jest po prostu obszerniej. Bagażnik może zabrać sporo przedmiotów, i pomimo że to wysokie auto, próg załadunkowy umiejscowiono bardzo nisko. Ciekawostką jest nowy, bardzo wygodny system składania tylnych kanap. Tylnie siedzenia mają system tasiemek, które pomagają w szybkich składaniu. Może wydawać się to błahe, ale jeżeli właśnie zacznie lać w trakcie ładowania bagażnika sporym ?gabarytem?, docenicie ten wynalazek. A tak przy okazji, warto podkreślić, że bagażnik w aucie sporo urósł. Teraz do linii okien jest to prawie 600 litrów. Po złożeniu oparć tylnej kanapy – 1669 litrów.

 

Technika
CR-V to, delikatnie pisząc, spore auto. Przy 4570 mm długości, 1820 szerokości i 1685 wysokości należy do największych w klasie. Rozstaw osi wynoszący 2630 mm gwarantuje naprawdę dużo miejsca w kabinie, a spory prześwit (165 mm) sprawia, że wyboiste drogi to drugi żywioł CR-V

 

2,2-litrowy motor i-DTEC o mocy 150 koni jest dla ?Ceerfałki? wprost idealny. Zapewnia jej doskonałe przyspieszenie i umiarkowane spożycie oleju napędowego. Przy takich gabarytach i masie auta na pewno nie rozczarowałaby mnie spalanie na poziomie 9-10 litrów. Wszak tyle mniej więcej pali konkurencja. Poza tym, ponad 150 koni, napęd na obie osie, klimatyzacja… A tu zaskoczenie. Duże, pojemne auto konsumowało średnio około 6 (!) litrów oleju napędowego na 100 kilometrów! Fakt, faktem, że jadąc testowym CR-V częściej ruszałem głową, jak pedałem gazu, ale mimo wszystko wynik jest zaskakująco dobry. Po policzeniu całego tygodnia za kierownicą tego auta średnia spalania wyniosła 6,4 litra! To mniej, niż podaje producent.

 

Wrażenia z jazdy
Sama jazda, w zasadzie bez historii. CR-V nie jest demonem prędkości, ale jak trzeba, to uderzenie w pedał gazu powoduje nad wyraz żwawą reakcję auta. To cieszy, bo na naszych ?zatirzonych? drogach japoński SUV jest skutecznym środkiem na bezstresowe przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Duże koła zapewniają pewne przeskakiwanie nad wszelkimi ?ubytkami w warstwie bitumicznej? (czyt. koszmarnych dziurach w asfalcie), co czyni jazdę przyjemną i bezproblemową. Nieco sztywniejsze zawieszenie (wiadomo, SUV), też do przełknięcia, bo nie jest drewniane, niczym w typowych ?terenowcach?.

 

Do tej beczki miodu musze wszak dolać łyżkę dziegciu. Nie wszystko zmieniło się na lepsze. W poprzedniej generacji CR-V układ kierowniczy wydawał się bardziej precyzyjny. W obecnej generacji jakby nieco mniej. Po kilku ostrych zakrętach odniosłem wrażenie, że tył auta gdzieś się zgubił. Owszem, w grę wchodzą też gabaryty, ale poprzednik wcale nie był mniejszy. Być może to tylko moje subiektywne odczucie, ale będę w nim konsekwentny, a więc układ kierowniczy ? moim zdaniem, do poprawki.

 

Okiem przedsiębiorcy
Dla kogo jest to auto? No cóż, dla każdego, kto potrzebuje pojemnego i nowoczesnego auta z napędem na obie osie! I nie jest to żaden truizm. CR-V to, według naszej oceny, najtańszy markowy SUV dostępny obecnie na rynku. I do tego, najnowszy. Auto, w zależności od silnika i wyposażenia wyceniono od 112 do 162 tysięcy złotych.

 

Honda oferuje poprzez sieć dealerów możliwość kredytowania auta (do 84 miesięcy) lub leasingu (od 24 do 60 miesięcy). Wszelkie formalności poprzez Honda Finance załatwimy przy pomocy doradcy finansowego u dealera japońskiej marki.

 

Gwarancja, to standardowo 3 lata lub 100 tys. kilometrów i odpowiednio, 3 lata gwarancji na powłokę lakierniczą, 5 na układ wydechu, 12 na perforację blach i 10 na podwozie. Ponadto u dealera w systemie Honda Plus można dokupić dodatkowe 2 lata gwarancji (chroniące auto nawet do 300 tys. kilometrów) w całej Unii Europejskiej.

 

Podsumowanie
SUV-y stają się coraz bardziej popularne w Europie. Ich środowiskiem naturalnym zasadniczo jest asfalt i, co najwyżej, boczna droga, którą dojedziemy do naszego domku nad jezioro. Po co więc bulwarówce napęd na obie osie? To proste, 4×4 daje większą pewność prowadzenia i bezpieczeństwo na śniegu, błocie śliskiej nawierzchni. A bezpieczeństwo jest przecież najważniejsze.

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

 

Napisane przez Rafał Łakus

2 komentarze

Dodaj odpowiedź
  1. Posiadam samochód od 7 miesiecy.W czerwcu zapaliła się pierwszy raz kontrolka AWD{tylny napęd}.Wymiana oleju i reset nic nie dały .Od 8 lipca nie mam samochodu gdyż stwierdzono konieczność wymiany tylnego mostu a pierwszym terminem naprawy był…. 18 Października !!!Po awanturze w Honda Polska prawdopodobnie część tylny most zamontują na początku sierpnia.Miesiąc na naprawę to kompromitacja dla Hondy.To była pierwsza i ostatnia Honda w mojej rodzinie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Audi TT Ultra Quattro

91 000 aut z DSG do serwisu