w

Grand Prix Austrii 2021: Bezkonkurencyjny Verstappen, Bottas i Norris przed Hamiltonem

Grand Prix Austrii 2021: Bezkonkurencyjny Verstappen, Bottas i Norris przed Hamiltonem

Kolejny wyścig Formuły 1 okazał się bardzo ciekawy już od pierwszego okrążenia. Wyniki kierowców były w dużej mierze uzależnione od strategii dotyczącej opon.

Start był bardzo spokojny. Verstappen utrzymał pozycję lidera. Na drugiej pozycji trzymał się Norris. Trwała natomiast walka o trzecią lokatę – między Perezem a Hamilotnem. Została jednak przerwana, ponieważ musiał wyjechać samochód bezpieczeństwa. Powodem był Ocon, który zakończył zmagania z urwanym kołem – po kontakcie z kierowcą Alfa Romeo Racing Orlen (bez kar, incydent wyścigowy).

Samochód bezpieczeństwa już na pierwszym kółku

Safety car zjechał na trzecim okrążeniu. Norris musiał walczyć od pierwszych metrów z Perezem. Ten drugi wypadł jednak z toru, ale zdołał wrócić. Zyskali na tym kierowcy z czołowej dziesiątki. W tym czasie Verstappen zaczął odjeżdżać.

Niespodzianka kwalifikacji, czyli Russell, na szóstym okrążeniu spadł z ósmego na dwunastą lokatę. Wyścig dopiero jednak nabierał tempa, a Brytyjczyk korzystał z opon typu medium. Ricciardo awansował natomiast do pierwszej dziesiątki.

Dobrze radzili sobie kierowcy Alpha Tauri, którzy utrzymali się w drugiej piątce. Na tym etapie wyścigu świetne pozycje zajmowali także reprezentanci Aston Martina, którzy jechali na pozycjach numer siedem i osiem.

Emocje w pierwszej połowie wyścigu

Verstappen miał już niemal 4 sekundy przewagi nad Norrisem. Tymczasem ten drugi musiał odpierać ataki Hamiltona, który trzymał się poniżej sekundy za nim. Próba ataku na dziesiątym okrążeniu nie była jednak udana i siedmiokrotny mistrz świata musiał próbować dalej.

Gasly, Tsunoda, Stroll, Vettel jechali na miękkiej mieszance, co oznaczało nieco szybszą wizytę w alei serwisowej. Przetasowania w stawce zaczął Tsunoda, który pierwszy z tego towarzystwa zjechał do boksu. Chwilę później pojawił się tam Gasly. Sędziowie zaczęli natomiast badać sprawę walki Norrisa z Perezem, w wyniku której ten drugi znalazł się na żwirze. Ostatecznie, karę pięciu sekund otrzymał Norris.

Kierowcy Ferrari zaczęli powoli przebijać się do czołówki. Na 15. okrążeniu Leclerc był już ósmy, a Sainz dziesiąty. Przedzielał ich wspomniany Perez. Świetnei radził sobie Ricciardo, który na osiemnastym okrążeniu minął Vettela i był już piąty. Niemiec zjechał wtedy do boksu. Dobrze radził sobie także Raikkonen, który jechał jako dziesiąty. Doświadczony fin i pozostali kierowcy w pierwszej dwunastce nie byli jeszcze jednak w alei serwisowej.

Na 20. okrążeniu Hamilton zdołał wyprzedzić Norrisa (przypomnijmy, że tego drugiego czekała kara 5 sekund). Przewaga Verstappena wynosiła wtedy około 9 sekund. Kierowca Mercedesa był jednak dalej w grze, dlatego Holender musiał jechać szybko i bez pomyłek.

Zaczął się pierwszy etap walki o piąte miejsce, w której brali udział Ricciardo, Leclerc i Perez. Za nimi jechali kolejno Sainz, Russell i Raikkonen. Młody Brytyjczyk wrócił do czołowej dziesiątki korzystając na pit stopach innych kierowców.

Na 28. kółku, Norris miał 4,5 sekundy przewagi nad czwartym Bottasem. Był więc blisko zniwelowania strat za karę i utrzymania trzeciej pozycji. Do końca wyścigu było jednak jeszcze sporo czasu.

Ricciardo zjechał wymienić opony na 30. okrążeniu. Wtedy też zaczęła zjeżdżać czołówka – jako ostatni z pierwszej piątki zjechał Verstappen. Pit stop był bezbłędny, dlatego utrzymał przewagę nad Hamiltonem. Wszyscy zdecydowali się na twardą mieszankę.

Druga połowa wyścigu ustabilizowała stawkę

Lider wyścigu miał 13,5 sekundy przewagi nad drugim kierowcą. Pierwszą trójkę zamykał Bottas, który musiał uważać na Norrisa. W czołowej dziesiątce na tym etapie (35. okrążenie) tylko Sainz i Raikkonen nie wymieniali jeszcze opon. W końcu jednak ten drugi zjechał do boksu, co zaowocowało powrotem na piętnastej pozycji. Sainz dalej czekał.

Verstappen miał coraz więcej spokoju – po 40. kółku był ponad 16 sekund przed Hamiltonem. Za brytyjskim mistrzem znajdowali się blisko Bottas i Norris. Walka o pozycje 5-10 była znacznie bardziej zacięta.

Na 41. okrążeniu Leclerc został zepchnięty przez Pereza – dokładnie tak samo, jak Perez przez Norrisa. Meksykanin mógł więc spodziewać się takiej samej kary, co kierowca McLarena – a to zwiastowało stratę pozycji. Sędziowie podali informacje o karze błyskawicznie. Nie mogło być inaczej.

Na 47. okrążeniu, Leclerc znowu został zepchnięty przez Pereza, choć w innym zakręcie. Monakijczyk nie krył zdenerwowania. Perez nie zachował się odpowiedzialnie i mógł spodziewać się kolejnej kary. I rzeczywiście, dostał kolejne 5 sekund, co poddało pod wątpliwość jego pozycję w czołówce.

Hamilton zgłosił na 20. okrążeń przed końcem, że wątpi w dojechanie do mety na aktualnym komplecie opon. Tymczasem Bottas zdołał go wyprzedzić, podobnie zresztą jak Norris. Hamilton nie czekał i zjechał do boksu po nowe ogumienie. Wyjechał z alei serwisowej jako czwarty ze stratą około 20 sekund do trzeciego kierowcy.

Mocna końcówka

Pozostało piętnaście kółek. Verstappen wydawał się niezagrożony. Za nim toczyła się walka o drugą pozycję. Jeżeli Norris myślał o jej zdobyciu, to musiał wyprzedzić Bottasa i zwiększyć przewagę do co najmniej 5 sekund. Wydawałoby się to niemożliwe.

Verstappen zjechał do boksu na dziesięć okrażeń przed końcem. Miał dużą przewagę, więc mógł sobie na to pozwolić. Wyjechał na nowym komplecie opon i utrzymał 8-sekundową przewagę.

Tymczasem Alonso walczył o 10. pozycję z Russellem, który stał przed historycznym wynikiem w “nowym Williamsie”. Ostatecznie, to Alonso wyszedł zwycięsko z tego pojedynku.

Pierwsza trójka pozostała niezmienna: Wygrał Verstappen, który wyprzedził Bottasa i Norrisa. Czwarty dojechał Hamilton, a piąty Perez. Meksykanin miał jednak 10-sekundową karę, co oznaczało spadek o jedną pozycję. Przed nim znalazł się Sainz. Za ukaranym Perezem na metę dotarli Ricciardo, Leclerc, Gasly i Alonso.

Top 10 Grand Prix Austrii 2021:

  1. Max Verstappen
  2. Valtteri Bottas
  3. Lando Norris
  4. Lewis Hamilton
  5. Carlos Sainz
  6. Sergio Perez
  7. Daniel Ricciardo
  8. Charles Leclerc
  9. Pierre Gasly
  10. Fernando Alonso

Na samym końcu Raikkonen zderzył się z kierowcą Aston Martina, Vettelem. Za zdarzenie odpowiedzialny był Fin. Największym pechowcem był jednak Russell, który robił wszystko, żeby zdobyć wymarzony punkt. Alonso jednak na to nie pozwolił.

Verstappen zwiększył przewagę nad Hamiltonem i umocnił się na pozycji lidera w klasyfikacji generalnej.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Lexus IS F przyspieszenie

Stary Lexus IS F z silnikiem 5.0 V8. Przyspieszenie 0-270 km/h (wideo)

Śmiertelny wypadek na A1

Pędził po autostradzie, aż stracił panowanie nad pojazdem. Śmiertelny wypadek na A1 (wideo)