w

Audi A3 8L (1996-2003)

Audi. Marka, która w sercach wielu Polaków zajmuje szczególne miejsce gdzieś pomiędzy Agnieszką Radwańską a Robertem Lewandowskim. Synonim prestiżu, niezawodności i ogólnej za?radności życiowej. W końcu ktoś, kto ma Audi z pewnością jest człowiekiem sukcesu, prawda? Dziś skoncentrujemy się na kompaktowym reprezentancie marki, dzięki któremu za stosunkowo niewielkie pieniądze każdy ma okazję poczuć magię drzemiącą w czterech srebrnych pierścieniach. Czy warto zainteresować się używanym Audi A3?

Debiutujące w 1996 roku Audi A3 było pierwszym samochodem grupy VW wykorzystującym platformę A4/PQ34 (na której oparte są m.in. VW Golf IV i Skoda Octavia). Kompaktowy model miał być bardziej prestiżową alternatywą dla wspomnianego Golfa, ale ważne było także zachowanie usportowionego image?u marki, dlatego A3 planowano produkować wyłącznie w trzydrzwiowej odmianie. Jednak pod wpływem nacisków ze strony klientów w 1999 roku ostatecznie pojawiła się wersja pięciodrzwiowa. A3 było jednym z prekursorów bardzo interesującego z dzisiejszej perspektywy segmentu ? kompaktów Premium, do których dziś należą m.in. BMW serii 1 i Mercedes klasy A.

 

Stylistyka pierwszej generacji A3 jest stonowana. Tak naprawdę z zewnątrz nic nie zwiastuje nam obcowania z produktem klasy Premium, co paradoksalnie dla niektórych może okazać się dużą zaletą. Linia boczna jest całkiem ładna, podobnie jak tył pojazdu, natomiast przedni pas zaprojektowany został bez polotu ? równie dobrze pasowałby do niego grill Skody. Oczywiście w kwestii stylistyki wszystko jak zwykle zależy od indywidualnych upodobań i gustów, jednak designerzy Audi mogli postarać się troszeczkę bardziej. Różnicę poczuć można za to we wnętrzu – wyraźnie lepsze materiały o dobrej trwałości, bardzo dobre spasowanie i nienaganna ergonomia.

Również standard wyposażenia pokazuje za co tak naprawdę wydaje się pieniądze. Ilość miejsca w kabinie jest porównywalna z Golfem, a bagażnik w zależności od modelu ma od 270 (wersje z napędem Quattro) do 350 litrów (wszystkie pozostałe).Na przełomie 1999 i 2000 roku model poddano liftingowi, który objął m.in. zmianę kształtu grilla, nowe reflektory oraz modernizację deski rozdzielczej. Produkcję zakończono w 2003 roku.

 

Gama jednostek napędowych obejmuje sześć silników benzynowych i cztery diesle. Najsłabszy ?benzyniak? ma pojemność 1,6 litra (101/102 KM) i dobrze pamięta czasy świetności Audi 80. Kolejne na liście są wolnossący silnik 1,8 (125 KM) oraz jego turbodoładowane odmiany ? 150, 180, 210 i 225-konna. Te dwie ostatnie występują wyłącznie w sportowych odmianach S3. W gamie diesli ?skazani? jesteśmy na nieśmiertelne 1.9 TDI w czterech wariantach ? 90, 101, 110 i 130 KM. W zawieszeniu Audi A3 z przodu zastosowano kolumny MacPhersona, natomiast z tyłu występuje belka skrętna.

Wyjątkami są wersje Quattro ? tutaj na tylnej osi zastosowano zawieszenie wielowahaczowe. Niezależnie od zastosowanego wariantu A3 naprawdę dobrze pokonuje zakręty, jednak przez swoje sztywniejsze nastawy gorzej radzi sobie z nierównościami. Z powodu dość niskiego prześwitu problematyczne mogą się okazać niektóre krawężniki oraz jazda zimą – wielu użytkowników miało problem z zerwaną płytą osłonową silnika. Pomimo to samo zawieszenie okazuje się mocnym punktem niemieckiego kompaktu ? ceny części są dość przystępne, a sama trwałość co najmniej zadowalająca.

 

Audi A3 pod względem usterkowości prezentuje się podobnie do innych samochodów z Grupy VW wytwarzanych w tamtym okresie ? solidnie. Dzięki podwójnie ocynkowanym blachom samochód dzielnie opiera się rdzy, jednak należy pamiętać, że naprawdę niewielkie ?purchle? przy nadkolach w 17-letnim samochodzie nie są niczym niezwykłym (na wszelki wypadek zawsze warto mieć ze sobą miernik powłoki lakierniczej), natomiast oznaki większej perforacji mogą świadczyć o powypadkowej przeszłości.

W wersji 3d często uszkodzeniu ulegają mechanizmy składania foteli. Silniki benzynowe prezentują dobrą żywotność, a poważniejsze problemy mogą sprawiać jedynie wyżyłowane do granic możliwości lub niewłaściwie eksploatowane przez nieodpowiedzialnych właścicieli jednostki z turbodoładowaniem. Diesle również są godne polecenia. Szczegółowo o mocnych i słabych punktach silników 1,9 TDI można przeczytać w jednym z artykułów w naszym dziale ?Używane?. W razie jakichkolwiek problemów natury technicznej możemy być spokojni ? mechanicy dobrze znają konstrukcję modelu, a ilość tanich zamienników dobrej jakości jest naprawdę spora.

 

Audi S3
Wiśieńką na torcie w gamie Audi A3 jest oczywiście wersja S, która pojawiła się w 1999 roku. Z czterocylindrowego, turbodoładowanego 1.8 wykrzesano pokaźne 210 KM. Samochód wyposażono oczywiście w napęd Quattro, który? tak naprawdę oprócz stosownego znaczka ma mało wspólnego z tradycyjnym układem stosowanym przez Audi. Dlaczego? W przeciwieństwie do innych modeli wyposażonych w stały napęd na cztery koła, w S3 zastosowano dużo prostszy układ oparty o sprzęgło Haldex, który napęd na tył dołącza jedynie w razie potrzeby.

Trochę szkoda, ale lepsze to niż nic, szczególnie jeżeli trzeba jakoś przenieść na drogę 270 Nm momentu obrotowego. Z zewnątrz S3 można rozpoznać po bardziej agresywnym wyglądzie (dzięki obniżonemu zawieszeniu i poszerzonych zderzakach o nowym wzorze oraz bardziej ?nadmuchanych? progach) i 17-calowym alufelgom. We wnętrzu panuje luksus. Skórzane, elektrycznie regulowane sportowe fotele Recaro i system audio firmowany przez Bose to tylko niektóre pozycje na liście wyposażenia. W razie poważnych problemów w czasie jazdy na ratunek przychodzą skuteczne ABS,ASR i ESP. W 2001 roku silnik S3 wzmocniono do 225 KM.

 

Używane Audi A3 8L jest łakomym kąskiem na rynku wtórnym i powinno się znaleźć na liście każdego, kto szuka trwałego reprezentanta segmentu C. Ceny jeżdżących egzemplarzy z początku produkcji zaczynają się od około 5 tysięcy złotych, ale są to zazwyczaj tzw. pseudo-okazje. Zadbane i godne zainteresowania egzemplarze są warte średnio o kolejne 5 tys. więcej.

Uwaga na dużą liczbę picowanych samochodów. A3 ze względu na dużą popularność są traktowane przez handlarzy jako łatwy zysk, dlatego przypadki nieudolnych napraw blacharsko-lakierniczych czy nawet ?przeszczepu? przedniego pasa lub innych elementów z innego egzemplarza są dość częste. Przydatne może okazać się spostrzegawcze oko znajomego mechanika czy ? innego handlarza. Jeżeli uda nam się trafić na prawdziwą perełkę, nie warto się długo zastanawiać – dobrze utrzymane A3 8L na pewno będzie cieszyć właściciela jeszcze przez długi czas.

 

Tekst: Daniel Banaś
Zdjęcia: Audi

 

Napisane przez Rafał Łakus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Aston Martin CC100 trafił na sprzedaż

Hurtowe ceny paliw kontynuują spadek