w

Potrącenie rowerzysty w Zawierciu. Sprawczyni najpierw oceniła straty na lakierze

Zderzenie rowerzysty z autem
Potrącenie rowerzysty w Zawierciu. Sprawczyni najpierw oceniła straty na lakierze

Do tego niebezpiecznego zdarzenia drogowego doszło 26 maja 2022 roku w Zawierciu. Udało się uniknąć tragedii.

Nagranie z pobliskiego budynku ujawnia przebieg tej niepożądanej sytuacji. Potrącenie rowerzysty wynikło przez błąd kobiety prowadzącej samochód osobowy. Jej reakcja na wypadek była niestosowana i nierozsądna zarazem.

Zacznijmy od tego, że rozpoczęła manewr wyprzedzania dwóch uczestników ruchu tuż przed skrzyżowaniem, na którym zamierzała skręcić w prawo. Krótko mówiąc, podjęła ryzyko, by potem zahamować i spowolnić wyprzedzonych użytkowników drogi. Jaki był w tym sens? Żaden.

Potrącenie rowerzysty i reakcja sprawczyni

Kobieta zmieniła tor jazdy po gwałtownym wytraceniu prędkości. Rowerzysta był od niej może dwa metry i nie miał szans, by wyhamować i uniknąć kontaktu. W konsekwencji uderzył w tylną część karoserii czarnego Peugeota, a następnie upadł na asfalt.

Sprawczyni zjechała częściowo na chodnik i postanowiła obejść auto, by ocenić straty. W tym czasie poszkodowany siedział na jezdni i nie był w stanie się podnieść. Postawa sprawczyni wypadku zasługuje na potępienie. Pamiętajmy, że w takich sytuacjach priorytetami są zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz niezwłoczna pomoc poszkodowanym. Uszkodzenia samochodu, tym bardziej niewielkie, nie ogrywają żadnej roli.

Potrącenie rowerzysty
Kobieta najpierw obeszła swój samochód i otworzyła tylne drzwi. Dopiero później zaczęła pomagać rowerzyście siedzącemu na asfalcie

Każdemu może przytrafić się błąd, ale najważniejsze, by zdawać sobie sprawę z odpowiedzialności. W tym przypadku zabrakło wyobraźni, pokory i zwyczajnej empatii. Pozostaje mieć nadzieję, że kobieta wyciągnie wnioski z tej sytuacji i następnym razem zachowa się odpowiednio.

Apelujemy o ostrożność i właściwe postępowanie. Będąc świadkiem zdarzenia też mamy obowiązek zareagować i pomóc potencjalnym poszkodowanym. Pamiętajmy, że sami możemy kiedyś znaleźć się w takiej sytuacji.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Mandat z fotoradaru

Właściciel Alpine dostał zdjęcie z fotoradaru. Auto jechało tyłem na przyczepie

Wymuszenie pierwszeństwa i zderzenie

Wymuszenie na czerwonym świetle. Suzuki zaczęło tańczyć po zderzeniu z Mercedesem