Słuchawki serii PRO od Yamahy - NaMasce

Słuchawki serii PRO od Yamahy

0

Prezentujemy słuchawki PRO Series od firmy Yamaha. Wysoka jakość dźwięku, unikatowy design oraz dobre wykonanie, to kilka cech, które przyciągają uwagę potencjalnego klienta. Trzy modele tej serii trafiły na rynek pod koniec zeszłego roku, zobaczcie, czy odpowiedzą na wasze potrzeby.

 

Seria PRO składa się z trzech modeli: PRO300, PRO400 i PRO500. Nie różnią się one znacząco od siebie, ale PRO300 są najbardziej podstawowe z serii.

Na stronie dystrybutora czytamy: „Czerpiąc inspirację ze świata najlepszych instrumentów muzycznych i motocykli słuchawki PRO Series sprawiają, że Twoje serce zaczyna szybciej bić jeszcze zanim je podłączysz. Zachwycająca geometria i niezwykle czyste krzywizny współgrają z niezwykłymi kolorami i wysokiej jakości materiałami wykończeniowymi oraz wyraźnym przyozdobieniem firmowymi kamertonami Yamahy, będącymi odwołaniem do mocy i energii naszych wysoko zaawansowanych super-sportowych motocykli.” Trudno się nie zgodzić z tym opisem, szczególnie z fragmentem dotyczącym wyglądu. Seria PRO faktycznie charakteryzuje się bardzo przyjemną linią. Ich design jest stosunkowo prosty, ale jednocześnie trzyma wysoki poziom.

Opływowe kształty są przyjemne dla oka, jednak w słuchawkach najważniejszy jest dźwięk. Producent nie zawodzi swoich klientów. Seria PRO charakteryzuje się wysoką jakością brzmienia. Wykończenie słuchawek miękką wyściółką dodatkowo zwiększa izolację i sprawia, że dźwięk jeszcze bardziej wpływa na słuchającego.

Wszystkie trzy modele wyposażone są w wysokiej jakości przetworniki, zoptymalizowane pod kątem mobilności dla maksymalnej sprawności i wydajności. Dodatkowym atutem jest wbudowany w przewód pilot zdalnego sterowania i mikrofon. W PRO400 i PRO500 dodatkowo mamy możliwość wypięcia przewodu i zmiany go na dłuższy, który jest dołączony w zestawie.

Każda z trzech wersji wyposażona jest w etui, które pełni funkcję eleganckiego dopełnienia zestawu.

Autor: Kamil Myszkowski
Źródło: YAMAHA ; audioklan.com

 

Udostępnij.

O autorze

Rafał Łakus

Skomentuj artykuł