Renault Modus (2004-2012) - opinie, problemy, awarie - NaMasce

Renault Modus (2004-2012) – opinie, problemy, awarie

0

Francuzi słyną z doświadczenia w projektowaniu miejskich samochodów. Poza standardowymi przedstawicielami segmentu A i B, przez pewien czas stawiali też na mikrovany. Wśród nich możemy znaleźć kilka propozycji, ale najciekawszą z nich wydaje się Renault Modus.

Mimo pudełkowatej sylwetki, francuski mieszczuch ma swój urok i całkiem ciekawą stylistykę. Ołówki projektantów Renault pozwoliły na narysowanie ładnych reflektorów i lamp, które do dziś nie wyglądają staro. Poza nimi, wszystko zostało przygotowane pod kątem praktyczności. Mamy więc duże przeszklenia, ściętą klapę i wysoko poprowadzoną linię dachu. Istniała również wersja Grand z rozstawem osie zwiększonym o 9,5 centymetra i o 16,5 cm dłuższym nadwoziem.

Wnętrze skrywa typowy kokpit dla Renault z poprzedniej dekady. Konsola centralna, mimo nietypowych kształtów, jest bardzo prosta w obsłudze i ergonomiczna. To samo możemy powiedzieć o pilocie odpowiedzialnym za multimedia, który powędrował za kierownicę. Jedyną „oryginalnością” są zegary umieszczone centralnie. To oczywiście nie wszystkim przypadnie do gustu, ale można się przyzwyczaić. Pod względem przestrzeni nie można narzekać. Na przednich fotelach jest wystarczająco dużo miejsca – nawet dla wysokich pasażerów. Z tyłu natomiast jest do dyspozycji przesuwna kanapa, która albo zwiększa przestrzeń na nogi, albo daje więcej litrów bagażnikowi. No właśnie, bagażnik. W standardowej konfiguracji oferuje od 217 do 295 litrów (Grand: 220-305 l). Po złożeniu drugiego rzędu rośnie do 1195 litrów (1455 litrów).

W gamie jednostek napędowych znajdziemy cztery propozycje:
– 1.2 16V (75 KM, 105 Nm, 13,5 sek. do setki, 163 km/h, 5,9 l/100 km);
– 1.4 16V (98 KM, 127 Nm, 11,4 sek. do setki, 177 km/h, 6,7 l/100 km);
– 1.6 16V (112 KM, 151 Nm, 10,3 sek. do setki, 188 km/h, 6,8 l/100 km);
– 1.5 dCi (68 KM, 160 Nm, 15,3 sek. do setki, 156 km/h, 4,7 l/100 km).

Z jakimi problemami boryka się Modus? Najbardziej należy uważać na elektrycznie wspomaganie kierownicy. Ten element często ulega awarii i wciąż należy do drogich w naprawie (czasem trzeba wymienić cały moduł wspomagania). Uszkodzenie układu kierowniczego przeważnie potwierdza komunikat komputera pokładowego „Steering Fault”. Inna sprawa to zawór EGR. To jednak przypadłość wielu modelów, dlatego nie można mówić o zaskoczeniu. W przypadku diesli należy natomiast uważać na cały układ wtryskowy – wrażliwy i dość kosztowny.

Drażnić też mogą mniejsze bolączki. Wśród nich znajdziemy stosunkowo szybko zużywające się podzespoły zawieszenia (nie są drogie czy trudno dostępne) i przepalające się żarówki przednich reflektorów. No właśnie, żarówki… Ich wymiana może wiązać się zdjęciem zderzaka i wyjęciem reflektora. W egzemplarzach po liftingu usunięto ten niedogodny proces. Poza tym, drażnić może nieprecyzyjna praca drążka zmiany biegów.

Którą jednostkę napędową można polecić? W przypadku najstarszych egzemplarzy wiele zależy od stanu, ale jeśli komuś nie zależy na osiągach, wystarczy 1,2-litrowy benzyniak. Dobrym wyborem jest też silnik o pojemności 1,6 litra, ale niewielka część egzemplarzy z rynku wtórnego ma go pod maską. To oczywiście nie oznacza, że dwie pozostałe propozycje są złe. One również nie wywołują dziury w portfelu – jeśli oczywiście były prawidłowo eksploatowane.

Summa summarum, Renault Modus to ciekawa propozycja dla osób szukających małego auta z praktycznym wnętrzem. Nie oferuje niezwykłych opcji wyposażenia czy jakichś specjalnych udogodnień, ale dysponuje naprawdę praktycznym wnętrzem i prostą technologią. Auto nie należy do specjalnie popularnych, dlatego jego ceny mogą być całkiem atrakcyjne. Z drugiej strony, może być trudno go odsprzedać na korzystnych warunkach.

Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

Skomentuj artykuł