Infiniti Q50 2.0T 7AT RWD - Europejski Azjata - NaMasce

Infiniti Q50 2.0T 7AT RWD – Europejski Azjata

3

Klasa premium przestała być domeną niemieckiej „Wielkiej Trójki”. Najpierw w statystykach sprzedaży namieszał Lexus. Od kilku lat, coraz pewniej w Europie czuje się także Infiniti.

infiniti_q50_2.0t_7at_rwd_2

Z zewnątrz…
Prezentowane auto debiutowało w 2013 roku na salonie w Detroit. Na szczęście, właściciel marki, czyli Nissan zadecydował, że następca G37 trafi do Europy. I bardzo dobrze! Q50 to w mojej opinii najładniejsze auto w swoje klasie! Urodą przebija i Mercedesa klasy C, i BMW serii 3, nie wspominając już o Audi A4…

infiniti_q50_2.0t_7at_rwd_3

 

Elegancko poprowadzona linia nadwozia jest bardzo „energetyczna”. Groźnie i nieco sportowo prezentuje się długa maska zakończona pionowo ściętym grillem. Całość dopełniają reflektory Full LED ze zintegrowanymi światłami do jazdy dziennej. Poniżej pięknie wkomponowane kierunkowskazy i światła przeciwmgielne. Wszystkie oczywiście w tej samej technologii. Z profilu w oczy rzucają się potężne, 5-ramienne i dwukolorowe 19-calowe felgi. Linię podkreślają natomiast przetłoczenia biegnące od przedniego błotnika do tylnych drzwi oraz od drzwi do lamp. Z kolei w tylnej części karoserii uwagę zwracają dwie imponujące końcówki układu wydechowego i… podobieństwo do japońskiej konkurencji. Ta część nadwozia przypomina mi nieco… Toyotę Corollę. Całość spina jednak niepowtarzalna linia stylistyczna, której z żadnym innym autem pomylić się nie da.

infiniti_q50_2.0t_7at_rwd_4

… i we wnętrzu
We wnętrzu w oczy rzuca się zaprojektowany od podstaw kokpit. Wsiadając do środka nie da się jednak zapomnieć, że Infiniti jest powiązane z Nissanem. To, co przed oczyma kierowcy, czyli dwa duże zegary obrotomierza i prędkościomierza oddzielone ekranem komputera pokładowego bardzo przypominają te z Pulsara albo X-Traila. Nie, nie mam zastrzeżeń. Elementy wyposażenia z dwukrotnie tańszego Pulsara w Q50 nie tylko nie rażą, ale wyglądają wręcz elegancko.

infiniti_q50_2.0t_7at_rwd_5

Konsoleta środkowa Infiniti jest jedyna w swoim rodzaju. Bardzo podoba mi się zminimalizowana liczba przycisków. Tak jak i to, że panel sterowania radiem (poza regulacją głośności) czy układem klimatyzacji zastąpiono ekranem. W sumie wyświetlacze są dwa – oba z funkcją dotykową. Na górnym wyświetlane są informacje nawigacji satelitarnej, czy komputera pokładowego. Na dolnym, strefy audio. Na minus? Ekrany nie są oleofobowe. Czasem, kiedy słońce świeci pod (nie)odpowiednim kątem, widać oba, wymacane paluchami, sporej wielkości ekrany. I wygląda to mało estetycznie.

infiniti_q50_2.0t_7at_rwd_6

Dla mnie, jako starego melomana prawdziwym balsamem dla ucha było nagłośnienie auta. 14 głośników firmy Bose daje (dzięki systemowi Advanced Staging Technology) wrażenia koncertu na żywo. Do wykonania wnętrza nijak przyczepić się nie można. Doskonałe materiały, świetne spasowanie. Naprawdę dużo miejsca dla pasażerów i bagażu (500 litrów). Do tego świetne wyciszenie. Można powiedzieć, że Q50 jest w wielu kategoriach bezkonkurencyjny w swojej klasie…

infiniti_q50_2.0t_7at_rwd_7

Technologia
To, co jest w aucie najbardziej innowacyjne, to kierownica, której z przednimi kołami nie łączy tradycyjna kolumna, tylko elektronika. System steer-by-wire (system bezpośredniego kierowania) polega na przesyłaniu drogą elektroniczną danych na temat ruchów kierownicą na przednie koła, gdzie bardzo czuły siłownik napędza przekładnie. W samochodach z bezpośrednim kierowaniem adaptacyjnym reakcja na ruch kierownicą jest szybsza. Drugim atutem systemu jest wyeliminowanie wibracji odczuwanych zwykle na kierownicy. System bezpośredniego kierowania adaptacyjnego umożliwia ustawienie parametrów jazdy wedle życzeń i potrzeb. Kierowca wprowadza je oczywiście na 7-calowym ekranie dotykowym.

 

Wspomaga go też aktywny asystent toru jazdy (ALC − Active Lane Control), który jest najbardziej skutecznym i zaawansowanym ze względu na to, że do utrzymania samochodu na oznakowanym pasie wykorzystuje układ kierowniczy. Najnowszym elementem jest system ostrzegania przewidujący kolizję z przodu – Forward Collision Warning, kolejna pionierska technologia Infiniti. System analizuje nie tylko prędkość i odległość do auta bezpośrednio przed Infiniti, ale również samochodu go poprzedzającego.

infiniti_q50_2.0t_7at_rwd_8

Inne systemy dostępne w Q50 to inteligentne wspomaganie hamowania (Intelligent Brake Assist Plus), system zwiększania stabilizacji poprzecznej (Lateral Stability Enhancement), aktywna kontrola trakcji (ATC − Active Trace Control), układ zapobiegania kolizjom z tyłu (Back-up Collision Intervention, dostępny tylko w wersjach z przekładnią automatyczną), asystent świateł drogowych (High-Beam Assistant) oraz ułatwiająca parkowanie panoramiczna kamera 360° (AVM − Around View Monitor) teraz z funkcją wykrywania ruchomych obiektów (MOD − Moving Object Detection). Wśród systemów bezpieczeństwa są też oczywiście znane już z innych modeli Infiniti: inteligentny tempomat (ICC − Intelligent Cruise Control) z pełnym zakresem prędkości, wspomaganie kontroli dystansu (DCA − Distance Control Assist), systemy eliminacji martwego pola (BSI − Blind Spot Intervention™) i ostrzegania przed martwym polem (Blind Spot Warning) oraz system ostrzegania przed kolizją z przodu (Forward Collision Avoidance Assist).

infiniti_q50_2.0t_7at_rwd_9

Wrażenia z jazdy
Tym razem do testu otrzymaliśmy auto z dwulitrową, doładowaną jednostką benzynową. Jest to silnik pochodzący z Mercedesa. Trzeba jednak przyznać, że Japończycy wprowadzili do niego kilka mechanicznych poprawek. Motor generuje 211 KM i 350 Nm. już od 1250 do 3500 obrotów. Dzięki takiej charakterystyce, Q50 jest bardzo dynamiczne. Pierwszą „setkę” osiąga w 7,2 sekundy i daje się rozpędzić do 245 km/h. O tak, to warto podkreślić. Z tym silnikiem testowane Infiniti bardzo chętnie przyspiesza, a mocy w zasadzie nigdy nie brakuje. Wyprzedzanie kolumny TIR-ów nie przysparza żadnych kłopotów. Praca jednostki napędowej, nawet pod obciążeniem, jest nie tylko cicha i przyjemna dla ucha, ale też wprost jedwabista.

 

Za przeniesienie mocy na tylne koła odpowiada 7-biegowa przekładnia automatyczna z możliwością sekwencyjnej zmiany przełożeń. Do jej pracy nie można się przyczepić choć nie jest to dwusprzęgłowa konstrukcja. W aucie zastosowano bowiem starszy automat z systemami adaptacyjnej kontroli przełożeń (Adaptive Shift Control), redukcji biegów (Downshift Rev Matching) i trybem manualnym, pozwalającym na zmianę łopatkami.

infiniti_q50_2.0t_7at_rwd_10

Q50 2.0 Turbo nie jest wbrew pozorom paliwożercą. W mieście samochód spalał około 9,2 l/100 km. W trasie nawet poniżej 7 litrów. Średnio w teście auto konsumowało 7,6 l/100 km. Są to parametry bardziej niż godne szybkiego sedana klasy premium. Warto także dodać, że ten model Infiniti prowadzi się perfekcyjnie. Zapewne dzięki nowemu podwoziu, opracowanemu specjalnie dla tego niego. Zawieszenie dwuwahaczowe z przodu i wielowahaczowe z tyłu zapewnia pewność i precyzję prowadzenia Właściwości trakcyjne poprawia bardziej sztywna konstrukcja nadwozia i relatywnie niska masa pojazdu.

infiniti_q50_2.0t_7at_rwd_11

Okiem przedsiębiorcy
Auto kosztuje w zależności od wersji od 158 tys. do 202 tys. złotych. Oczywiście bez dodatków. Jak sfinansować zakup? Oczywiście poprzez usługi finansowe dostępne w salonach Infiniti. Pierwsza możliwość to leasing. Minimalna opłata wstępna to 10% wartości auta, okres leasingu trwa natomiast od 24 do 60 miesięcy. Samochód jest ubezpieczony równocześnie z zawarciem umowy leasingu. Koszt ubezpieczenia w pakiecie jest rozłożony na miesięczne, nieoprocentowane raty. Z kolei kredyt na zakup auta jest udzielany nawet do 8 lat. Wysokość wkładu własnego zależy od zdolności klienta. Obejmuje on także wyposażenie dodatkowe montowane przy sprzedaży samochodu, a także ubezpieczenie komunikacyjne.

 

Infiniti Q50 objęte jest 3-letnią gwarancją podstawową limitowaną do 100 tys. kilometrów, 3-letnią na powłokę lakierniczą bez limitu kilometrów i 12-letnią na perforację nadwozia. Dodatkowo, można dokupić też usługę VIP Service, będącą częścią składową tzw. Doświadczania Pełni Posiadania Infiniti (Infiniti Total Ownership Experience), która gwarantuje, że kierowcy Infiniti Q50 nie muszą martwić się o dojazd na przegląd serwisowy. Centra Infiniti oferują odbiór samochodu spod domu lub biura i odstawienie samochodu po przeglądzie we wskazane miejsce (usługa jest płatna).

infiniti_q50_2.0t_7at_rwd_12

Podsumowanie
Nowe Q50 to naturalny następca G37. Dzięki mniej zachowawczej stylistyce i innowacyjnym rozwiązaniom jest idealną propozycją dla kogoś, kto szuka niebanalnego auta segmentu D. W tym modelu widać aż nadto odniesień do Essence, Etherea i Emerg-E, czyli wyjątkowo udanych konceptów Infiniti. Styliści japońskiej marki twierdzą, że projektując ten model chcieli jak najwięcej przenieść z tamtych aut, a zarazem uniknąć „kalkowania” niemieckich „wozideł” klasy premium. I… wyszło!

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

9.0 9.0

Nowe Q50 to naturalny następca G37. Dzięki mniej zachowawczej stylistyce i innowacyjnym rozwiązaniom jest idealną propozycją dla kogoś, kto szuka niebanalnego auta segmentu D. W tym modelu widać aż nadto odniesień do Essence, Etherea i Emerg-E, czyli wyjątkowo udanych konceptów Infiniti. Styliści japońskiej marki twierdzą, że projektując ten model chcieli jak najwięcej przenieść z tamtych aut, a zarazem uniknąć „kalkowania” niemieckich „wozideł” klasy premium. I… wyszło!

  • 9.0
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

3 komentarze

  1. W pełni się zgadzam z opinią autora, Infiniti Q50 to najładniejsze auto w swojej klasie i najładniejsza sportowa limuzyna klasy premium. Zachwycać się można tym autem bez końca, piękna stylistyka, klasyczna kolorystyka, ergonomicznie rozmieszczone wszystkie potrzebne przyciski.

    • Jak to u Japończyków: ładna karoseria, ale design wnętrza pozostawia wiele do życzenia. Infiniti musi nadrabiać cen i silnikami. Poza tym ta marka to takie samo Premium jak Subaru. Sztucznie nadmuchane wedle zasady, że jak coś się słabo sprzedaje to jest elitarne (mowa o polskim rynku). Takie Premium jak posiadanie iPhone w Nowym Jorku.

      • WK

        My jednak uważamy, że jest premium, a porównanie do iPhone’a trochę nietrafione, bo iPhone to synonim mody aktualnie, nie tylko w USA i sprzedaje się świetnie 🙂 Uważamy, że Infiniti wypada dużo lepiej na tle Subaru. Nie tylko pod względem jakości 🙂 I znajduje coraz więcej chętnych nabywców, a Polska, ku naszemu zaskoczeniu, jest jednym z największych rynków w Europie jeśli chodzi o samochody tej marki 🙂

Skomentuj artykuł