Citroen Grand C4 Picasso 2.0 BlueHDi Exclusive - kosmos dla każdej rodziny | NaMasce

Citroen Grand C4 Picasso 2.0 BlueHDi Exclusive – kosmos dla każdej rodziny

1

W latach 90. mówiło się, że już wkrótce podróże w kosmos będą powszechnie dostępne. No właśnie, mówiło… Na kosmiczne wycieczki musimy, niestety, jeszcze trochę poczekać. Citroen postanowił jednak przybliżyć międzyplanetarne wrażenia wypuszczając na rynek model, który ze względu na awangardowy design mógłby funkcjonować w innej galaktyce…

Karoseria
Pierwszy rzut oka i… widzimy przyszłość? Coś w tym jest. Francuski producent powoli przywraca swoją dawną zasadę „bądź inny niż wszyscy” i trzeba przyznać, że wychodzi mu to na zdrowie. Grand C4 Picasso wygląda tak futurystycznie, że gdyby kosmici szukali na naszej planecie jakiegoś auta, to na pewno zdecydowaliby się właśnie na to. Najbardziej imponuje pas przedni, który tworzą światła dzienne z diodami LED umieszczone między chromowanymi listwami, reflektory o kafelkowym kształcie i masywny zderzak. Tył samochodu jest równie nietypowy dzięki ciekawie narysowanej klapie, chromowanym dodatkom i przede wszystkim diodowym lampom z efektem 3D, których kształt przypomina literę C. Interesującymi elementami są także listwy dachowe, które wyglądają jakby scalały całą karoserię. Aż trudno uwierzyć, że te wszystkie słowa dotyczą rodzinnego minivana…

 

Wnętrze
Futurystycznie jest również wewnątrz. Za funkcjonowanie auta odpowiada dotykowy panel multimedialny, który jest prawdziwym centrum dowodzenia. Za jego pośrednictwem obsługuje się klimatyzację, radio, nawigację, systemy bezpieczeństwa, oświetlenie, a także telefon. Warto dodać, że jego szatę graficzną można zmieniać. Centralnie, tuż pod szybą umieszczono ogromny wyświetlacz, na którym znajdują się wirtualne zegary i podstawowe wskaźniki. Należy przy tym zaznaczyć, że on również podlega sporej personalizacji i łatwo go konfigurować. Nie można również zapomnieć o panoramicznej szybie przedniej, która zwiększa poczucie przestronności. Wszystko to opakowano w materiały bardzo dobrej jakości.

 

Przednim fotelom trudno cokolwiek zarzucić. Są dobrze wykonane, bardzo wygodne i mają odpowiednią wielkość. Ponadto są podgrzewane i posiadają funkcję masażu. Jakby tego było mało, pasażer może skorzystać z elektrycznie wysuwanego podnóżka. Do tego wszystkiego dochodzą świetnie wyprofilowane zagłówki. Po prostu business class! W drugim rzędzie znajdują się trzy indywidualne fotele, które można dowolnie regulować – przestrzeni nie powinno zabraknąć nawet bardzo wysokim pasażerom. Także tutaj umieszczono dysze nawiewów z regulacją siły nadmuchu. Na dodatek w oparciach przednich foteli umieszczone zostały stoliczki z lampkami umożliwiającymi czytanie (bez dekoncentracji kierowcy po zmroku). Nie zabrakło także zasłonek przeciwsłonecznych. Prezentowane Picasso to wersja Grand, dlatego znalazło się też miejsce na trzeci rząd siedzeń. Znajdują się tam dwa oddzielne fotele chowane w podłodze bagażnika. Zajęcie na nich miejsca nie sprawia większych problemów, ale osoby powyżej 170 cm wzrostu ze względu na ograniczoną przestrzeń nie będą się czuły zbyt komfortowo. Mimo tego warto zwrócić uwagę na dbałość o detale. Nawet tam umieszczono dodatkowe lampki, półki, głośniki i sterowanie siłą nawiewu. Nie szukajcie bardziej dopracowanego minivana, bo takiego po prostu nie ma…

 

Ostatnim punktem podróży po wnętrzu awangardowego Citroena jest bagażnik. Gdy na pokładzie znajduje się 7 osób, to przestrzeń bagażowa wynosi skromne 170 litrów. W standardowej konfiguracji (5-osobowej) pojemność wzrasta do 704 litrów. Gdy jednak zdecydujemy się na złożenie drugiego rzędu, to bagażnik urośnie do 1843 litrów. To wszystko łączą regularne kształty i niski próg załadunku.

 

Technologia
Jeśli spodziewacie się, że pod maską pracuje kosmiczna jednostka napędzana paliwem rakietowym z domieszką pikrynianu sodu, to jesteście w błędzie. Na szczęście. Sercem prezentowanego Grand C4 Picasso jest 2-litrowa jednostka BlueHDi o mocy 150 KM (4000 obr./min.) i maksymalnym momencie obrotowym 370 Nm (2000 obr./min.). Współpracuje ona z 6-biegową skrzynią manualną, która przekazuje siłę napędową na oś przednią. W takiej konfiguracji rodzinny Citroen osiąga setkę w 11,1 sekundy i rozpędza się do 210 km/h. Całkiem nieźle. Dużo ważniejsze są jednak kwestie ekonomiczne. Na dystansie 1100 km (cykl mieszany) średnie spalanie wyniosło 5,9 litra, czyli nieco więcej niż podaje producent. Mimo tego wynik należy uznać za przyzwoity. Warto dodać, że Grand C4 Picasso z silnikiem BlueHDi emituje bardzo niewiele CO2 – 113 g/km.

 

Oprócz kompletu poduszek, futurystyczny minivan ma też wiele systemów wspierających bezpieczeństwo. Tak naprawdę prawie cały alfabet: od ABS, poprzez EBD (elektroniczny rozdzielacz siły hamowania) i BAS (system wspomagania nagłego hamowania) aż po ESP. Ponadto auto zostało wyposażone w system AFIL zapobiegający zaśnięciu za kierownicą – gdy kierowca przekroczy białą linię (rozpoznawaną przez zewnętrzną kamerę) bez kierunkowskazu, AFIL wywoła wibracje pasa bezpieczeństwa. Jeśli już o pasach mowa, to warto dodać, że w razie zagrożenia, ich napięcie zostaje zwiększone automatycznie. Ostatnim nietypowym elementem jest Aktywny regulator prędkości, który wykrywa zmniejszenie prędkości poprzedzającego samochodu i w razie niebezpieczeństwa informuje o tym kierowcę.

 

Wrażenia z jazdy
Jazda Grand C4 Picasso nie przypomina podróży statkiem kosmicznym. Auto zachowuje się całkiem normalnie, tylko raz na jakiś czas dadzą o sobie znać pikające, napinające i ostrzegające systemy bezpieczeństwa… Mimo sporych gabarytów całkiem nieźle spisuje się w mieście, co jest zasługą dobrej zwrotności, wzorowej widoczności i kamer umieszczonych wokół auta. Nie bez znaczenia jest również wysoki komfort jazdy – zawieszenie bardzo dobrze tłumi nierówności, nawet te poprzeczne.

 

Podczas dynamicznej zmiany toru jazdy karoseria oczywiście przechyla się na boki, ale auto pozostaje stabilne nawet w skrajnych sytuacjach. W porównaniu do poprzednika widać bardzo duży krok naprzód. Także układ kierowniczy jest na tyle precyzyjny, by móc „zrozumieć” zachowanie auta.

 

Największą zaletą jest jednak jednostka 2.0 BlueHDi. Wyróżnia się bardzo wysoką kulturą pracy, niewielkim apetytem i wystarczającą dynamiką. Przyspieszanie w każdym zakresie obrotów jest naprawdę sprawne, co jest zasługą wysokiego momentu obrotowego. Skrzynia również zasługuje na pochwałę, choć przydałyby się nieco krótsze skoki lewarka.

 

Okiem przedsiębiorcy
Ceny Grand C4 Picasso zaczynają się od 76 000 zł (1.6 VTi 120 Attraction). Za wersję Exclusive z 2-litrowym dieslem BlueHDi trzeba zapłacić co najmniej 120 700 zł. Tak wyposażony egzemplarz jak na zdjęciach kosztuje ponad 130 tysięcy. Dużo? Biorąc pod uwagę świeżość modelu na rynku i ogromny zakres wyposażenia, cena nie wydaje się być przeraźliwie wysoka. Poza tym Citroen „lubi” rabaty, dlatego negocjacje u dealerów są jak najbardziej wskazane.

 

Osoby zainteresowane zakupem Citroena mogą zdecydować się na kredyt (wpłata własna od 10%, okres umowy od 6 do 84 miesięcy). Warto dodać, że możliwość kredytowania obejmuje także samochody demonstracyjne oraz używane. Dla przedsiębiorców przygotowano natomiast leasing od 24 do 60 miesięcy z czynszem inicjalnym od 0% do 45% (waluta PLN). W ofercie francuskiej marki znajduje się także wynajem długoterminowy, na który klienci decydują się coraz częściej.

 

Podsumowanie
Nie możesz lecieć w kosmos? Kosmos przyleci do Ciebie. A raczej przyjedzie… Grand C4 Picasso zostało zbudowane według starej receptury Citroena, dlatego jest wartym zainteresowania samochodem rodzinnym. Wygląda futurystycznie, jest świetnie wyposażony, bezpieczny i naprawdę dopracowany w najmniejszych szczegółach. Oby kolejne modele francuskiej marki były równie udane.

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

 

Udostępnij.

O autorze

Rafał Łakus

1 komentarz

  1. Avatar

    Jakoś nie mam przekonania do marek francuskich… a juz kupując samochód rodzinny chciałabym czegoś co będzie niezawodne i na co dzień, i gdy wyrusza się w długą podróż całą rodziną. Skłaniałabym się bardziej ku verso. Może wygląd bardziej klasyczny, ale oprócz komfortu z jazdy liczy się komfort psychiczny, że samochód „nie rozkraczy się” w trasie.

Skomentuj artykuł