Mazda 6 2.5 SKYACTIV-G 6AT i-ELOOP SkyPASSION - Duch Kodo - NaMasce

Mazda 6 2.5 SKYACTIV-G 6AT i-ELOOP SkyPASSION – Duch Kodo

3

Pierwsza generacja Mazdy 6 zjechała z taśm produkcyjnych w 2002 roku. Zastąpiła bardzo popularną i urodziwą Mazdę 626. Sporą ciekawostką był fakt, że pierwsza „szóstka” powstała na płycie podłogowej… Forda Mondeo II generacji. Potem jednak, Mazda stworzyła własne zawieszenie. Nie gorsze od fordowskiego…

mazda_6_skyactiv-g_6at_i-eloop_skypassion_2

Z zewnątrz…
Po Maździe 626, pierwsza generacja modelu „6” nie prezentowała się zbyt okazale. Była świetna technicznie, ale designem wzbudzała takie emocje jak sklep z wieprzowiną w Teheranie. Na szczęście, wśród kupujących zwyciężył rozsądek. A i inżynierowie Mazdy przypomnieli sobie, jak projektować ładne auta. Potem była więc udana II seria „szóstki” a wreszcie, zjawiskowo piękna, III edycja, która zresztą właśnie przeszła lifting. My, jeździliśmy wersją przedliftową. Ale nie wpływa to na nasze postrzeganie Mazdy 6.

mazda_6_skyactiv-g_6at_i-eloop_skypassion_10

Przód auta to połączenie sportowych, drapieżnych kształtów i spokojnych linii eleganckiego sedana. Taka lekka entropia, ale w jakim stylu! Tył, dużo spokojniejszy co nie oznacza nudny. Linia boczna, tradycyjna, bo co tu wymyśleć budując tradycyjnego sedana… Niska sylwetka auta nasuwa skojarzenia jak najbardziej sportowe. I nie jest to chyba przypadek. Podsumowując liczbowo, „szóstka” mierzy 4870 mm długości, 1840 mm szerokości i 1450 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2830 mm.

mazda_6_skyactiv-g_6at_i-eloop_skypassion_3

… i we wnętrzu
Wnętrze auta można ocenić niejednoznacznie. O ile linie zewnętrzne, wprost powalają, o tyle wnętrze jest dość typowe dla japońskiej szkoły stylistycznej, czyli bez fajerwerków i lekko nudne. Piękne zegary w głębokich tunelach na desce przed oczyma kierowcy, a obok prosty, by nie powiedzieć siermiężny panel środkowy. Zbyt duże, jakby nie do końca pasujące do całości pokrętła sterowania klimatyzacją, a poniżej ładne, i bardzo ergonomicznie umieszczone pokrętło starowania strefą audio i nawigacją.

mazda_6_skyactiv-g_6at_i-eloop_skypassion_4

Deska i panel środkowy pokryto bardzo dobrej jakości plastikiem. Tyle tylko, że jest duży, szary i wygląda nieco smutno. Na szczęście, szarości deski przełamała jasna skóra na bardzo wygodnych fotelach i kanapie. Taki zestaw kolorystyczny prezentuje się elegancko i dodaje autu klasy. Pozostaje jednak wrażenie, że o ile designerom wystarczyło pomysłu na piękne linie zewnętrzne, o tyle zabrakło wyobraźni na wnętrze. Efekt? Miom zdaniem, brak stylistycznej koherencji. Nieco psuje to postrzeganie tego pięknego auta.

mazda_6_skyactiv-g_6at_i-eloop_skypassion_5

Nie zgłaszamy najmniejszych zastrzeżeń do foteli i tylnej kanapy. Autem w 5 osób podróżuje się wygodnie. Jedynie osoba siedząca na miejscu środkowym kanapy powinna mieć raczej krótsze nogi albo, nie jechać zbyt daleko. Oczywiście, to miejsce nie jest wygodne w żadnym aucie, ale specyficzna konstrukcja „szóstki” sprawia, że w tym przypadku jest to raczej miejsce dla młodszego nastolatka lub… podłokietnika Wnętrze, to także bagażnik. Tu, bez zaskoczenia. Trochę poniżej 500 litrów to standard w segmencie D. Za to niski próg to spory handicap dla umiarkowanie silnej osoby, próbującej wrzucić do bagażnika cotygodniowe zakupy z marketu.

mazda_6_skyactiv-g_6at_i-eloop_skypassion_6

Technologia
Od dnia premiery, Mazda 6 jest dostępna w 4 wersjach wyposażenia oraz z 5 silnikami: 150- i 175-konnymi dieslami oraz 145-, 165- i 192-konnymi jednostkami benzynowymi. Tym razem, do testu otrzymaliśmy auto napędzane 2,5-litrowym, topowym motorem benzynowym z automatyczną skrzynią biegów. To najmocniejsza wersja Mazdy 6. 192-konny silnik zapewnia autu przyspieszanie 0-100 km/h w około 7,7 sekundy. Dzięki 256 Nm dostępnym od 3250 obrotów auto jest naprawdę dynamiczne.

 

Motor sprawnie radził sobie z autem. Zapewniał też wstrzemięźliwą konsumpcję paliwa. Producent twierdzi że spala on średnio 6,3 litra, w mieście 8,5 litra, a na trasie – około 5 litrów. W realnym świecie wyniki były nieco wyższe. W naszym teście, auto w obciążeniu tradycyjną rodziną z bagażami, klimatyzacją i w normalnym ruchu paliło około 6,5 litra w trasie i blisko 9 litrów w mieście. Średnia z testu, wyniosła około 7 litrów. Teraz pochwała i to duża. Mazdzie udało się w końcu skonstruować system kontrolujący działanie całej elektroniki. Tak zwany HMI (Human Machine Interface), jest idealnie „zhomogenizowany” i upraszcza obsługę nawigacji satelitarnej i multimediów.

mazda_6_skyactiv-g_6at_i-eloop_skypassion_7

Wrażenia z jazdy
Auto, i to jest dobra informacja, jeździ tak jak wygląda, czyli… doskonale. 192 konie świetnie radzą sobie z masą „szóstki”. Mazda, pomimo tego, że skrzynia automatyczna działa nieco wolniej niż automaty Audi czy BMW, bardzo dynamicznie „zbiera” się do jazdy. Wyprzedzanie, nawet kolumny TIR-ów, to czysta przyjemność.

 

Zawieszenie japońskiej przedstawicielki segmentu D jest raczej sportowe. Ale nie bez obowiązkowej w autach segmentu D odrobiny komfortu. Samochód idealnie „słucha” kierownicy. Wszelkie dziury i nierówności pokonuje bez nieprzyjemnego kołysania i dobijania amortyzatorów. Do uszu kierowcy nie dobiegają absolutnie żadne odgłosy pracy podwozia. Jedyne co słychać w kokpicie, to ładny gang silnika.

mazda_6_skyactiv-g_6at_i-eloop_skypassion_8

Okiem przedsiębiorcy
Mazda 6 w zależności od poziomu wyposażenia, nadwozia i silnika kosztuje od 88 700 do 164 900 zł. Poza zakupem za gotówkę auta z Hiroszimy można zakupić w kredycie lub w leasingu. Z prezentowanym silnikiem „szóstka” jest oferowana tylko w topowym wyposażeniu i kosztuje co najmniej 140 900 zł.

 

Kredyt 50/50 z ostatnią ratą balonową jest udzielany na okres 12 miesięcy. Pierwsza wpłata to oczywiście 50% wartości auta. Leasing, z możliwością finansowania od 0%, jest udzielny na okres od 24 do 60 miesięcy. Ponieważ Mazda nie ma w Polsce swojego banku, szczegółowe informacje o obu formach zakupu uzyskamy u dealerów.

mazda_6_skyactiv-g_6at_i-eloop_skypassion_9

Podsumowanie
Ładnie wygląda, dobrze jeździ, a i cena, szczególnie modeli bazowych, nie jest szczególnie wygórowana. W zamian za nią otrzymamy lepiej niż niezłą jakość, bezawaryjność i dużo frajdy z jazdy. A to akurat tyle, żeby cieszyć się z zakupu.

 

Tekst i zdjęcia: Artur Balwisz

 

9.0 9.0

Ładnie wygląda, dobrze jeździ, a i cena, szczególnie modeli bazowych, nie jest szczególnie wygórowana. W zamian za nią otrzymamy lepiej niż niezłą jakość, bezawaryjność i dużo frajdy z jazdy. A to akurat tyle, żeby cieszyć się z zakupu.

  • 9.0
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

3 komentarze

  1. Bardzo dobry test. Posiadam taką szóstkę, ale kombi, w tym samym kolorze nadwozia i wnętrza, z silnikiem 2.0, 165 KM .Nie jest to demon prędkości i przyspieszenia, ale bardzo ładnie wchodzi na wysokie obroty, tak klasycznie po staremu, nie tak jak współczesne turbinowce ( oczywiście nie wszystkie). Bardzo dobra cena, jak na to co oferuje auto w stosunku do konkurencji i aut tak zwanych premium. Miałem ostatnio okazję jeździć BMW 3 , obowiązującym modelem z silnikiem 1.6. automat. Auto mniejsze w środku, trochę lepiej wyciszone, silnik ciut lepszy, mimo że słabszy. Powiem tak- o tyle lepsze o ile droższe. Czy to się opłaca , mnie nie. To już moja druga mazda, miałem poprzedni model w dieslu, tez fajny, bardzo surowy, bezpośredni. Obecna jest komfortowa, ale bardzo dobre właściwości jezdne pozostały. Fakt deska rozdzielcza , zawłaszcza ekran nawigacji rozczarowują. Po liftingu jest obecnie znacznie lepiej. Karoseria to kawał artystycznej roboty, deklasacja konkurecji. Mnie pasuje do działalności gospodarczej, choć bagażnik mógłby być trochę większy i mieć szerszy otwór załadunkowy, tak jak było w poprzedniej.

  2. Obawiam się jednak, że ta beemka nie jest w stanie konkurować ani designem, ani wykonaniem, ani bezawaryjnością. Nic jej nie ujmując, bo nie jest to zły samochód. Ale w kategorii wykonanie/cena nie ma szans.

Skomentuj artykuł