Honda Civic 1.5 VTEC Turbo Sport Plus - Wyraźny postęp - NaMasce

Honda Civic 1.5 VTEC Turbo Sport Plus – Wyraźny postęp

0

Niewiele jest na tej planecie kompaktów, które mogą pochwalić się równie długą historią, co Honda Civic. Japońska przedstawicielka segmentu C doczekała się już dziesięciu generacji. Czy najnowsza z nich wprowadza do jej biografii nowy rozdział?

Karoseria
W przypadku stylistyki możemy mówić o rewolucji. Zdradzają to już same wymiary. Aktualnie oferowane wcielenie jest bowiem o 3 cm szersze, 3,6 cm niższe i aż 14,8 cm dłuższe od poprzedniego. Czy te zabiegi zaburzyły proporcje? Auto wygląda jak rozciągnięty hatchback, ale z pewnością jest znacznie bardziej atrakcyjne niż dziewiąta generacja.

Przód tworzą charakternie spoglądające reflektory, które łączy czarna listwa przechodząca również przez grill. Z tyłu znajdziemy natomiast fajnie narysowane lampy scalone delikatną lotką umieszczoną na wyraźnie pochylonej szybie. Warto dodać, że mamy do czynienia z wersją Sport Plus, którą dodatkowo wyróżniają przeprojektowane zderzaki, nakładki na progi, 5-ramienne felgi i centralnie umieszczone końcówki wydechu. Całość dopełnia świetnie prezentujący się szary lakier.

Wnętrze
Kolejna metamorfoza czeka we wnętrzu. Futurystyczny kokpit po prostu odszedł – ustąpił miejsca bardziej eleganckiemu, prostszemu projektowi. Materiały użyte do jego wykończenia uległy poprawie, podobnie jak poziom spasowania. Na konsoli centralnej znajdziemy ekran dotykowy, do którego pracy nie można mieć większych zastrzeżeń. Działa szybko i nie jest skomplikowany w obsłudze. Wolałbym jednak zwykłe pokrętło zamiast przycisków odpowiadających za głośność multimediów. Niżej został umieszczony czytelny panel automatycznej klimatyzacji.

Zegary mają natomiast nowoczesną formę – łączą analogowy wzór obrotomierza z cyfrowym prędkościomierzem. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że nie ma problemu z odczytem jakichkolwiek informacji. Obsługa komputera pokładowego wymaga jednak przyzwyczajenia. Nie wszystkie funkcje obsługuje się z poziomu kierownicy. Przy szybce tuż przed wieńcem umieszczony został archaiczny „patyczek” do zmiany wyświetlanego przebiegu – z tego patentu projektanci mogli już zrezygnować. Świetnym rozwiązaniem jest tunel środkowy pomiędzy fotelami . Oferuje sporą przestrzeń na różne przedmioty, ma przesuwną półkę, podłokietnik i miejsce na butelkę.

Czy fotele są wystarczająco wygodne? Jak najbardziej. Ich wyprofilowanie nie budzi najmniejszych zastrzeżeń. Należy przy tym zaznaczyć, że można je osadzić bardzo nisko, co spodoba się kierowcom o sportowym zacięciu. Z kolei w drugim rzędzie znajdziemy naprawdę przepastną kanapę. Jej siedzisko jest 5 cm dłuższe niż w Octavii, co mówi samo za siebie. Poza tym, miejsca na nogi jest pod dostatkiem. Jedynym minusem jest skromna przestrzeń nad głowami, która umożliwia wygodną podróż osobom do 180 cm wzrostu – konsekwencja wyraźnie opadającej linii dachu.

Pod względem użyteczności bagażowej ostatnie generacje tego modelu robiły dobre wrażenie. I nie inaczej jest w tym przypadku. W standardowej konfiguracji „kufer” oferuje 478 litrów pojemności. Po złożeniu tylnych miejsc przestrzeń załadunkowa rośnie do 1245 litrów. Godny pochwały jest szeroki otwór, ale próg mógłby być poprowadzony nieco niżej.

Technologia
Poprzednia generacja tej Hondy nie była oferowana z turbodoładowanymi benzyniakami – wyjątek stanowiła topowa wersja Type R. Nowy Civic dostępny jest wyłącznie z takimi konstrukcjami pod maską. W teście wziął udział 1,5-litrowy silnik oferujący 182 KM i 240 Nm momentu obrotowego. Ten spory potencjał trafia na oś przednią za pośrednictwem 6-biegowej przekładni manualnej (w opcjach jest także CVT z wirtualnymi przełożeniami). Taka konfiguracja pozwala na rozpędzenie japońskiego auta w 8,6 sekundy do pierwszej setki i osiągnianie 210 km/h. Co równie ważne, apetyt jednostki jest naprawdę skromny. Średnie zużycie w mieście to około 8 litrów, a na trasie – 6,5 litra. W cyklu mieszanym na dystansie 1000 km udało się uzyskać 7,1 litra bez żadnej eko-przesady. Gwoli ścisłości warto też wspomnieć o zawieszeniu, w którym inżynierowie zastosowali adaptacyjne amortyzatory – niedostępne u znacznej części konkurentów.

Wrażenia z jazdy
Zacznijmy od układu napędowego. Osoby za niego odpowiedzialne powinny dostać przynajmniej podwyżkę. Honda nie oferuje zbyt wielu silników, ale za to wszystkie są naprawdę dopracowane. Nowy, 1,5-litrowy VTEC Turbo ma wysoką kulturę pracy i imponuje wigorem w każdym zakresie obrotowym. Nawet zagorzali fani poprzednich konstrukcji nie będą narzekać. Nie bez znaczenia jest także świetnie zestopniowana skrzynia, która może również pochwalić się precyzyjnymi i krótkimi skokami lewarka.

Wspomniane wyżej zawieszenie ma dwa tryby pracy. Bez warunku jednak na ustawienia, trzyma nadwozie w odpowiedniej pozycji – nawet podczas gwałtownych zmian toru jazdy. Można więc mówić o lekko usportowionej charakterystyce. Czy to odbiło się na komforcie? W pewnym stopniu tak, ale nie na tyle, by narzekać na jakość tłumienia „nierówności życia codziennego”. Niezłe jest też wyciszenie, które pozwala na swobodą dyskusję przy wyższych prędkościach.

Civic wyraźnie urósł – i wszerz, i wzdłuż. Mimo tego, manewrowanie nim po zatłoczonych parkingach nie stanowi większego problemu. Pamiętajmy, że to wciąż kompakt – wydłużony, ale jednak. Widoczność do przodu jest całkiem dobra, a do tyłu – bardzo przeciętna. Tę drugą poprawiają jednak spore lusterka i kamera cofania pozwalające na uniknięcie kontaktu zderzaka z jakąkolwiek przeszkodą.

Okiem przedsiębiorcy
Ceny nowej Hondy Civic 5d startują od 69 900 zł. W tej kwocie klient otrzymuje podstawowe wyposażenie i 1-litrowy silnik benzynowy zintegrowany z 6-biegową skrzynią manualną. Ceny egzemplarza z jednostką 1.5 VTEC Turbo rozpoczynają się natomiast od 97 500 zł. Prezentowana sztuka w wersji Sport Plus to natomiast koszt przynajmniej 106 000 zł. Tanio więc nie jest, ale są też droższe oferty w tym segmencie. Japoński producent oferuje w Polsce zarówno kredyt, jak i leasing, jednakże szczegółowe warunki dopasowywane są indywidualnie, dlatego o konkretną ofertę trzeba pytać u dealerów we własnym zakresie.

Podsumowanie
Dziesiąte wcielenie Hondy Civic to spory krok naprzód. Bardziej spójny design, przestronniejsza kabina czy bogatsze wyposażenie są tego potwierdzeniem. Najważniejsza jest jednak nowa gama jednostek benzynowych, której obawiali się zwolennicy wolnossących konstrukcji. Pragnę jednak wszystkich uspokoić – są to naprawdę dopracowane, dobrze pracujące silniki, które wyróżniają się niewielkim zużyciem paliwa i przyzwoitymi osiągami.

 

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

8.6 8.6

Dziesiąte wcielenie Hondy Civic to spory krok naprzód. Bardziej spójny design, przestronniejsza kabina czy bogatsze wyposażenie są tego potwierdzeniem. Najważniejsza jest jednak nowa gama jednostek benzynowych, której obawiali się zwolennicy wolnossących konstrukcji. Pragnę jednak wszystkich uspokoić - są to naprawdę dopracowane, dobrze pracujące silniki, które wyróżniają się niewielkim zużyciem paliwa i przyzwoitymi osiągami.

  • 8.6
Udostępnij.

O autorze

Wojciech Krzemiński

Mówią, że dziennikarz motoryzacyjny.

Skomentuj artykuł