w

Znowu! Kolejny wypadek na Zakręcie Mistrzów DTŚ. Musiał lądować śmigłowiec LPR (wideo)

Wypadek na Zakręcie Mistrzów DTŚ, 31 sierpnia 2021
Znowu! Kolejny wypadek na Zakręcie Mistrzów DTŚ. Musiał lądować śmigłowiec LPR (wideo)

 

Dokładnie cztery dni temu doszło do podobnej sytuacji w tym miejscu. Tym razem jednak konsekwencje były poważniejsze.

Kolejny wypadek na Zakręcie Mistrzów miał miejsce dziś przed południem – około godziny 11:50. Jak wynika z nagrania, które pochodzi z kamery znajdującej się przy drodze, kierowca francuskiego samochodu miejskiego wpadł w poślizg będąc na początku łuku.

Użytkownik pojazdu nie zdołał przywrócić nad nim panowania. W wyniku tego, stary Citroen C3 uderzył w krawężnik, a następnie odbił się od skarpy pokrytej trawą. Samochód wielokrotnie koziołkował i potężnie uderzył dachem o podłoże.

Droga została tymczasowo zablokowana. Służby ratunkowe szybko przybyły na miejsce. Okazało się, że konieczna jest interwencja śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który ułatwił transport poszkodowanej osoby do szpitala.

Zakręt Mistrzów – co tam się dzieje?

To już czwarte tego typu zdarzenie w tym tygodniu. Zakręt Mistrzów na Drogowej Trasie Średnicowej okazuje się dużym kłopotem dla uczestników ruchu. W tym newralgicznym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 80 km/h, które nie zostało ustalone przypadkowo.

Łuk nie jest najlepiej zaprojektowany – pokonując go, konieczna jest korekta kierownicą. W pewnym momencie można odnieść wrażenie, że zacieśnia się. Niektórzy reagują gwałtownie, co prowadzi do poślizgu. Nie pomagają również warunki pogodowe, które są jesienne. Obfite opady deszczu sprawiają, że nie jest trudno o aquaplaning.

Warto dodać, że kierowcy bardzo często lekceważą obowiązujące na tym odcinku ograniczenie prędkości. Nierzadko korzystają też ze zużytych opon.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

4 komentarze

Dodaj odpowiedź
  1. Przejeżdżam tym miejscem kilka razy w tygodniu na trasie Gliwice – Katowice, nigdy nie miałem nawet 5% problemu na tym zakręcie i zastanawiał mnie jego „fenomen” – nie rozumiałem co można tam zrobić źle. Zakręt nie ma żadnego spadku w kierunku odśrodkowym, nie jest szczególnie długi, nie zmienia jakoś drastycznie geometrii, nie ma na nim żadnej muldy w wyniku szkód górniczych… więc co? why? 🙂
    W końcu ktoś mi to wyjaśnił:
    „pokonując go, konieczna jest korekta kierownicą. W pewnym momencie można odnieść wrażenie, że zacieśnia się. Niektórzy reagują gwałtownie, co prowadzi do poślizgu. Nie pomagają również warunki pogodowe, które są jesienne. Obfite opady deszczu sprawiają, że nie jest trudno o aquaplaning.”

    Dzięki 🙂 zobaczę następnym razem.

    • Bo nie stosują się do ograniczenia prędkości i tyle. Znam gorsze zakręty np. na 44 z Mikołowa do Tychów i tam też już ginęli ludzie. A ginęli bo jechali jak szaleni.

    • Jest mulda jak jedziesz skrajnym pasem najlepiej ją czuć, jest na samym początku zakrętu a na wprost jej widać uszkodzone barierki. Kiedyś nie była tak mocno odczuwalna.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Plany marki DS

DS zostanie elektryczną marką. Szybciej, niż można było się spodziewać

Dziecko raczkujące po półce bagażnika

Rodzice nie zawsze rozumieją, czym jest bezpieczeństwo. Oto tego dowód (wideo)