w , ,

Znakomicie łączy nowoczesność z klasyką. Lexus LC 500 CV to koncepcja, która powinna trwać wiecznie (test)

Znakomicie łączy nowoczesność z klasyką. Lexus LC 500 CV to koncepcja, która powinna trwać wiecznie (test)

Coraz bardziej rygorystyczne normy, a także nowe trendy sprawiają, że producenci samochodów wybierają wspólną drogę. Japońska marka proponuje jednak inny kierunek.

I od razu należy zaznaczyć, że zmierzają nim naprawdę wyjątkowe auta, wśród których prym wiedzie Lexus LC 500 CV. Model, który teoretycznie nie powinien powstać, ponieważ nie wpisuje się w dzisiejsze standardy. Czy to źle? Wręcz przeciwnie. Jest bowiem ponad tym, co dziś uznajemy za właściwe. Jeżeli za dekadę, może dwie, będziemy tęsknić za samochodami, to właśnie za takimi. Spieszmy się kochać…

Lexus LC 500 Convertible
Projektanci popracowali nad linią dachu. Dzięki temu CV wygląda równie dobrze, jak coupe

Design tego samochodu jest po prostu imponujący. Kabriolet czy coupe? Obie wersje są piękne, ale ta pierwsza prezentuje się bardziej widowiskowo. Wszystko za sprawą składanego, beżowego dachu, który pięknie kontrastuje z zielonym lakierem Terrane Khaki oraz błyszczącymi, 21-calowymi felgami. Konfiguracji kolorystycznych jest oczywiście więcej, ale ta wydaje się najbardziej spójna – elegancka, a przy tym bardzo rasowa. I trudno, by oczy przestały się cieszyć.

Lexus LC 500 CV - profil
Patrząc z profilu można dostrzec niezwykłą linię LC

Praktycznie każda strefa karoserii zwraca na siebie uwagę. Z przodu dominują trójkątne reflektory z ledowymi bumerangami i grillem w kształcie klepsydry. Sąsiaduje z nimi horrendalnie długa maska. Profil zdradza natomiast muskularne błotniki i nakładki progowe, które nadają sylwetce sportowego charakteru. Z kolei tylną część zdobią lampy z trójwymiarowym motywem, zderzak z licznymi przetłoczeniami i dwie potężne końcówki układu wydechowego. Wszystko jest tu świetnie skrojone. Proporcje zachowano idealnie. Lexusie, zrobiłeś to dobrze.

Futurystycznie, ale…

Lexus LC 500 CV ma również futurystyczne wnętrze. I nie chodzi o instrumenty pokładowe, tylko o cały projekt. Wszystko wydaje się tu wyjątkowo… inne. Tylko kierownica wygląda, jak kierownica. Cała reszta istotnych elementów ma swój własny, unikatowy styl, który zdradza dbałość o detale. Istotne są także bardzo starannie spasowane materiały. Widać tu pieczołowitość montażu. Jeżeli chodzi o jakość, trudno oczekiwać czegoś więcej po samochodzie klasy premium. Serio.

Lexus LC 500 CV - wnętrze
W kokpicie znajduje się ekran bez funkcji dotyku. Opiera się na panelu sterowania umieszczonym pomiędzy fotelami

Przed oczami kierowcy znajduje się wspomniane wcześniej kółko z grubym wieńcem oraz zestaw wskaźników opartych na wyświetlaczu. Mają one różne motywy, które są zintegrowane z wybranymi trybami jazdy. Użytkownik może przesuwać centralny „budzik” za pomocą przycisku umieszczonego na kierownicy – prosty bajer, a wygląda, jak z przyszłości. Tuż obok zagościł natomiast duży ekran multimedialny. Co ciekawe, nie jest dotykowy. Prawdziwa rzadkość. Został zintegrowany z panelem sterowania umieszczonym pomiędzy siedziskami. Obsługa nie jest może najłatwiejsza, ale po kilku dniach można się przyzwyczaić do zastosowanych rozwiązań. Co ważne, użytkownik może już korzystać z funkcji Apple CarPlayAndroid Auto, które nie były dostępne w LC z twardym dachem.

Lexus LC 500 CV - kabina
Przednie fotele są duże i wygodne. Z tyłu nie ma miejsca na nogi, a oparcie jest ustawione niemal pionowo

Nad fotelami pracował esteta i widać to na każdym centymetrze kwadratowym. Te kształty, staranne przeszycia, wzory, przyciski, klipsy – nie sposób tego nie zauważyć. Najbardziej istotne jest jednak to, że są przepastne i mają szeroki zakres regulacji, dlatego wygodnie na nich będzie nawet skrajnym sylwetkom. A jak jest w drugim rzędzie? Wbrew pozorom, dostanie się tam nie wymaga ekwilibrystycznych sztuczek, ale miejsca jest mało. Oparcie umieszczone pod kątem prostym też nie sprzyja komfortowemu podróżowaniu. Lepiej jednak posiadać dwa dodatkowe miejsca i trochę kręcić nosem, niż jeździć „na dwa razy”.

Lexus LC 500 Convertible - bagażnik
Bagażnik ma pojemność 149 litrów

 

Klapę bagażnika charakteryzują wyjątkowo skromne wymiary. Dzięki temu nie zaburza zgrabnego tyłu. Ma to swoje konsekwencje – wysoki próg załadunku. Kartę płatniczą można jednak wrzucić z łatwością, podobnie jak garnitur, półbuty i koszulę. Pojemność sięgająca 149 litrów może nie wypada imponująco, ale to niewiele mniej, niż w przypadku coupe (około 170 litrów). Dwie miękkie torby zmieszczą się bez problemu. I tyle powinno wystarczyć.

Lexus LC 500 CV – dane techniczne

Japońska marka słynie z dopracowanych układów hybrydowych, ale w tym przypadku oddaje do dyspozycji to, co możemy uznawać za pierwotne. Pod maską mieszka wolnossący, pięciolitrowy silnik V8, który generuje 464 konie mechaniczne530 niutonometrów. Współpracuje z nim dziesięciobiegowa przekładnia automatyczna, która przekazuje moc na oś tylną. Czy można było zaoferować coś lepszego? Raczej nie.

Kluczowe parametry:

  • 464 konie mechaniczne
  • 530 niutonometrów
  • 10-biegowy automat
  • Napęd RWD
  • 4,6 sekundy do setki
  • 270 km/h prędkości maksymlanej
  • 12,3 litra w cyklu mieszanym

Samochód nie należy do najlżejszych. Lexus LC 500 CV waży 2035 kilogramów. Tak, ponad dwie tony. Mimo tego, osiągi są znakomite. Samochód przyspiesza do setki w 4,6 sekundy i rozpędza się do 270 km/h.

Lexus LC 500 CV - silnik
Silnik 5.0 V8 oferuje 464 KM i 530 Nm

Czy jest paliwożerny? Trudno żeby nie był. Producent obiecuje 12,3 litra w cyklu mieszanym. W teście udało się uzyskać 13 litrów, co oznacza, że dane fabryczne są jak najbardziej realne do osiągnięcia, bo nie próbowałem być przesadnie oszczędny.

Wrażenia z jazdy Lexusem LC 500 CV

Jazda tym samochodem jest jedyna w swoim rodzaju. Kierowca ma świadomość, że prowadzi kabriolet, ale zamknięty dach pozwala poczuć się jak w coupe. I nie chodzi o to, że wiatr nie miota włosami, tylko o świetne wyciszenie. Miękki materiał świetnie tłumi wszelkie dźwięki i nawet przy prędkościach autostradowych można swobodnie konwersować. Co równie ważne, zawieszenie naprawdę przyzwoicie tłumi nierówności, a przy tym nie pozwala na duże przechyły nadwozia. Inżynierom udało się je świetnie skonfigurować.

Lexus LC 500 CV - design
Auto świetnie spisuje się w zakrętach i nadaje do pokonywania długich dystansów

Zespół napędowy ma charakter i czuć to już podczas odpalania. Do życia budzi się osiem cylindrów, które grają swój aksamitny koncert. Co ciekawe, na niskich obrotach można zachować pełen spokój. Po wciśnięciu gazu do oporu, niski ton zamienia się w dziki ryk, który budzi respekt i pożądanie. Silnik ma więc dwie twarze, podobnie jak cały samochód – zadziorny gdy chcesz, cichy jeśli potrzebujesz. Dosłownie.

Lexus LC 500 Convertible - tył
Tylne koła radzą sobie z przeniesieniem mocy na asfalt

Tylna oś potrafi oczywiście zerwać przyczepność. Przy takiej mocy to żadna niespodzianka. Radzi sobie jednak również z wydajnym przenoszeniem potencjału na asfalt (jeżeli nie jest ślisko, rzecz jasna). I to cieszy, ponieważ korzystanie z tak dużego stada koni jest nie tylko przyjemnością, ale też istotnym elementem bezpieczeństwa. Można wyprzedzać praktycznie przy każdej prędkości, jeżeli warunki pogodowe i drogowe na to pozwalają.

Lexus LC 500 CV - przód
Jazda z otwartym dachem sprawia frajdę przede wszystkim na malowniczych odcinkach

Kierowca nie ma wrażenia, że musi walczyć z samochodem. Trudno też mówić o braku pewności. Mimo dwóch ton wagi, auto skutecznie wpisuje się w zakręty i sprawnie hamuje. Jest bliżej szybkiego i komfortowego połykacza kilometrów, niż zabawki na tor – i to należy uznać za sporą zaletę. Warto jednak podkreślić pracę skrzyni biegów, która wydaje się nieco bardziej charakterna, niż jej odpowiednik znajdujący się w coupe. To może być zasługa innego oprogramowania.

Ile kosztuje Lexus LC 500 CV?

Flagowy model japońskiej marki nie może być tani. Nie miałoby to sensu. Występuje w dwóch wersjach (Prestige i Superturismo) i startuje od 642 000 złotych. Drogo? A i owszem, ale jakoś mnie to nie dziwi. Za bogatszą konfigurację trzeba natomiast zapłacić 709 000 złotych. Liczba opcji jest jednak bardzo krótka, co w pewnym stopniu uzasadnia tę kwotę.

Lexus LC 500 Convertible
Oferta tego modelu startuje od 642 000 złotych

Lexus LC 500 CV ma wszystko, czego można oczekiwać po dużym kabriolecie klasy premium. Jest piękny, świetnie wykonany, dopracowany i skrywa genialny silnik. Gdybym musiał określić jednym słowem odczucia związane z testowaniem tego samochodu, postawiłbym na „przyjemność”. Żaden inny model nie łączy tak dobrze nowoczesności z pierwotnym pięknem – szczególnie tym napędowym.

Tekst i zdjęcia: Wojciech Krzemiński

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Volkswagen w F1

Mercedes chce Volkswagena w F1. Trwają rozmowy na temat przyszłych silników

Peugeot 505 pick-up

To najdziwniejszy Peugeot jaki powstał. Jest na sprzedaż!