w

Zasięg auta elektrycznego zimą. Nie uwierzysz, jak duże znaczenie ma temperatura!

Zasięg auta elektrycznego zimą. Nie uwierzysz, jak duże znaczenie ma temperatura! (Video)

Cały motoryzacyjny świat zmierza stronę pojazdów elektrycznych. Czy dziś ma to sens?

Ratowanie planety jest oczywiście bardzo istotne, ale wielu specjalistów twierdzi, że nie tędy droga. Tworzenie pojazdów o tym napędzie też generuje straty dla środowiska, czego przykładem może być produkcja baterii. Może właśnie dlatego coraz częściej mówi się o takiej fabryce w Polsce… Utylizacja tych podzespołów również wzbudza wątpliwości.

Dla potencjalnego użytkownika równie dużym, a nawet większym problemem jest funkcjonalność samochodów elektrycznych. Upraszczając, mogą być przestronne, komfortowe i dobrze wyposażone, ale wydaje się, że do wszechstronności aut spalinowych jeszcze wiele im brakuje.

Szybkość i ceny ładowania

I tu wracamy do wątku związanego z bateriami. Ich ładowanie może odbywać się za pośrednictwem gniazdka, wallboxa albo dedykowanej stacji. Korzystając z tego najprostszego rozwiązania, często potrzeba ponad doby, żeby zasilić akumulator na tyle, by pokonać 200-kilumetrowy odcinek. Naścienna ładowarka oferująca około 11 kW, skraca czas do kilku godzin

Ładowanie baterii samochodu elektrycznego
Zaawansowana stacja ładowania umożliwia napełnienie akumulatorów w godzinę

Z kolei zaawansowane stacje umożliwiają realizację tego procesu w godzinę. To wciąż bardzo długo w porównaniu do zwykłego tankowania. Do tego dochodzi wątek biznesowy. Tego typu obiekty rzadko (coraz rzadziej) są bezpłatne. Ba, bywają naprawdę drogie. Zdarza się, że koszt za 1 kWh (tak, jeden) sięga 2-4 złotych. W wielu przypadkach, oznacza to znacznie droższe pokonanie kilometra, niż przy użyciu auta o konwencjonalnym układzie napędowym.

Ile kilometrów pokona samochód elektryczny?

Oprócz tempa i ceny ładowania poza miejscem pracy lub zamieszkania (gdzie jest tanio albo darmowo), irytujący może być zasięg samochodu. Producenci obiecują coraz śmielej nawet 400-500 kilometrów. Ile w tym prawdy?

To trochę tak, jak z wynikami spalania. Nawet normy WLTP, które bardziej przypominają rzeczywistą jazdę, nie są dokładnym odzwierciedleniem użytkowania samochodu. Właśnie dlatego pomiary mogą się różnić od wyników, jakie osiąga przeciętny kierowca.

Zasięg elektrycznego auta w zimę

Ogromną rolę odgrywa nie tylko styl jazdy, ale też pogoda. Aktualna pora roku, która przyniosła mroźne dni stanowi duży problem dla wydajności tego typu aut. Jednostki elektryczne i baterie nie lubią bowiem zimna.

Pewien Youtuber pokazał to na swoim przykładzie. Warto dodać, że słynie on z eksploatacji pojazdów elektrycznych, dlatego potrafi nimi jeździć i maksymalizować ich wydajność. Do testu wykorzystał nowy samochód elektryczny, jakim jest Volkswagen ID.3.

Jak wynika z oficjalnych danych podawanych przez producenta, zasięg prezentowanego egzemplarza sięga około 330 kilometrów. To naprawdę niezły wynik, choć należy zaznaczyć, że istnieją wersje z większymi bateriami, które według badań są w stanie pokonać nawet 550 km. Ciekawe.

Tymczasem Nyland wyjechał na autostradę i podróżował z prędkością 120 km/h. Niby niewiele, ale zasięg i tak spadł do skromnych 205 kilometrów. Należy w tym miejscu zaznaczyć, że temperatura wynosiła -8 stopni Celsjusza.

Jak jeździć, by uzyskać duży zasięg w samochodzie elektrycznym? Na pewno bez gwałtownych przyspieszeń. Istotne jest także dostosowanie prędkości. W większości przypadkach, miejskie tempo pozwala na uzyskanie najlepszych wyników.

Wyposażenie wpływające na zasięg

Pogoda ma ogromne znaczenie, ale jazda autami elektrycznymi po drogach ekspresowych i autostradach zawsze skraca zasięg. Niestety. Nawet jeśli infrastruktura byłaby znacznie bardziej rozbudowana, to i tak użytkowanie ich na dłuższych dystansach oznaczałoby duże i uciążliwe straty czasu.

Auto elektryczne - zasięg
Zima skraca zasięg, ale nawet latem trudno uzyskać wyniki podawane przez producentów

Warto dodać, że wpływ na osiąganie dobrych zasięgów mają nawet urządzenia pokładowe zużywające energię. Przykładowo, Mercedes-Benz EQC, którego użytkowaliśmy zeszłej zimy wskazywał 310 kilometrów zasięgu, ale aktywując nawiew (nawet nie klimatyzację), ta wartość od razu spadała o niemal 10%. Ciekawostką jest to, że podgrzewane fotele nie wpływały na wydajność układu napędowego. Aczkolwiek co z tego, skoro w ręce było po prostu zimno?

Kiedy to się zmieni?

Pomijając wątek sensu ekologicznego (który wciąż poddawany jest pod wątpliwość), kluczem do sukcesu jest technologia ładowania. I tu dochodzimy do rozgałęzienia: albo powstaną ultraszybkie złącza i ładowarki zapewniające bezpieczne napełnianie akumulatorów (w maks. 5 minut), albo specjaliści stworzą zupełnie nowe konstrukcje baterii umożliwiające to samo, tyle że innym sposobem.

Wojciech Krzemiński

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Jeden komentarz

Dodaj odpowiedź
  1. Wszystkie komentarze które są za autami elektrycznymi, są interpretowane jako duplikaty. Dziadowski artykuł, sponsorowany przez Kuwejt i niemcow

Dodaj komentarz

Avatar

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zderzenie śmigłowca z ciężarówką

Niewiele zabrakło do katastrofy helikoptera: Maszyna zderzyła się z Kamazem! (Video)

Suzuki Jimny 2021 cennik

Suzuki przywróciło Jimny. Brawo! Niestety, cena zwala z nóg