w

Yuki Tsunoda zostaje. Nieoczywista oczywistość w AlphaTauri

Yuki Tsunoda
Yuki Tsunoda zostaje. Nieoczywista oczywistość w AlphaTauri

Japoński kierowca podpisał nowy kontrakt, który pozwoli mu na starty w sezonie 2023. Niektórzy twierdzą, że ta decyzja jest esencją działań w Formule 1.

Nie zawsze chodzi o największy talent. Pamiętajmy, że „Królowa Wyścigów” rządzi się swoimi prawami. A te prawa sprawiły, że Yuki Tsunoda zostaje w AlphaTauri. Biorąc pod uwagę okoliczności i dorobek tego młodego talentu, była to decyzja bardziej polityczna aniżeli sportowa.

Skąd ten wniosek? Współpraca z Hondą i zerwanie rozmów z Porsche jasno wskazuje, gdzie znajduje się ciężar wpływów. Oczywistym jest, że japońska marka wciąż ma wpływ na to, co dzieje się w Red Bullu i ekipie satelickiej.

Yuki Tsunoda zostaje, a lepsi – niekoniecznie

Kierowca AlphaTauri popełnia sporą liczbę błędów i ma opinię nieokrzesanego. Słychać to również przez radio podczas rozmów z inżynierami. Nie jest tajemnicą, że kierowca powinien panować nad emocjami. W tym przypadku nie trzeba wielkich wydarzeń, by usłyszeć serię wiązanek, które raczej nie mają za wiele wspólnego z kulturą.

Ale nie o kulturę tu chodzi. Ważniejsza jest oczywiście jazda. Gdyby Tsunoda bronił się bezbłędnymi startami i świetnymi wynikami, to nikt nie podważałby jego autorytetu. Tymczasem to jeden z najczęściej upominanych kierowców w stawce.

AlphaTauri ma w tym sezonie słabe wyniki, ale nie wszystko należy zrzucać na barki całego zespołu. Pierre Gasly zdobył dwukrotnie więcej punktów od Tsunody, co oznacza, że da się z tego bolidu wykrzesać nieco więcej.

Yuki Tsunoda AlphaTauri 2022
AlphaTauri to ekipa satelicka Red Bulla, a Red Bull blisko współpracuje z Hondą, która dostarcza silniki i z pewnością ma wpływ na uzyskanie fotela przez japońskiego kierowcę

Biorąc pod uwagę swobodę w pozbywaniu się kierowców (na przykład Albona), aż trudno uwierzyć, że Yuki Tsunoda zostaje na kolejny sezon. Z pewnością nie jest lepszy od Taja, a jednak zdołał przekonać szefów. Pytanie tylko, czy w ogóle próbował przekonywać.

Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, można przypuszczać, że decyzja nie była zależna od jego startów i zachowania. Gdyby tak było, to mógłby stracić swój fotel już w połowie bieżącego sezonu. O poprzednim już nawet nie wspominając.

Tymczasem Daniel Ricciardo, Nico Hulkenberg, Mick Schumacher i Nyck de Vries nie mają jeszcze zapewnionych miejsc i duże prawdopodobieństwo, że co najmniej dwóch z nich nie dostanie szansy. A trudno przypuszczać, że którykolwiek jest słabszy od Tsunody….

Avatar photo

Napisane przez Wojtek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Volvo EX90

Volvo EX90 to oficjalny następca flagowego SUV-a. Ma być najbezpieczniejszym autem w historii marki

Młody Kubica

Ranking kierowców F1. Kubica bardzo wysoko