To jeden z najlepiej sprzedających się samochodów w naszym kraju. Łączy oszczędny układ napędowy z modną stylistyką, która teraz została zaktualizowana. Yaris Cross 2027 nie oferuje rewolucji, bo nie tego oczekiwali klienci. Japońskie auto zostało jedynie udoskonalone w kilku istotnych kategoriach.
Stylistyczne odświeżenie
Zmiany dotyczące designu są pierwszymi, które rzucają się w oczy. Zanim o nich, warto zwrócić uwagę na sam lakier. Ten łososiowy odcień jest dobrze znany, ponieważ od samego początku można go wybrać w Lexusie LBX, który jest technologicznym krewnym tego modelu.
Zgodnie z przewidywaniami, producent poszerzył możliwości konfiguracji „optycznych” swojego hitu sprzedaży. Yaris Cross 2027 dysponuje nowymi wzorami felg aluminiowych, które można kupić w tych samych rozmiarach, co dotychczas.

Największe modernizacje można dostrzec z przodu. Reflektory mają nowe klosze – znacznie szlachetniejsze i elegantsze zarazem. Ciemne klosze zostały uzupełnione nowym wzorem świateł LED do jazdy dziennej.
Nowością jest także cały zderzak z innymi przetłoczeniami. Wkomponowano w niego zmodyfikowany grill – zarówno pod względem kształtu, jak i samej faktury. Tył pozostał praktycznie taki sam, jak do tej pory.
Yaris Cross 2027 z nowymi materiałami wnętrza
Kokpit wygląda znajomo, co oznacza, że zastosowane zmiany nie wpłynęły na jego stylistykę. Jest tu znacznie mniej ciekawie, niż choćby w konkurencyjnym Peugeocie 2008, ale można liczyć na wyższy poziom ergonomii.
Materiały wykończeniowe miały zostać poprawione, ale dopiero bezpośredni kontakt pozwoli na ich ocenę. Niemniej jednak już teraz jest wiadomo, że w bogatszych wersjach zmieniły się dekory (również na panelach drzwi). Teraz mają platynowy wzór.

Centralny ekran ma 12,3 cala i dobrze znany interfejs. Zegary zyskały odświeżony motyw. Oparto je na wyświetlaczu o przekątnej 10,5 cala. Uzupełnieniem instrumentów jest niezależny panel klimatyzacji – coś, czego brakuje u licznych rywali.
Bogate wersje mogą oferować częściowo skórzaną tapicerkę złączoną z materiałem SakuraTouch, który opiera się na ekologicznej mieszance roślinnego PVC z korkiem i PET-em z recyklingu. Co ważne, każdy wariant otrzyma oświetlenie nastrojowe.
Toyota Yaris 2027 zachowa dotychczasowy napęd
W 2025 roku udało się sprzedać w Europie 200 tysięcy sztuk tego modelu, co jest najlepszym wynikiem marki w tym regionie. To oznacza, że gruntowne zmiany w układzie napędowym nie były wskazane. Nie warto modyfikować czegoś, co się sprawdza.

Właśnie dlatego hybryda HEV pozostaje fundamentem oferty. Taką samą można znaleźć w konwencjonalnym modelu. Ma pod maską trzycylindrowy, 1,5-litrowy silnik benzynowy o konstrukcji wolnossącej. Uzupełnia go jednostka elektryczna. Toyota Yaris 2027 w topowej specyfikacji będzie oferować:
- 130 koni mechanicznych
- bezstopniową skrzynię automatyczną e-CVT
- napęd na obie osie AWD-i
- 11,3 sekundy do 100 km/h
- prędkość maksymalną wynoszącą 170 km/h
- 5,2 litra w cyklu mieszanym WLTP
Przypomnijmy, że bazowe, 116-konne wydanie ma przedni napęd i tę samą skrzynię. Różnice w osiągach nie są znaczące, dlatego wszystko zależy od konkretnej oferty. Aktualnie trwa wyprzedaż rocznika, co oznacza, że dotychczasową odmianę można kupić za mniejsze pieniądze.


