Producenci z Państwa Środka już jakiś czas temu zdołali dogonić zachodni przemysł motoryzacyjny. Tak naprawdę w wielu kategoriach zaczynają przeważać, co jest bólem głowy dla renomowanych firm. Xpeng G6 2026 może być tego kolejnym przykładem. Ma szanse na globalny sukces w swoim segmencie.
Wszystko zaczął startup
Zacznijmy od marki, która zasługuje na własne akapity. To producent, którego historia zaczęła się w 2014 roku, czyli stosunkowo niedawno. Początkowo był to startup będący pomysłem Xia Henga, czyli lokalnego przedsiębiorcy i byłego kierownika w GAC Group. Wtedy jeszcze Xpeng G6 nie był nawet w planach.
Co ciekawe, jednym z najważniejszych inwestorów okazał się He Xiaopeng, co już pozwala dojść do wniosku, skąd wzięła się ta nazwa. Brzmi, jak skrócone nazwisko chińskiego biznesmena, co nie jest przypadkiem. Tak też powstało Xiaopeng Motors, które w 2016 roku ewoluowało w Xpeng.
Strategia była od początku prosta. Chodziło o stworzenie jak najlepszych samochodów osobowych wyposażonych w akumulatorowy układ napędowy. I to założenie utrzymało się do dziś, a efekty są coraz lepsze.
Start nie był łatwy, ale władze konsekwentnie realizowały swoje pomysł. Warto dodać, że pierwszym projektem był koncept Beta. W 2017 roku pojawił się Identy X, którego produkcja objęła kilkanaście sztuk.
Xpeng G6 2025 – mieszanka styli
Teraz możemy wrócić do nowego przedstawiciela chińskiej marki. Xpeng G6 2026 to kompilacja aktualnie panujących trendów. Teoretycznie, jego design nie ma w sobie nic innowacyjnego. Oferuje jednak motywy i elementy, które podobają się klientom, a to wystarczy, by zwrócić na siebie uwagę.
Przód, jak u wielu konkurentów, charakteryzuję się długą blendą LED, która biegnie tuż pod krawędzią maski. Niżej wkomponowano zderzak z dużym wlotem powietrza na samym dole, ale bez klasycznego grilla. W miejscu tego ostatniego jest lity plastik.

Profil jest mieszanką crossovera i coupe, co podoba się licznym fanom motoryzacji. Sylwetka przypomina Teslę Model Y. Właśnie ten amerykański samochód wskazywany jest jako główny rywal prezentowanego Xpenga.
Tył wydaje się najbardziej interesujący. Wąskie lampy są długie, ale nie stanowią jednego elementu świetlnego. Do tego dochodzą wyraziste przetłoczenia, mocno pochylona szyba i duży spojler dachowy.
Xpeng G6 2025 – dane techniczne
Chiński crossover coupe bazuje na architekturze 800 V, która została zintegrowana z nowymi akumulatorami 5C. Ogromną zaletą tych drugich jest wydajność przy niskich temperaturach. Ładowanie od 10 do 80 procent ma zajmować 15 minut nawet przy -30 stopniach Celsjusza.
Co ciekawe, w standardowych warunkach i przy użyciu szybkiej ładowarki, czas uzupełniania energii w wyżej wspomnianym zakresie jest jeszcze krótszy – trwa dokładnie 12 minut. Według producenta, wystarczy 10 minut, by uzyskać zasięg wynoszący 450 kilometrów.

Postęp technologiczny jest zatem dostrzegalny i ponownie udowadnia, że uczeń (Chiny) przerósł mistrza (Zachód). Można podejrzewać, że to dopiero początek rozwoju motoryzacyjnego Państwa Środka. Różnice będą się pogłębiać, jeżeli europejscy i amerykańscy politycy nie wyciągną wniosków.
Wróćmy na moment do baterii, a dokładniej jej obudowy. Podobno jest tak wytrzymała, że zniesie temperatury wynoszące 1000 stopni Celsjusza. Tak, tysiąc. Do tego, może poradzić sobie z naciskiem bocznym (uderzenie) do 80 ton.
Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych w Chinach udostępniło wstępne dane techniczne tego modelu. Xpeng G6 2025 będzie dysponował różnymi konfiguracjami. Weersje Long Range Maxmają baterie o pojemności 68,5 kWh i zasięg 625 kilometrów. Z kolei wariant Ultra Long Rage Max oferuje akumulator 80,8 kWh, co przekłada się na 725 kilometrów na jednym ładowaniu.
A co z osiągami? Są bardziej, niż przyzwoite. Xpeng G6 2025 oferuje jednostkę elektryczną rozwijającą 292 konie mechaniczne i 450 niutonometrów. Te wartości zapewniają przyspieszenie do setki w 6,3 sekundy oraz 202 km/h prędkości maksymalnej.
Dużą zaletą prezentowanego auta jest także cena. Ofertę na rodzimym rynku otwiera kwota 176 800 juanów, czyli około 90 tysięcy złotych. W tej kwocie mieści się bogate wyposażenie, które obejmuje m.in.: fotele z masażem i 9-calowe lusterko wsteczne.
Warto dodać, że ta chińska marka zamierza także rozwijać się na polskim rynku. Wkrótce zaoferuje szeroką gamę modelową, która ma zainteresować licznych klientów. Czy osiągnie sukces? Na to pytanie nikt (jeszcze) nie zna odpowiedzi.


