w ,

Wygląda jak Range Rover, ale kosztuje ułamek jego ceny. Za 109 900 zł ma wszystko, co potrzebne

Chiński Range Rover
Wygląda jak Range Rover, fot. Wojciech Krzemiński

Ekspansja marek z Państwa Środka trwa w najlepsze. Czy wszystkie zdołają utrzymać się na polskim rynku? Raczej nie, ale niektóre już zdążyły się zadomowić i mogą śmielej patrzeć w przyszłość. Ten model należy do jednej z nich. Wygląda jak Range Rover, ale to zupełnie nowy twór z rozsądnie skalkulowanym cennikiem.

Brytyjski styl

Nie można mówić o kopii kultowych modeli brytyjskiego producenta, ale widać pewne inspiracje, które mogą się podobać. Niektórzy mogą kręcić nosami, że nie ma bardziej niezależnej tożsamości stylistycznej, ale będą też tacy, którzy uznają ten styl za właściwy, sprawdzony kierunek.

Wygląda jak Range Rover, choć ma skromniejsze gabaryty. Profil auta ujawnia podobne proporcje do kultowego, ekskluzywnego modelu, acz w mniejszej skali. Czy odniesie sukces w Polsce? Ma ku temu predyspozycje.

Wygląda jak Range Rover - profil
Jaecoo 5 – profil, fot. Wojciech Krzemiński

To Jaecoo 5, czyli kolejny SUV chińskiej marki. Dołączył do floty, w której znajduje się już „Siódemka„. Jak sugeruje nazwa, plasuje się w gamie tuż pod nią. I tu warto wspomnieć o wymiarach prezentowanego samochodu.

Azjatycki SUV ma 4380 milimetrów długości, 1860 milimetrów szerokości (bez lusterek) i 1650 milimetrów wysokości. Przynależy do segmentu B, ale w tej kategorii zbliża się do grona kompaktów. Jest praktycznie tak samo duży, jak SEAT Ateca.

Wygląda jak Range Rover, ale tylko z zewnątrz

Kabina wydaje się przemyślana. Tworzywa są nieźle spasowane i zasługują na solidną czwórkę. Część z nich ma miękką, przyjemną fakturę. Dekory urozmaicono nastrojowym podświetleniem, co tworzy fajny klimat.

Zegary osadzono na panelu wkomponowanym przed podszybiem. Są czytelne i przyjemne dla oka. Przed nimi osadzono kierownicę z wieńcem o odpowiedniej grubości. Centralne miejsce zajmuje dotykowy ekran multimedialny osadzony pionowo. To instrument, za pośrednictwem którego można ustawiać szereg funkcji. Potrzeba chwili, by przyzwyczaić się do jego możliwości.

Wygląda jak Range Rover - tył
Jaecoo 5 – tył, fot. Wojciech Krzemiński

Na tunelu środkowym w Jaecoo 5 znalazła się szeroka półka, na której bezproblemowo mieszczą się dwa telefony. Nieco bliżej kierowcy osadzono uchwyty na butelki i solidny podłokietnik ze sporym schowkiem. Niżej znajduje się kolejna półka i gniazda. Do tego dochodzą pojemne kieszenie w drzwiach. Krótko mówiąc, jest praktycznie.

Choć wygląda jak Range Rover, to jego wnętrze dysponuje wyraźnie mniejszą przestrzenią. Mimo tego, cztery osoby średniego wzrostu mieszczą się tu bez problemu. Z tyłu jest całkiem wygodnie. Gwoli ścisłości, bagażnik oddaje do dyspozycji 384 litry (do rolety). W tej kategorii oferuje zbliżone zdolności do Hyundaia Kony i Volkswagena T-Roca.

Jaecoo 5 – dane techniczne

Konwencjonalna wersja tego modelu oferuje doładowany silnik benzynowy o pojemności 1,6 litra. Ten sam silnik znajduje się w Omodzie 5, co oczywiście nie jest przypadkowe. Obie marki znajdują się pod skrzydłami tego samego koncernu, czyli Chery.

Jednostka generuje 147 koni mechanicznych i 275 niutonometrów. Standardowo wyposażono ją w automatyczną, siedmiobiegową skrzynię. Manual w ogóle nie występuje, co jest akurat dobrą wiadomością dla klientów szukających komfortu.

Wygląda jak Range Rover - przód
Jaecoo 5 – tył, fot. Wojciech Krzemiński

Jaecoo 5 w takiej konfiguracji przyspiesza do 100 km/h w 10,2 sekundy i rozpędza się do 190 km/h. Według producenta, zużywa średnio 7 litrów w cyklu mieszanym, ale w warunkach rzeczywistych rezultaty są bliższe 8 litrów.

Chiński SUV występuje również w wersji elektrycznej. Znajduje się w niej jednostka elektryczna oferująca 211 koni mechanicznych i 288 niutonometrów. Podobnie jak w wariancie spalinowym, cały potencjał trafia wyłącznie na przednią oś.

Elektryczne Jaecoo 5 przyspiesza do 100 km/h w 7,7 sekundy i potrafi pędzić 175 km/h. Akumulator trakcyjny LPF o pojemności 61 kWh pozwala na pokonanie 402 kilometrów w cyklu WLTP, ale zimowa aura zmniejsza jego wydolność do około 350 kilometrów. Ładowanie prądem stałym (z mocą 80 kW) w zakresie 30-80 procent zajmuje ok. 28 minut.

Wygląda jak Range Rover, ale kosztuje o wiele mniej

Prezentowany model oferuje bardzo przyzwoity poziom komfortu jazdy. Jest też dobrze wyciszony i bezproblemowo radzi sobie na autostradach. Wersja spalinowa z pewnością przypadnie do gustu pragmatycznym kierowcom, którzy cenią sobie wygodę użytkową.

Wygląda jak Range Rover - wnętrze
Jaecoo 5 – wnętrze, fot. Wojciech Krzemiński

Ile kosztuje ten model? Wygląda jak Range Rover w pomniejszeniu i kosztuje zaledwie 109 900 zł w wersji bazowej. Wbrew pozorom, nie jest to uboga konfiguracja. Pierwszy poziom wyposażenia, czyli Comfort obejmuje m.in.:

  • reflektory projekcyjne LED
  • adaptacyjny tempomat
  • kompletny pakiet asystentów jazdy
  • dwustrefową klimatyzację automatyczną
  • kamerę cofania
  • tylne i przednie czujniki parkowania
  • 18-calowe felgi aluminiowe
  • cyfrowe wskaźniki (8,9 cala)
  • system audio z 6 głośnikami
  • dotykowy ekran multimedialny (13,2 cala)
  • obsługę głosową
  • elektrycznie sterowane fotele

Jaecoo 5 jest bardzo ciekawą propozycją w swoim segmencie. Można go porównać do topowo wyposażonych SUV-ów segmentu B. Różnica polega na tym, że kosztuje znacznie mniej, niż podobnie skonfigurowane Mitsubishi ASX czy Skoda Kamiq.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Hybrydowy konkurent Toyoty

Oto hybrydowy konkurent Toyoty C-HR. Ma 224 KM, lepsze wyposażenie i niższą cenę

Pogromca Passata - szklany dach

Pogromca Passata? Tak mówią. To ogromne kombi z zasięgiem 1350 km