Wodorowanie silnika – na czym polega i kiedy warto zastosować?

Silniki spalinowe wciąż stanowią największą siłę napędową w świecie motoryzacji. I choć auta elektryczne zyskują na popularności, droga do detronizacji jest bardzo, ale to bardzo odległa…

Zalety jednostek benzynowych i diesli są oczywiste i każdy, kto interesuje się tego typu technologiami wie o tym doskonale. Praca tych konstrukcji oraz ich podzespołów wymaga jednak odpowiednich zabiegów wpływających na ogólną kondycję całości. Istnieją różne metody i zakresy prac związane z utrzymaniem stanu technicznego układów napędowych. Wśród nich znajdziemy teraz zupełnie nowy proces – tzw. wodorowanie.

Wodorowanie silnika – na czym polega?

Zacznijmy od wątku dotyczącego spalania. Mieszanka spalin przelatująca przez konkretne elementy zostawia po sobie nagar. Po dłuższym czasie, jest już go na tyle dużo, że może mieć on wpływ na funkcjonowanie silnika. I właśnie wtedy przydaje wspomniany wyżej proces. Już na wstępie warto zaznaczyć, że nie wymaga on żadnych głębokich ingerencji czy rozbierania jednostki napędowej. Nie jest to ani inwazyjne, ani czasochłonne.

Do dolotu wprowadzane są mieszaniny gazów, które mają za zadanie zwiększyć temperaturę spalania. W ten sposób dochodzi do powstania tzw. pirolizy, czyli zjawiska degradacji, które zmienia wszystkie osadzone cząstki w gaz. Efektem tego jest pozbycie się wspomnianych zanieczyszczeń z zaworów, kolektorów, pierścieni tłokowych, turbosprężarki czy filtrów cząsteczek stałych. Wszystko wydalane jest przez układ wydechowy.

Cała czynność realizowana od 30 do 75 minut. Szkodliwość tej metody dla silników jest praktycznie zerowa, co potwierdzają wyniki testów. Wyjątkiem mogą być jedynie te starsze, przeszło 20-letnie konstrukcje, mające kłopoty ze szczelnością. Ile kosztuje taka przyjemność? Wszystko zależy od pojemności. Ceny wahają się zazwyczaj od 250 do 400 zł.

Czym przeprowadzane jest wodorowanie?

Proces wodorowania wymaga użycia właściwego narzędzia, czego przykładem jest HHO 6.0 Carbon Cleaner. To zaawansowane urządzenie stworzone specjalnie do tego celu. Pozwala na generowanie wodoru do 2000 litrów na godzinę. Ma 90 centymetrów wysokości i 76 centymetrów długości, dlatego zmieści się w każdym warsztacie. Mimo masy sięgającej 160 kg, jego mobilność nie jest problematyczna, ponieważ zostało zintegrowane z czterema solidnym kołami pozwalającymi na swobodne przemieszczanie w zgodzie z potrzebami.

Sprzęt sterowany jest automatycznie i opiera się na wydajnym procesorze – istnieje oczywiście możliwość regulacji dawkowania wodoru, która uzależniona jest od pojemności silnika. Należy dodać, że Carbon Cleaner dysponuje także elektronicznym czasomierzem oraz systemem wskazywania poziomu wody i elektrolitu w zbiornikach. Nauczenie się jego obsługi nie wymaga więc ogromnej praktyki.

Czy warto zdecydować się na wodorowanie silnika?

Wodorowanie zalecane jest przy przebiegach sięgających już około 50 tysięcy kilometrów. Rezultaty tej metody są udowodnione i korzystne dla układów napędowych – dzięki niej mogą powrócić właściwe parametry mocy i momentu obrotowego, zmniejsza się zanieczyszczenie wydalanych spalin i wydłuża żywotność układu. Co ważne, zrealizowanie całego procesu nie wymaga wymiany filtrów (to nie jest płukanka!), co znacznie ograniczy koszty.

Patrząc na to od strony specjalisty, warto zastanowić się nad zakupem tego typu urządzenia. W krajach zachodnich jego popularność stopniowo wzrasta, dlatego wkrótce nie inaczej będzie w Polsce. Dodatkowa usługa z pewnością pomoże przyciągnąć nowych klientów, bez konieczności przesadnego angażowania mechaników.

Leave A Reply