w

Wnętrze MG Cyberster. Dwuosobowy roadster robi wrażenie również od środka

Wnętrze MG Cyberster
Wnętrze MG Cyberster. Dwuosobowy roadster robi wrażenie również od środka

Marka z brytyjskimi korzeniami stopniowo rozwija swoją gamę modelową. Zaczynają dominować w niej samochody na prąd, co oczywiście jest znakiem czasu.

Kilka miesięcy temu został ujawniony nowy model. Producent postanowił stopniowo podgrzewać atmosferę wokół jego debiutu, dlatego dopiero teraz dowiedzieliśmy się, jak wygląda wnętrze MG Cyberster. I od razu możemy zdradzić, że nie ma mowy o rozczarowaniu.

Zanim jednak o nim, przypomnijmy z czym tak naprawdę mamy do czynienia. To nowy, dwumiejscowy roadster, który zamierza przyciągnąć uwagę klientów poszukujących emocjonującego, niewielkiego auta sportowego z napędem elektrycznym.

Wnętrze MG Cyberster robi wrażenie

Dwumiejscowy to dwumiejscowy. Nie zastosowano tu nawet „ławeczki”, która prowizorycznie zachowywałaby układ 2+2. Przy tych gabarytach trudno jednak mówić o zaskoczeniu. Nawet dwa siedzenia nie gwarantują ogromu przestrzeni, ale nie ona jest tu najważniejsza.

Kokpit robi świetne wrażenie. Jest minimalistyczny i sięga do klasyki. Jego projekt przypomina nieco ten z Hondy S2000, tyle że podany w znacznie nowocześniejszej formie. Zegary są cyfrowe, co w tych czasach jest podstawą. Osadzono jej na dużym, zagiętym ekranie.

Wnętrze MG Cyberster
MG Cyberster – wnętrze

Biorąc pod uwagę jego wielkość, podejrzewamy, że w ramce znajduje się tylko jeden instrument. To też oznacza, że wskaźniki zostały zintegrowane z interfejsem multimediów. Pozostaje wierzyć, że autorzy zachowali odpowiednią czytelność i taką też ergonomie.

Konsola centralna prezentuje się bardzo ładnie. Na jej pochyłości osadzono panel z przyciskami funkcyjnymi od kierunku jazdy oraz otwierania i zamykania dachu. Nieco dalej powędrowały uchwyty na butelki.

>MG Cyberster EV ujawniony przez Chińczyków. Nadjeżdża ciekawy roadster

 

 

Kierownica zasługuje na osobny akapit. Co istotne, zachowano na niej fizyczne przyciski. Wśród nich jest selektor trybów jazdy i układu jezdnego. Wygląda to prawie, jak w Alfa Romeo. Bystre oko dostrzeże również  cięgno elektrycznego hamulca ręcznego (po lewej stronie pod dyszą nawiewu).

Uwagę zwraca także kolorystyka. Wiśniowa tapicerka prezentuje się nowocześnie i elegancko. Podejrzewamy, ze możliwości konfiguracyjne będą szerokie, by klienci dobrali dekory i barwy do własnego gustu.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Pininfarina Battista Edizione Nino Farina

Pininfarina Battista Edizione Nino Farina bez tajemnic. Absurdalna moc pod prawą stopą

Roboty Tesli

Roboty Tesli mają pomóc w sprzedaży. Póki co pośrednio