w

Włoska policja zablokowała sprzedaż Topolino. Absurdalny powód

Fiat Topolino
Włoska policja zablokowała sprzedaż Topolino. Absurdalny powód

Pamiętacie aferę związaną Alfa Romeo Milano, której nazwa została zmieniona na Junior? Nowa historia powstała na bazie tego samego problemu – i znów chodzi o lokalną markę. Nietrudno odnieść wrażenie, że to swego rodzaju „zemsta” polityczna za unikanie produkcji w rodzimym kraju.

Choć wydaje się to absurdalne, włoska policja zablokowała możliwość sprzedaży Fiata Topolino. Jak do tego doszło? Cytując klasyka: „Normalnie. Przyszła i zablokowała”. Możemy żartować z tego zdarzenia, ale jego powtarzalność wydaje się niepokojąca, a skutki mogą być odwrotne do zamierzonych. Trudno jednak stwierdzić, czy tamtejsi politycy zdają sobie z tego sprawę.

Wróćmy jeszcze na moment do wspomnianego Milano, którego sytuacja dobrze przedstawia, o co w tym wszystkim chodzi. Włoski minister uznał, że pierwotna nazwa modelu (która była znana od wielu miesięcy) wprowadza klientów w błąd. Według niego sugeruje, że nowy crossover jest produkowany w rodzimym kraju. Tymczasem zjeżdża z taśm w Tychach.

Włoska policja kontra Fiat
Według lokalnych władz, Fiat Topolino nie powinien mieć barw Włoch na jakimkolwiek elemencie karoserii

Rząd zmusił więc koncern Stellantis do zmiany nazwy na Junior, by to nie kolidowało z tamtejszymi przepisami. Aby było jeszcze dosadniej, do reakcji polityków doszło już po przygotowaniu zarówno folderów reklamowych, jak i kampanii marketingowych. Jakoś wcześniej nikt nie chciał zareagować. To z kolei doprowadziło do poważnych strat.

Idąc dalej tym tropem, zaraz nie będzie można korzystać z określeń pizza, spaghetti czy cappucino, bo mylnie sugerują, że produkt jest wytwarzany we Włoszech. Fakt, to abstrakcja, ale wszystko zmiesza w tym kierunku.

Włoska policja interweniowała w sprawie Topolino

O ile w przypadku Milano punktem zaczepienia było nawiązanie do Mediolanu, o tyle przy Topolino trudno powołać się na miejscowość czy lokalny produkt. Włoska policja znalazła jednak odpowiedni powód. Cóż to takiego? Mała flaga.

Władze przejęły 134 egzemplarze małego Fiata, który na karoserii miał niewielki dekor pomalowany w barwach flagi Włoch. Został umieszczony w pobliżu klamki. I to był wystarczający powód do tak stanowczej reakcji.

>Fiat przerobi model elektryczny na spalinowy. Czy to początek rewolucji zwrotnej?

Według tamtejszych polityków, to kolejne wprowadzanie społeczeństwa w błąd. Flaga Włoch nie powinna znajdować się na samochodzie, który nie jest tam produkowany. Gwoli ścisłości, Topolino powstaje w zakładach w Maroku – tuż obok Citroena Ami i Opla Rocks Electric.

Włoska policja kontra Fiat
Fiat Topolino jest produkowany w Maroku

Według Autonews, Włosi nie chcą, by jakikolwiek produkt tworzony poza granicami ich państwa mógł sugerować, że jest „made in Italy”. Stellantis tłumaczy się tym, że Topolino zostało opracowane Turynie. Jak widać, to za mało.

Politycy z tego ciekawego kraju coraz częściej sugerują, że Włochy mają za mało zakładów produkcyjnych na tle innych europejskich państw. Według nas, aktualne prawo i działania nie zachęcają do inwestycji na ich terenie.

Koncerny same zainteresują się budową fabryk we Włoszech jeśli warunki prawne i ekonomiczne będą konkurencyjne. Póki co można zaobserwować głównie szum medialny, który z pewnością działa na niekorzyść włoskiej gospodarki.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Alpine Alpenglow Hy4

Wodorowe Alpine ma trafić do produkcji. Otrzyma homologację drogową

Suzuki Liana

Niezawodne kombi za 8000 złotych. Japońska konstrukcja dla pragmatyków