Coraz większa liczba producentów decyduje się na zmianę strategii modelowej. Tak naprawdę to powrót do poprzednich koncepcji – kosztem całkowitego przechodzenia na układy akumulatorowe. Wymusza to rynek, który ma inne oczekiwania. Właśnie dlatego Volvo XC60 2026 pozostaje spalinowe i stanowi udoskonalenie aktualnie oferowanej konstrukcji.
Volvo XC60 2026 – tylko delikatny lifting
Przez niepewną sytuację geopolityczną i wątpliwe decyzje Komisji Europejskich, producenci nie chcą podejmować przesadnego ryzyka. Właśnie dlatego zamiast zupełnie nowych wcieleń, preferują odświeżanie dotychczasowych modeli. To bardziej opłacalne ekonomicznie (nie generuje dużych kosztów) i niewykluczone, że korzystniejsze dla klientów, ponieważ wszystko opiera się na znanych podzespołach. I Volvo XC60 2026 jest tego przykładem.
Uaktualnienie prezentowanego SUV-a premium obejmuje stylistykę, ale w niewielkim stopniu. Krótko mówiąc, sylwetka pozostała taka sama, ale urozmaicono ją kilkoma nowymi elementami. Niektórzy mogą wręcz nie zauważyć, że to auto po modernizacji.

Bystre oko dostrzeże jednak lekko zmodyfikowany front z grillem o innej fakturze. Został upodobniony do tego zastosowanego w XC90. Zamontowano tu także zderzak z innymi wstawkami ozdobnymi. Nie ma więc mowy o rewolucji.
Tylna część karoserii wydaje się zmieniona w jeszcze mniejszym stopniu. Głównym wyróżnikiem są nowe, nieco elegantsze klosze lamp. Kształt zachodzący na klapę bagażnika pozostał jednak taki sam. Jak zwykle w takich sytuacjach można liczyć również na nowe wzory felg i odświeżoną paletę lakierów.
Nowe instrumenty pokładowe
W kabinie też nie ma mowy o rewolucji, ale pojawiły się inne ekrany. Ten pierwszy zagościł przed kierownicą. Ma czytelny interfejs, jednakże jego możliwości konfiguracyjne są bardzo skromne. Warto podkreślić, że może wyświetlać mapę nawigacji.
Wspomniana kierownica jest raczej taka sama. Być może zmieniła się skóra pokrywająca wieniec, ale pewność będziemy mieć dopiero podczas bezpośredniego kontaktu. Przyciski na ramionach są identyczne. To samo można powiedzieć o panelach drzwi.

Nowe XC60 dysponuje za to nowym ekranem multimedialnym, który jest wyraźnie większy od poprzedniego instrumentu. Ma 11,2 cala i delikatnie wystaje poza obrys podszybia. Byłoby bardziej estetycznie, gdyby został całkowicie wkomponowany, ale to wymusiłoby znacznie większe zmiany projektowe, a co za tym idzie – koszty.
Nowe multimedia są dokładnie takie same, jak w XC90 po aktualizacji. To oznacza szybkie działanie i liczne funkcje Google, które ułatwiają obsługę. Trzeba tylko przywyknąć do zintegrowanego panelu klimatyzacji.
Jakość materiałów jest bardzo zbliżona, co widać nawet na zdjęciach – i faktury są w większości takie same. Co ważne, Volvo XC60 2026 zachowało opcjonalny system audio Bowers & Wilkins, który stanowi wzór na rynku.
Volvo XC60 2026 – silniki
Producent jeszcze nie ujawnił, jakim potencjałem dysponował będzie ten model, ale w tej kategorii także nie nie należy spodziewać się rewolucji. Aktualną podstawę stanowi miękka hybryda B5 oparta na benzynowym, 255-konnym silniku. I tak powinno pozostać.

Alternatywę stanowią hybrydy plug-in – obie oparte na tej samej, dwulitrowej jednostce benzynowej. Ta słabsza wersja, czyli T6 eAWD, dysponuje mocą 350 koni mechanicznych. Mocniejsza ma dokładnie 455 koni mechanicznych.
Zasięg elektryczny odmian PHEV wynosi między 80 a 100 kilometrów na jednym ładowaniu. Bez względu na wybór konfiguracji silnikowej, uzupełnieniami są ośmiobiegowa skrzynia automatyczna oraz napęd na obie osi.
Volvo XC60 2026 powinno otrzymać tę samą ofertę silnikową. Otwartą kwestią pozostają ceny. Jak wynika z oficjalnego cennika, najtańsza konfiguracja tego modelu stanowi wydatek 219 900 złotych. Podejrzewamy, że nowość będzie droższa o około 10 procent.