Szwedzki producent ma świetną passę, choć nie wszystkie jego decyzje mogą być zrozumiałe dla klientów – szczególnie tych z Europy Wschodniej.
Rozwój gamy jest oczywiście podstawą. W tym przypadku oznacza jednak rewolucję, do której Volvo chce wszystkich przygotować. Problem w tym, że nowa strategia szybko wyklucza wciąż popularne warianty napędowe.
Według nas to przedwczesny krok, który może nieco osłabić pozycję rynkową. Zanim jednak o tym, należy zaznaczyć, że znana i lubiana firma zanotowała nie tylko wzrost, ale też rekord sprzedaży w 2023 roku.
Jak wynika ze statystyk, nowe samochody tej marki zostały zakupione przez 709 716 klientów, co oznacza lepszy wynik o 15 procent w porównaniu do tego z 2022 roku. Niektórych może jednak zaskoczyć, który model był tym najpopularniejszym.
Volvo odnosi sukces
Okazało się, że najpopularniejszym modelem było Volvo XC60. Sprzedano aż 228 646 sztuk tego auta. Mimo że lata lecą, klienci wciąż doceniają ponadczasowy styl, dobre wykonanie i bogate wyposażenie. Warto dodać, że 2022 roku sprzedało się niecałe 200 tysięcy egzemplarzy. Szwedzki SUV klasy średniej jest więc niczym wino.
Teoretycznie, to model XC40 powinien cieszyć się największym wzięciem. Dlaczego? Bo Europejczycy lubią kompakty. Poza tym, jest tańszy od XC60. Fakty są jednak takie, że różnice w jakości i przestronności są bardzo, ale to bardzo duże.

Duże zainteresowanie wzbudzał również flagowy SUV, czyli XC90. To jedna z najstarszych konstrukcji nie tylko w gamie, ale też w swojej klasie. Mimo tego, imponuje gabarytami, komfortem i poziomem bezpieczeństwa. To po prostu świetny samochód, który w 2023 roku znalazł się w rękach kolejnych 113 419 klientów.
>Myślisz, że to stare Volvo? Błąd! Wnętrze zdradza tajemnicę
Szwedzi przewidują, że do 2025 roku zwiększą roczną sprzedaż do 1,2 miliona sztuk. Według nas to bardzo optymistyczne założenie, które na pewno uwzględnia duży wzrost popularności w Chinach. Niemniej jednak będzie to trudne ze względu na wycofanie diesli. Kiedy? Tak naprawdę już. Wraz z początkiem 2024 roku wstrzymano produkcję jednostek wysokoprężnych.
Według Volvo to decyzja dająca ekologiczne korzyści. Dla nas jest po prostu pochopna. Polscy dealerzy z pewnością chcieliby kontynuacji produkcji, ale mogli jedynie kupić więcej wycofywanego towaru, by zabezpieczyć klientów na najbliższe miesiące. Ten wolumen może jednak wkrótce się skończyć.



niestety ale awaryjnosc tych modeli strasznie wzrosła
Ale niezawodność już nie ta…. Mam 4letnie 110k przebiegu v90 i ciągle coś trzeba w nim robić.
dlatego sprzedałem.
Dla mnie to Chiny. Szwecja to byla wczesniej I jakosc , a teraz .Sąsiad mial nowy , rok czasu .Pozbyl sie tego .Nie byl zadowolony -Chinszczyzna nie ta jakosc ,problemy .Wybral teraz Volkswagena.
Obecne motory Volvo 2,0 nie dorównują dawnym silnikom D5 !
To nie ekologia a dyktatura eko*****ow z Brukseli
jeżeli XC60 to D5 2.4 215 koni lata 2013 14
awaryjnosc nie z tej ziemi
co chwilę coś się psuje
XC 60 bez pneumatu komfort jak w dużym fiacie ,jak na takie auto to komfort dużo ma do dyskusji. ,prubuja go podciągnąć pod premium ale dużo mu brakuje.
Posiadam 2012r d4 2.0 163km.5- cio cylindrowy i jestem zadowolony
Kia też wycofuje ze swojej oferty diesle. Generalnie to zauważalny trend u większości producentów. Moze i dobrze bo większość diesli generuje zdecydowanie wyższe koszty eksploatacji powyżej 100.000 przebiegu.
napewno, użytkuje swój już 5 rok, do tej pory wymieniłem silnik od wycieraczek. Jak się kupiło rozbitka z USA to się nie dziwić, że jest awaryjny 😂😂😂😂
2,4 D5 360 tyś 11 lat jeżdżę i ani myślę się pozbywać ,nic się nie psuje tylko pilnować przeglądów i wymiany oleju, takich samochodów już nie ma i nie będzie
XC60 luksus do kwadratu nie do osiągnięcia dla niemieckiej konkurencji
jeżdżę od roku nowym z salonu i bez problemów oby tak dalej jestem zadowolony 💪