w

Volkswagen Passat B5 1,8 T (1996-2005)

Od samochodów segmentu D (czyli tzw. klasy średniej) wymaga się bardzo wiele. Mają być praktycznymi samochodami rodzinnymi, a także dbać o odpowiedni prestiż właściciela. Zaprezentowany w 1996 roku przez koncern z Wolfsburga Passat świetnie wpasował się w ten schemat. Dzięki temu zdobył liczne grono zwolenników. W końcu jak dumnie głosił reklamowy slogan -?Masz Passata, masz wszystko?.

Z zewnątrz Passat B5 nie wyróżnia się niczym szczególnym, przez co jego stylizacja jest przez krytyków uznawana za wyjątkowo nudną. Z kolei zwolennicy modelu będą podkreślać jej ponadczasowość i walory reprezentacyjne. Podobno o gustach się nie dyskutuje, ale trzeba uczciwie przyznać, że obie strony mają sporo racji. Podobnie jest z deską rozdzielczą, która jest prosta, ale bardzo funkcjonalna. Przestronne wnętrze jest wykonane z materiałów dobrej jakości, które całkiem dobrze znoszą upływ czasu. Nie można mieć większych zastrzeżeń także do możliwości przewozowych Passata. Sedan nominalnie oferuje 475 litrów przestrzeni bagażowej, natomiast ustawne kombi 495 litrów.

 

Turbodoładowana, benzynowa jednostka o pojemności 1800 cm3 legitymuje się mocą 150 KM i gwarantuje Passatowi niezłe osiągi ? przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa ok. 9 sekund (wersja z ?automatem? ? 10,3 s) i odznacza się dobrą trwałością, jednakże odstraszać może dość wysokie średnie spalanie ? około 11 litrów na ?setkę?.

Dobrą wiadomością dla bardziej wymagających osób jest fakt, że silniki 1,8 T są bardzo podatne na modyfikacje, dzięki czemu można znacząco podnieść moc i tym samym poprawić osiągi swojego Passata. Dzięki komunikatywnemu układowi kierowniczemu oraz zastosowaniu przejętego z Audi A4 zawieszenia wielowahaczowego samochód świetnie się prowadzi jednocześnie zapewniając dobry komfort jazdy. Na naszych dziurawych drogach trzeba liczyć się jednak z dość szybkim zużyciem jego elementów.

 

Volkswagen Passat nie jest samochodem szczególnie awaryjnym, ale należy pamiętać, że najstarsze egzemplarze mają już 17 lat i korozja nadwozia nikogo nie powinna dziwić. Oprócz mogących generować spore koszty usterek zawieszenia warto zwrócić uwagę na stan turbosprężarki (700-1500 zł) i kompensatorów luzów zaworowych (wymiana ok. 2000 zł). Uszkodzeniu mogą także ulec napinacz i łańcuch rozrządu (1500 zł).

Sporo użytkowników narzeka na zwiększone zużycie oleju, ale ten problem nie jest normą w każdym egzemplarzu. Na szczęście dzięki wielkiej popularności modelu i dostępu do pokaźnej ilości zamienników w niezłych cenach, naprawa Passata nie jest wyzwaniem dla mechaników.

 

Używany VW Passat na pewno dobrze sprawdzi się w roli samochodu rodzinnego. Liczba egzemplarzy dostępnych na rynku wtórnym może przyprawić potencjalnego kupca o ból głowy, ale przed podjęciem decyzji warto dobrze prześwietlić ofertę ? popularność modelu od lat wykorzystują nieuczciwi handlarze. Ceny modeli z roczników 1996-2000 zaczynają się od ok. 7 tys. złotych, natomiast egzemplarze po liftingu to wydatek od ok. 14 tys. złotych.

 

Autor: Daniel Banaś
Zdjęcia: Volkswagen

 

Napisane przez Rafał Łakus

4 komentarze

Dodaj odpowiedź
      • Tak dokładniej to ten silnik ma dwa wałki rozrządu : Jeden napędza pasek pasek (z przodu), a drugi jest napędzany przez łańcuch/łańcuszek znajdujący się z wraz z napinaczem z tyłu głowicy. Usterka tego drugiego elementu objawia się “terkotaniem”, które może przypominać pracę silnika Diesla. Wyróżniłem go z powodu zdecydowanie większego kosztu wymiany/naprawy (w porównaniu z paskiem, który sam kosztuje poniżej 100 zł, a w kompletnym zestawie z rolkami i napinaczami od ok. 340 zł), i przez to, że mało kto o nim wie 🙂

  1. Mój 1.8T B5 spalanie oleju 1litr na 1500km. Bardzo drogie w eksploatacji auto nie polecam.
    Nie znam takiego benzynowego VAGa, który nie brał oleju. Wszystkie biorą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Czy powstanie 600-konny Jaguar F-Type?

Laguna po liftingu