Ten model został praktycznie zapomniany przez większość potencjalnych klientów. Choć znajduje się w bardzo popularnym segmencie, nie budzi zainteresowania. Dlaczego? Wydaje się, że przyczyną jest cena. Teraz jednak można liczyć na rabat.
Oryginalność w cenie
Ma już swoje lata, ale wciąż wyróżnia się na tle wszystkich konkurentów. Takiego stylu nie prezentuje żaden inny model – nie tylko w tym segmencie. Karoseria ma wręcz biżuteryjny charakter, co potęguje jego oryginalność.
Produkcja tego auta trwa od 2018 roku, co oznacza duży bagaż rynkowych doświadczeń. Początkowo był obiektem zainteresowania, ale coraz większa konkurencja sprawiła, że popyt na tego SUV-a wyraźnie stracił rozpęd.

Dziś jest już prawdziwie rzadkim wyborem. Klienci tej marki preferują większe pojazdy, co odzwierciedlają rankingi sprzedaży. Teoretycznie, to dobry czas, by kupić prezentowany model, bo można wynegocjować duże rabaty.
To DS 3, który niegdyś dysponował dopiskiem Crossback. Jest konstrukcyjnym krewnym miejskich pojazdów koncernu Stellantis (np. Peugeota 208). Za jego głównego rywala uważa się Lexusa LBX, który wzbudza większe zainteresowanie. To znacznie nosza kontsrukcja
Kupno miejskiego SUV-a Premium
Nabywcy poszukujący modnego samochodu z segmentu B zazwyczaj starają się postępować pragmatycznie. Krótko mówiąc, cena ma dla nich znaczenie. W tym przypadku trzeba przymknąć na nią oko, ponieważ jest znacznie wyższa, niż w przypadku Yarisa Crossa czy Nissana Juke’a.
Widać, że ten samochód ma trafiać do innego klienta. Oprócz eleganckiej karoserii, oferuje naprawdę świetnie wykonane wnętrze. W dziedzinie ergonomii nie imponuje, ale to celowy zabieg. DS Automobiles zawsze musi się wyróżniać.

W aktualnym cenniku znajdują jedynie dwie koncepcje napędowe tego modelu. Podstawę stanowi miękka hybryda oparta na doładowanym silniku o pojemności 1,2 litra. To konstrukcja z łańcuchem rozrządu, która oferuje 145 koni mechanicznych. Sprzęgnięto ją z sześciobiegowym, dwusprzęgłowym automatem. Można ją spotkać również w DS 4.
W ofercie jest jeszcze wersja elektryczna, która ma oczywiście znacznie wyższą cenę. Z tego też powodu nie jest częstym widokiem na polskich drogach. Wydaje się, że tak już pozostanie do momentu zakończenia jej produkcji.
Kupno miejskiego SUV-a od DS-a to ciekawy pomysł
Jeżeli ktoś oczekuje przede wszystkim niskiej ceny, to prezentowany model nie jest dla niego. To propozycja dla tych, którzy najpierw patrzą na auto, a dopiero później sprawdzają jego ofertę. Tak czy inaczej, DS 3 do tanich nie należy.

Analizowaliśmy aktualną podaż i doszliśmy do wniosku, że nawet na stronie producenta nie ma sztuk dostępnych od ręki. Tylko u jednego z dealerów znaleźliśmy egzemplarz za 139 900 zł w limitowanej wersji Jules Verne. Oferuje on 145-konny układ napędowy i wyposażenie obejmujące m.in.:
- dedykowane, jasne dekory
- cyfrowe zegary
- automatyczną klimatyzację
- dotykowy ekran multimedialny
- wielofunkcyjną kierownicę
- fotele wykończone zamszem i skóra
- selektor trybów jazdy
- kamerę cofania
- podgrzewane fotele
- nawigację
- reflektory LED
Warto zaznaczyć, że to cena uwzględniająca rabat 19 500 zł. To oznacza, że DS 3 to bardzo drogi samochód, jak na segment i wiek konstrukcji. Może przekonać tylko tych, którzy chcą wyróżnić się z tłumu i nie zależy im na oszczędzaniu.


