w ,

Toyota Avensis Touring Sports 2.0 D-4D Premium – Godna polecenia

Gdy w 1997 roku Toyota prezentowała pierwszego Avensisa, nikt nie spodziewał się, że następca Cariny odniesie aż taki sukces. Od tamtej pory auto jest synonimem niezawodności. I choć nie porywa wyglądem, cieszy się niesłabnącą popularnością. Jak zmieniła się III generacja japońskiej przedstawicielki segmentu D po wizycie w centrum odnowy? Oj bardzo! I na szczęście na lepsze.

toyota_avensis_touring_sports_2.0_d-4d_premium_test_2

Z zewnątrz
Od razu widać, jak bardzo zmienił się przód auta. Czy przypadnie do gustu tradycyjnym klientom Toyoty? Niekoniecznie. W mojej opinii, jest nieco przekombinowany. Wysoko umieszczone światła z funkcją doświetlania zakrętów są? oryginalne! Łączą je ozdobne, chromowane listwy biegnące w kierunku znaczka. Niżej zamontowano zderzak o “smutnej” stylistyce. Całość przypomina mi paszczę Suma. Linia boczna pozostała w zasadzie bez zmian. Dach opadający lekko ku tyłowi nadaje Avensisowi sportowego stylu. Z tyłu modyfikacje są raczej kosmetyczne. Daszek nad szybą ze światłem stop pozostał na swoim miejscu, jednakże chromowana listwa powędrowała nad lampy. Kształt tych drugich delikatnie zmodernizowano i zastosowano także technologię LED.

toyota_avensis_touring_sports_2.0_d-4d_premium_test_3

? i we wnętrzu
Kiedy otworzymy drzwi od razu widać, że w odróżnieniu od karoserii, wnętrze przeszło rewolucję. Kokpit, dzięki nowym kształtom prezentuje się nowocześniej, a dwubarwna kolorystyka dodaje mu elegancji. Wykończenie satynowym chromem zegarów, kierownicy, elementów konsoli centralnej czy nawiewów wygląda lepiej niż dobrze. Zegary zmieniły się nie do poznania. Z przestylizowanej deski wyrastają dwie tuby, w których zlokalizowano obrotomierz i wskaźnik temperatury silnika, zaś w drugiej prędkościomierz i wskaźnik poziomu paliwa. Pomiędzy nimi pojawił się kolorowy wyświetlacz TFT z menu komputera pokładowego. Kierownica przeszła skromną kurację. Nadal leży dobrze w dłoniach. Dodano jej kilka przycisków, których obecnie jest aż 17, lecz (wbrew pozorom) obsługa ich jest wręcz intuicyjna. Kluczowym elementem konsoli centralnej jest 8-calowy dotykowy wyświetlacz, dzięki któremu obsługujemy m.in. nawigację z funkcją dostępu do internetu.

toyota_avensis_touring_sports_2.0_d-4d_premium_test_4

Niżej posadowiono panel klimatyzacji – prosty i czytelny. Na tunelu środkowym zamocowano natomiast pokrętła do regulacji podgrzewania foteli. Elektryczny hamulec ręczny obsługuje się przyciskiem, który znajduje się tuż pod tym odpowiadającym za odpalanie auta. W pośpiechu niestety można się pomylić. Z kolei fotele maja lepsze wyprofilowanie niż dotychczas, przez co są wygodniejsze, a dzięki nowym tapicerkom – również i ładniejsze.

toyota_avensis_touring_sports_2.0_d-4d_premium_test_5

Bagażnik? Jak to w Avensisie, mimo koła dojazdowego w środku – ogromny! Dzięki 543 litrom zmieścimy do niego bardzo dużo rzeczy. Gdyby jednak tyle nie wystarczyło, poprzez położenie kanapy tę przestrzeń możemy powiększyć do 1609 litrów. Wtedy z Avensisa robi się niemalże mały dostawczak. Niestety, Toyota ma też minusy. W lusterkach brakuje systemu ostrzegającego o pojeździe w martwym sektorze. Poza tym, nawet za dopłatą nie doposażymy auta w tempomat aktywny.

toyota_avensis_touring_sports_2.0_d-4d_premium_test_8

Technologia
Pod maską Toyoty pracuje dwulitrowy motor wysokoprężny w technologii Common Rail o mocy 143 KM. Jednostka współpracuje z 6-biegową skrzynią manualną przekazującą całą moc na oś przednią. Maksymalny moment obrotowy jaki generuje to 320 Nm. osiąganych w zakresie od 1750-2500 obr./min. Auto miało dość umiarkowane zapotrzebowanie na paliwo. Według producenta Toyota powinna ?wypijać? 4,6 litra na setkę w cyklu mieszanym. W praktyce jest nieco gorzej, bo do tych danych trzeba doliczyć przynajmniej litr. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h wynosi 9,8 sekundy, a prędkość maksymalna – 200km/h. To niezłe wyniki, jak na auto ważące ponad 1500 kg.
Testowy egzemplarz wyposażony był także w system Safety Sense. W skrócie, to połączenie układów wczesnego reagowania w razie ryzyka zderzenia (działa tylko do 80km/h), automatycznego włączania świateł drogowych, ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu (tylko dźwięk bez wibracji fotela czy kierownicy) i rozpoznawania znaków drogowych.

toyota_avensis_touring_sports_2.0_d-4d_premium_test_13

Wrażenia z jazdy
Po tygodniowej przygodzie z Toyotą i przejechaniu ponad 1500 kilometrów mogę stwierdzić, że to auto godne zaufania. Dalekie trasy nie stanowią dla niego żadnego problemu. Podróżować komfortowo może nawet 5 osób. Przyspieszanie, nawet od 120km/h nie stanowiło problemów. Dynamiczny i elastyczny silnik daje spore poczucie bezpieczeństwa podczas wyprzedzania. Przyczepić się jedynie można do zbyt długich przełożeń skrzyni biegów.

toyota_avensis_touring_sports_2.0_d-4d_premium_test_10

Wyciszenie wnętrza zasługuje natomiast na pochwałę. Nawet przy 140 km/h w aucie było słychać jedynie delikatny szum powietrza. a to dzięki przeprojektowanym osłonom podwozia i nowym elementom wygłuszenia wnętrza oraz komory silnika. W takiej atmosferze przyjemnie słuchałoby się muzyki. Słuchałoby, bo producent musi dopracować system audio. Zestaw grający był tylko przeciętny.

toyota_avensis_touring_sports_2.0_d-4d_premium_test_9

Okiem przedsiębiorcy
Patrząc na ceny nowych aut segmentu D czasami mam wrażenie, że są nieco przesadzone. Za Toyotę Avensis Touring Sports w podstawowej wersji ACTIVE z benzynowym silnikiem musimy zapłacić 95 900 zł. Egzemplarze z najtańszym dieslem o pojemności 1,6 litra wyceniono na 106 900 zł. Testowa sztuka, czyli 2.0 D-4D Premium z dodatkowym wyposażeniem kosztuje natomiast 136 900 zł. Mimo tej kwoty Toyota prezentuje się dobrze na tle konkurencji. Za Mondeo w podobnej konfiguracji zapłacić trzeba ok 150 000zł, a za Passata nawet 10 tysięcy więcej.

toyota_avensis_touring_sports_2.0_d-4d_premium_test_12

Sposobem na posiadanie prezentowanego auta, oczywiście poza gotówką, są popularne warianty finansowania przez Toyota Bank. Jednym z nich jest leasing z minimalną wpłatą wstępną 10% na okres 24, 36, 48 lub 60 miesięcy. Kolejny z nich to tradycyjny kredyt, którego warunki negocjowane są indywidualnie w zależności od potrzeb, dlatego o szczegóły warto pytać w salonach Toyoty.

toyota_avensis_touring_sports_2.0_d-4d_premium_test_11

Podsumowanie
Avensis to motoryzacyjny evergreen. Przez niemal 17 lat obecności na rynku dorobił się zarówno zagorzałych fanów, jak i zapiekłych wrogów. My, zachowując zasadę złotego środka traktujemy ten model jako przyzwoitego konkurenta dla niemieckich i francuskich aut reprezentujących klasę średnią.

 

Tekst i zdjęcia: Łukasz Gleń

 

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Volvo zapowiada nowe S90

Renault Talisman – ceny w Polsce