w

To najdroższe Porsche 928 GT w historii. Wyróżniają je tylko dwa elementy

Najdroższe Porsche 928 GT w historii
To najdroższe Porsche 928 GT w historii. Wyróżniają je tylko dwa elementy

Nie jest to najbardziej pożądany model niemieckiej marki, ale w takiej konfiguracji stanowi prawdziwą gratkę dla bardzo zamożnych kolekcjonerów.

To najpewniej najdroższe Porsche 928 GT ze wszystkich, które zostały wyprodukowane. Ma to związek z pakietem personalizacji, który był oferowany razem z tym modelem. Musimy więc sięgnąć do historii, by nakreślić całą sytuację.

Samochód pochodzi z 1989 roku i nosi przydomek „Slantnose”. Jest efektem kreacji działu Sonderwunsch, który odpowiadał za tworzenie unikatowych projektów i konfiguracji modelu. To coś takiego, jak Mulliner u Bentleya i Manufaktur w Mercedesie.

Porsche 928 GT "Slantnose"
Porsche 928 GT „Slantnose”

Ten konkretny egzemplarz został wystawiony na sprzedaż i przewiduje się, że jego cena przekroczy milion złotych. Biorąc pod uwagę rynek innych sztuk 928, jest to wprost ogromna kwota. Przejdźmy jednak do rzeczy.

Oto najdroższe Porsche 928 GT

Specjaliści z Porsche Sonderwunsch wyposażyli fabryczny egzemplarz tego modelu w dwa nietypowe elementy – reflektory wysuwane w klasyczny sposób, które były standardowo inaczej wkomponowane w pas przedni i opierały się jedynie na mechanizmie obrotowym. To prawdziwa rzadkość.

Oprócz tego, najdroższe Porsche 928 GT posiada pakiety XB2 i XC1, co oznacza, że dysponuje body kitem, który oferuje poszerzone błotniki i inne nakładki, które nadają karoserii więcej muskularności. Ciekawostkę stanowią opcjonalne lusterka z lepszymi wartościami aerodynamicznymi.

>Porsche 911 Speedster na sprzedaż. Unikatowa igła!

Sercem samochodu jest pięciolitrowe V8, które seryjnie wytwarza 326 koni mechanicznych. Jako że to odmiana GT, współpracuje z nim przekładnia manualna, która kieruje cały potencjał na tylną oś. Jednostka legitymuje się przebiegiem zaledwie 11 500 kilometrów.

Najdroższe Porsche 928 GT w historii
Porsche 928 GT „Slantnose”

Niemieckie coupe jest więc w stanie idealnym, niemal fabrycznym. Do tego zostało unikatowo skonfigurowane i uzupełnione reflektorami, które nie występowały w tym modelu. To wszystko sprawia, że specjaliści wyceniają je na nawet 300 tysięcy dolarów, co stanowi ponad 1,2 miliona złotych.

Za aukcję tego wyjątkowego samochodu odpowiada RM Sotheby’s. Zostanie ona zrealizowana w Paryżu w dniach 30-31 stycznia 2024 roku. Podejrzewamy, że zainteresowanie będzie duże, dlatego szacowana wartość może zostać przebita. Pozostaje więc uzbroić się w cierpliwość i czekać na wyniki.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

BYD Juan Up 2024

Oto tani pogromca Tesli. Pomoże zdetronizować markę Muska

BMW Camaro

BMW Camaro to połączenie dwóch modeli. Lepsze, niż można było przypuszczać