Niezmiennie rosnąca konkurencja z Chin zaczyna dawać się we znaki zachodnim producentom. To skutkuje licznymi obniżkami, na których zyskują klienci. Tiguan z salonu za 122 800 zł stanowi tego kolejny dowód. To rozsądny wybór dla pragmatyka oczekującego modnego nadwozia i rodzinnego charakteru auta.
Bez widowiska
To nie jest najładniejszy SUV wśród kompaktów, ale i tak może się podobać. Jego prosta sylwetka jest zgrabna i dobrze pasuje do najnowszego nurtu stylistycznego niemieckiej marki. Wydaje się, że będzie skutecznie opierać się procesowi starzenia.
Pod względem gabarytów to typowy przedstawiciel segmentu C. Tiguan z salonu za 122 800 zł ma 4539 milimetrów długości, 1842 milimetry szerokości, 1660 milimetrów wysokości i 2676 milimetrów rozstawu osi. Ma podobny rozmiar do Jeepa Compassa.

W jego wnętrzu można liczyć na zaawansowane i dobrze działające instrumenty pokładowe. Niemniej jednak w kategorii ergonomii widać wyraźny spadek poziomu w porównaniu do poprzedniej generacji, która była pod tym względem niemal wzorowa.
Pod względem jakości prowadzenia nie ma powodów do narzekania. Oferuje zbliżone właściwości jezdne do Peugeota 3008, co oznacza pewność prowadzenia przy wyższych prędkościach i stabilność w zakrętach.
Tiguan z salonu za 122 800 zł ma cztery cylindry
Niektórzy mogą być zaskoczeni, że o tym wspomnianym, ale w tej klasie nie jest to już takie oczywiste. Dla przykładu, konkurencyjny Citroen C5 Aircross ma w podstawowym wydaniu jednostkę R3.
Niemiecki SUV dla rodziny oferuje nieco większą konstrukcję. To czterocylindrowy silnik 1.5 eTSI, który współpracuje z instalacją 48-woltową. To oznacza, że zastosowano tu układ miękkiej hybrydy (mHEV).

Kierowca ma do dyspozycji 131 koni mechanicznych i 220 niutonometrów. Tiguan z salonu za 122 800 zł posiada także siedmiobiegową, dwusprzęgłową skrzynię automatyczną, która przenosi potencjał na przednie koła.
Osiągi są przeciętne, ale kierowcy o spokojnym stylu jazdy nie powinni narzekać. Przyspieszenie do 100 km/h trwa 10,6 sekundy, a prędkość maksymalna wynosi 200 km/h. Natomiast średnie spalanie w cyklu mieszanym WLTP to 6,1 litra.
Jaką konfigurację oferuje Tiguan z salonu za 122 800 zł?
Zacznijmy od tego, że nie jest to propozycja z wyprzedaży. Podana oferta od autoryzowanego dealera dotyczy zupełnie nowej sztuki z bieżącego rocznika. Taką cenę można uzyskać także z finansowaniem (w kredycie lub leasingu).

Oprócz przyzwoitego układu napędowego, Volkswagen Tiguan z salonu za 122 800 zł posiada całkiem niezłe wyposażenie. To wersja Trend, która oddaje do dyspozycji m.in.:
- kamerę cofania
- elektrycznie regulowane lusterka
- automatyczną klimatyzację
- wielofunkcyjną kierownicę
- cyfrowe zegary
- elektrycznie sterowane szyby
- reflektory LED
- pakiet asystentów jazdy
- dotykowy ekran multimedialny (12,9 cala)
- przednie i tylne czujniki parkowania
- system audio z 8 głośnikami
- 17-calowe felgi aluminiowe
Taka oferta może być dobrą alternatywą dla Jaecoo 7, które ma nieco lepsze wyposażenie, ale na pewno będzie więcej tracił na wartości. Renoma marki ma dla europejskich klientów duże znaczenie. Jej zbudowanie trwa latami.


