w

The Grand Tour będzie kontynuowane, ale bez Clarksona, Hammonda i Maya

The Grand Tour
The Grand Tour będzie kontynuowane, ale bez Clarksona, Hammonda i Maya

Czy to deja vu? Mamy wrażenie, że kiedyś już tak było. Wysokobudżetowy program motoryzacyjny ma być kontynuowany bez kluczowych postaci.

The Grand Tour to świetne show, które okazało się kilkuletnim przystankiem dla słynnych prezenterów. Przypomnijmy, że Jeremy Clarkson, Richard Hammond i James May postanowili dołączyć do tego projektu, gdy zakończyli współpracę z producentem Top Gear.

Ten pierwszy, już legendarny program motoryzacyjny był wielkim hitem, ale ekscentryczne, a zarazem kontrowersyjne podejście Clarksona poskutkowało rzekomymi rękoczynami wobec „szefa”, co miało doprowadzić do usunięcia go z ekipy.

>Clarkson mocno o aucie elektrycznym: „Nie różni się niczym od…”

Wtedy też Hammond i May wykazali się solidarnością i zrezygnowali z prowadzenia Top Gear. Platforma Amazon postanowiła to wykorzystać i zaproponowała całej trójce kontynuację motoryzacyjnych przygód.

The Grand Tour z nową obsadą?

I tym sposobem narodziło się nowe show, które tym razem było dostępne w sieci – oczywiście za opłatą. The Grand Tour przyciągnęło wielu widzów, ale biorąc pod uwagę wydane pieniądze, nie okazało się ogromnym sukcesem komercyjnym.

Clarkson wielokrotnie wypowiedział się, że brakuje już świeżych pomysłów na tworzenie scenariuszy. My jednak skłaniamy się ku opinii Maya, który twierdzi, że jest to bardzo dobry czas na nowe odcinki, ponieważ właśnie trwa rewolucja przemysłu motoryzacyjnego, która skłania do innego podejścia.

Już jednak wiadomo, że Clarkson, Hammond i May pożegnali się z TGT. Czy to źle? No cóż, pamiętajmy, że to już nie są młodzieniaszki, dlatego ich chęć do spania w bagażniku starego auta zlokalizowanego gdzieś w amazońskiej dżungli jest znacznie mniejsza, niż dekadę temu.

Clarkson, Hammond i May The Grand Tour
Clarkson, Hammond i May

Nie wszystko jednak stracone. Według doniesień zagranicznych mediów, program motoryzacyjny ma być kontynuowany, ale bez dotychczasowej obsady. Słynnych prezenterów mają zastąpić nowe twarze.

Towarzyszyć temu ma inny, odświeżony format. Jak pokazało nowe Top Gear, jest to raczej ryzykowne posunięcie. Ten program tworzyły osobistości i na nich opierano każdy wątek. Samochody były tłem. Studio Lambert, które ma być odpowiedzialne za całą aktualizację pracuje jednak pełną parą, by zadowolić widzów. Pozostaje wierzyć, że tym razem będzie dobrze.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ekspansja modelowa Kia

Ekspansja modelowa Kia. Ponad 20 nowych aut w ciągu 3 lat

Suzuki Jimny Pick-up

Suzuki Jimny Pick-up? To szaleństwo ma jakąś metodę