w

Tesla musiała znaleźć nowe miejsce na składowanie aut. Popyt jest niewystarczający

Tesla Niemcy składowisko aut
Tesla musiała znaleźć nowe miejsce na składowanie aut. Popyt jest niewystarczający

Sytuacja amerykańskiego producenta wydaje się trudna, biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności. Do tragedii jeszcze daleko, ale prognozy nie są optymistyczne.

Tesla ma genialny marketing, ale w zderzeniu z coraz silniejszą konkurencją to może nie wystarczyć. Właśnie dlatego Elon Musk zdecydował się na wojnę cenową z chińskimi potentatami. Według wielu specjalistów, nie jest to dobry kierunek. Dlaczego?

Chińczycy produkują szybciej i taniej. Do tego, mają łatwiejszy dostęp do niezbędnych surowców. Nic więc dziwnego, że mogą obniżyć koszty, a co za tym idzie – proponować lepsze oferty. Na dłuższą metę jest to zatem walka na wyniszczenie.

>Ten chiński minivan osiąga setkę w 3,9 sekundy. Będziesz pierwszy pod przedszkolem

Azjaci są na tyle zdeterminowani, że są w stanie przez jakiś czas być nawet na minusie. Wiedzą, że po przejęciu rynków będą mogli wyznaczać nowe ceny i zasady. Krótko mówiąc, patrzą na to długoterminowo.

Tymczasem Zachód sam nie wie, co robić. Niektórzy już widzą, że ta cała rewolucja technologiczna (wprowadzana na siłę) nie podoba się klientom, którzy nie generują wystarczającego popytu. I właśnie z tym problemem mierzą się też Amerykanie.

Tesla ma dużą podaż

Wysokie pozycje sprzedaży niektórych modeli tej marki to za mało, by mówić o satysfakcji. Wydarzenia wokół tej firmy są naprawdę trudne i w dalszej perspektywie mogą nawet doprowadzić do kryzysu.

Zacznijmy jednak od kwestii produkcyjnych związanych z fabryką Grunheide w Niemczech, gdzie wytwarza się między 5 a 6,5 tysiąca samochodów w ciągu tygodnia. To ogromna liczba, biorąc pod uwagę aktualny popyt.

Tesla Niemcy składowisko aut
Teren opuszczonego lotniska znajduje się około 50 kilometrów od Gigafabryki, co wiąże się z transportem uciążliwym dla mieszkańców

Pojazdy zjeżdżają z taśm znacznie szybciej, niż wyjeżdżają od dealerów, co robi pewne problemy magazynowe. Mówiąc wprost, trzeba gdzieś umieszczać egzemplarze, które nie zostały jeszcze sprzedane lub czekają na transport.

Tesla uznała więc, że przewiezie zalegające samochody na teren lotniska byłego NRD. Mówimy tu o tysiącach egzemplarzy. Według Bild.de e-autokult.pl, okoliczni mieszkańcy narzekają na wzmożony ruch i taki też hałas. Jak można się domyślać, auta nie są transportowane na kołach, tylko za pośrednictwem pojazdów ciężarowych.

To oczywiście tymczasowe rozwiązanie problemu. Na tym etapie nie można jednak wykluczyć działań społecznych, które dodatkowo uprzykrzą życie władzom amerykańskiej marki. A przecież planowane są protesty w związku z fabrykami…

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

BYD Seal X

BYD Seal X może trafić do Polski. Ma 416 KM i napęd na obie osie

Izera koncept

Fabryka Izery w Jaworznie. Pozwolenie na budowę zostało wydane