w

Tesla Model Y i system autonomiczny w mieście. Policjant uznałby, że kierowca jest pijany (wideo)

Tesla Model Y FSD Beta 9.1
Tesla Model Y i system autonomiczny w mieście. Policjant uznałby, że kierowca jest pijany (wideo)

Amerykański producent praktycznie codziennie trafia na łamy mediów motoryzacyjnych z całego świata. Nie zawsze jednak może liczyć na pozytywne materiały.

Produkty tej marki są wychwalane za genialne osiągi, które potrafią zawstydzić nawet sportowe auta spalinowe renomowanych firm. Niestety, skomplikowana elektronika potrafi płatać figle, dlatego mają także różne bolączki. Tesla Model Y i system autonomiczny w mieście to świetny tego przykład.

Głównym bohaterem nagrania jest Taylor Organ – prezes bostońskiego funduszu, którego głównym środkiem transportu jest właśnie Tesla Model Y. Już w zeszłym roku zademonstrował, jak system FSD Beta 9.1 odpowiadający za autonomiczną jazdę nie zatrzymuje się przed znakiem STOP.

FSD Beta wariuje w mieście?

Kolejny materiał wzbudza jeszcze większe emocje, ponieważ ujawnia, jak system autonomicznej jazdy podejmuje dziwne decyzje na ruchliwych ulicach Bostonu. Organ zdecydował się nagrać jego funkcjonowanie i udostępnił wszystko w sieci.

Na dystansie ośmiu kilometrów, system FSD Beta sprowokował dwukrotne zjechanie na zły pas oraz skręcenie tuż przed koła ciężarówki oczekującej na właściwe światło przed skrzyżowaniem.

Tesla Model Y - FSD Beta
System FSD Beta 9.1 podejmował wiele kuriozalnych decyzji i mógł doprowadzić do zderzenia

Sam użytkownik był zaskoczony zachowaniem pojazdu. Gdyby jechał za nim patrol policji, to pewnie doszłoby do kontroli. Żaden świadomy kierowca mający pełną kontrolę nad samochodem nie podjąłby takich dziwnych decyzji.

 

Jak widać, jeszcze daleka droga do doskonałości. Systemy autonomicznej jazdy radzą sobie coraz lepiej na drogach szybkiego ruchu i autostradach, ale w mieście, gdzie nie brakuje skrzyżowań, parkingów przy jezdniach, progów zwalniających i innych przeszkód, FSD Beta nie jest w stanie zastąpić człowieka.

Tesla Model Y jest dostępna w Polsce. Ceny amerykańskiego samochodu na prąd zaczynają się od 299 990 złotych. Odmiana Performance kosztuje natomiast 329 990 złotych.

https://news.google.com/publications/CAAqBwgKMOrZngswgeS2Aw?hl=pl&gl=PL&ceid=PL%3Apl

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

BMW iX - test łosia

BMW iX – test łosia. Przeciętny rezultat bawarskiego auta elektrycznego

Mercedes-AMG G 63

Mercedes-AMG G 63 kontra Toyota przygotowana do off-roadu. Gelenda pokazała klasę (wideo)