O tym samochodzie mówi się od dwóch lat. Gdy w końcu udało się dostarczyć pierwsze egzemplarze do klientów, nadszedł czas weryfikacji.
Tesla Cybertruck jest niewątpliwie bardzo ciekawym projektem. Minimalistyczny pick-up o stylistyce pojazdu kosmicznego wzbudza duże zainteresowanie. Pamiętajmy jednak, że design to nie wszystko. Amerykański producent ma już dużą konkurencję i musi brać to pod uwagę.
Aczkolwiek nietrudno odnieść wrażenie, że auta tej marki dopadł „syndrom Priusa”. Gdy japońska hybryda wchodziła na rynek, była wyjątkowa. Później jednak inni zaczęli stosować tę samą technologię i to w lepszym opakowaniu.
Z autami elektrycznymi Tesli jest podobnie. Rywale lepiej wyglądają i oferują wyższą jakość przy zastosowaniu tych samych rozwiązań napędowych. Nic więc dziwnego, że Elon Musk zaczął wojnę cenową, która może być ostatnim argumentem.
To oczywiście nie daje żadnej gwarancji sukcesu – w dalszej perspektywie. Dlaczego? Chińskie firmy mają w tej kategorii jeszcze większe możliwości. Aby z nimi rywalizować potrzebny jest po prostu dobry produkt, który obroni się wydajnością i wspomnianą już jakością. Pozostaje wierzyć, że odważny miliarder ma na to wszystko dobry plan.
Tesla Cybertruck – hit czy kit?
Zagraniczne media kontaktują się z użytkownikami nowości tej marki. Jeden z właścicieli pokonał już swoim egzemplarzem ponad 10 tysięcy mil, czyli około 16 tysięcy kilometrów. To dystans, który pozwala poznać wady i zalety użytkowe pojazdu.
Okazuje się, że dane producenta nie do końca odzwierciedlają rzeczywiste możliwości pojazdu. Zacznijmy od wątku związanego z oponami. Po pokonaniu około 2735 kilometrów, opony terenowe z aerodynamicznymi osłonami zostały zmienione na całoroczne (również z osłonami). Efekty? Praktycznie żadne w kontekście zużycia energii.
>Badania dowodzą, że upał wpływa na auta elektryczne. Zasięg i żywotność baterii w dół
Przy dynamicznej jeździe, akumulator naładowany do 100 procent, pozwala pokonać średnio 330 kilometrów (220 mil). Gdy ma 80 procent, jego zasięg spada do około 264 kilometrów. Oprócz przeciętnego wyniku, rozczarowujące było uzupełnianie energii.

Właściciele przekazali, że Wallbox ścienny Tesli trzeciej generacji pozwalał naładować akumulator w czasie od 8 do 12 godzin przy natężeniu 32 lub 48 amperów. Stacje V2 skracały proces do dwóch godzin, a V3 umożliwiały uzupełnienie 70 procent energii w ponad godzinę. Te wszystkie wyniki są poniżej oczekiwań użytkowników, tym bardziej że proces trzeba powtarzać co 300 kilometrów.
Co ciekawe, wśród wad wskazano również hałas we wnętrzu przy wyższych prędkościach. Pewnie ma to związek z oponami i słabym wyciszeniem. Nie było jednak narzekania na układ jezdny czy zawieszenie, co jest dobrą wiadomością.
Warto dodać, że pojawiły się także pochwały. Tesla Cybertruck oferuje wydajne chłodzenie foteli, jakościowe nagłośnienie, świetną dynamikę i zaskakująco dobrą widoczność. Pamiętajmy jednak, że zarówno wady, jak i zalety dotyczą odczuć konkretnego klienta i jego egzemplarza. To oznacza, że mogą, ale nie muszą być adekwatne do wrażeń innych nabywców.
Wkrótce w Polsce
Elektryczny pick-up amerykańskiej marki ma wkrótce trafić do Polski, o czym świadczy oficjalna zapowiedź na stronie producenta. Tesla chwali się zdolnością holowniczą sięgającą 4990 kilogramów oraz dynamiką topowej wersji (2,7 sekundy do setki).
Podaje także szacowany zasięg, który wynosi rzekomo 547 kilometrów. Jak można wywnioskować, ta wartość jest przesadnie optymistyczna, ale pewnie wiele zależy od konkretnej wersji i warunków na drodze.
Cybertruck nie doczekał się jeszcze polskiego konfiguratora. Podejrzewamy, że zostanie on udostępniony w ciągu kilku tygodni. Wtedy też poznamy ceny obowiązujące nad Wisłą.


