To już nie jest czas na lekceważenie motoryzacji z Państwa Środka. Niektórzy klienci z Europy uznają, że lepiej wybrać produkt dalekowschodni, niż jego europejski odpowiednik. Powodem jest podobny styl za znacznie mniejsze pieniądze. Terenowy SUV chińskiej marki ma być tego przykładem. Wygląda jak brytyjski, legendarny model, a kosztuje naprawdę niewiele.
Niewierna kopia
Nie jest to może stylistyczny bliźniak, ale inspiracje Defenderem są wręcz oczywiste. Z tyłu można się pomylić, bo kształty i elementy oświetlenia obu pojazdów są niezwykle podobne. Nie ma wątpliwości, gdzie Azjaci szukali inspiracji.
Terenowy SUV chińskiej marki jest jednak nieco mniejszy, co bardziej uwydatnia profil. Dane techniczne też to sugerują. Prezentowane auto ma 4785 milimetrów długości, 2006 milimetrów szerokości i 1880 milimetrów wysokości. To oznacza, że jest wyraźnie krótszy nawet od Wranglera.

Nosi nazwę DR ICH-X K3, co jest raczej trudne do zapamiętania. Dwuliterowa nazwa marki sugeruje włoskie pochodzenie. I rzeczywiście, korzenie tej firmy są europejskie, ale lata temu została ona sprzedana.
Teraz znajduje się pod jurysdykcją Chińczyków. Co więcej, prezentowany samochód ma swojego bliźniaka konstrukcyjnego. Jest nim coraz lepiej rozpoznawalny Jetour T2, który cieszy się w Polsce dużym zainteresowaniem.
Terenowy SUV chińskiej marki ma potencjał
Świadczy o tym zastosowany układ napędowy. Jego sercem jest dwulitrowy silnik benzynowy. To konstrukcja R4 z doładowaniem. Z oficjalnych informacji wynika, że wytwarza 244 konie mechaniczne i 375 niutonometrów.
Okazuje się, że terenowy SUV chińskiej marki nie ma żadnego wsparcia ze strony elektryczności. Nie jest to hybryda, nawet miękka. Puryści mogą być zatem zadowoleni – w myśl zasady „im prostsze, tym lepsze”.

DR ICH-X K3 posiada siedmiobiegową przekładnię automatyczną, która przenosi moc na jedną lub obie osie. Układ „dołączany” zapewnia wydajność poza asfaltem, a w normalnych warunkach pozwala zaoszczędzić paliwo.
Nie jest to jednak oszczędny samochód, co zresztą jasno sugeruje jego kwadratowa sylwetka. Azjatycki model zużywa średnio 9,8 litra w cyklu mieszanym – tak wynika z danych technicznych. Osiągi są całkiem niezłe. Przyspieszenie do 100 km/h trwa 8 sekund, a prędkość maksymalna wynosi 185 km/h.
Ile kosztuje terenowy SUV chińskiej marki?
Choć przypomina brytyjską legendę, należy go wpisać do klasy średniej. Tu raczej nie ma typowych off-roaderów, ale należy zaznaczyć, że DR ICH-X K3 też do nich nie należy. Jego wygląd stwarza pozory, choć sam napęd może poradzić sobie w terenie o przeciętnym poziomie trudności.

Cena jest naprawdę sensacyjna. Terenowy SUV chińskiej marki kosztuje 184 000 zł. To regularna kwota podana na stronie producenta, ale też można ją znaleźć wśród ofert dealerskich. Bazowe wyposażenie obejmuje m.in.:
- 20-calowe felgi aluminiowe
- aktywne reflektory LED
- panoramiczne okno dachowe z funkcją otwierania
- tapicerkę ze skóry ekologicznej
- adaptacyjny tempomat
- wentylowane i podgrzewane fotele
- elektrycznie regulowane lusterka
- dotykowy ekran multimedialny
- cyfrowe wskaźniki
- wielofunkcyjną kierownicę
- elektrycznie sterowane szyby w obu rzędach
- automatyczną klimatyzację
Lista zastosowanych funkcji jest bardzo bogata. Producent proponuje także instalację LPG. Wymaga ona dopłaty 9000 zł. Gdzie szukać wad? Największą wydaje się gwarancja. Co prawda sięga 5 lat, ale z limitem przebiegu do 100 000 kilometrów. Hyundai Santa Fe oferuje znacznie lepsze warunki w tym aspekcie.


