Gdy już wszyscy myśleli, że producenci będą odchodzić od dużych samochodów rodzinnych, trend zaczął się odwracać. Przynajmniej w pewnym stopniu.
Ta koncepcja nadwoziowa jest znana od dekad, ale teraz ma kojarzyć się z wyższym statusem materialnym. Czy to się uda? No cóż, ten luksusowy van pozwala przypuszczać, że szanse są spore. Ale po kolei…
Zacznijmy od tego, że stworzyła go chińska marka, która znajduje się pod skrzydłami koncernu Dongfeng. Co ciekawe, ostatnio pojawiła się na rynku polskim. Jej dwa modele będzie można nabyć w czterech salonach znajdujących się w Warszawie (trzy) i Nadarzynie (jeden).
Luksusowy mininivan o potężnej mocy
Oto Voyah Dreamer – tak brzmi pełna nazwa tego modelu. Czy trafi on nad Wisłę? To zależy od programu pilotażowego i strategii firmy. Jeśli ludzie odpowiedzialni za jej rozwój uznają, że ten projekt ma potencjał, to być może uda się go wcielić w życie.
Sylwetka tego auta jest wręcz monumentalna. To duży, kwadratowy samochód charakteryzujący się ogromnym grillem. Jak widać, ma także spore przeszklenia i tylne drzwi przesuwne. Ciekawostką są aż 20-calowe felgi.

W jego wnętrzu zastosowano oczywiście szereg nowoczesnych rozwiązań z zakresu technologii. Są tu cyfrowe wskaźniki i dwa kolejne ekrany wkomponowane w kokpit. Wygląda to jak uboższym kuzynie Mercedesa, co nie oznacza wady.
Z tyłu można liczyć na mnóstwo przestrzeni. Podejrzewamy, że konfiguracje kabiny będą szerokie. Ta najbardziej praktyczna ma oferować układ 2+2+3, co oznacza siedem miejsc. Warto dodać, że każde z nich jest pełnoprawne – można na nim komfortowo podróżować.
>Nieznany minivan Dacii. Tego widoku nie da się zapomnieć
Trudno mówić o jakości – po zdjęciach nie da się jej ocenić. Warto więc przejrzeć kanały, które miały okazję przetestować ten samochód. Niewykluczone, że kiedyś trafi na europejskie rynki – przynajmniej te wybrane.
Najciekawszy jest jednak układ napędowy. Niektórych z pewnością zaskoczy, że to hybryda – i to nie byle jaka. Jej sercem jest 1,5-litrowy silnik benzynowy, który został uzupełniony dwiema jednostkami elektrycznymi. Efekty? Potężne.

Kierowca ma do dyspozycji aż 560 koni mechanicznych i 840 niutonometrów. Te znaczące wartości trafiają na obie osie. Masa własna pojazdu nie została ujawniona, ale podejrzewamy, że waży około 2,5 tony.
Ten luksusowy van chińskiej marki przyspiesza do setki w 5,9 sekundy. Absurd! Prędkość maksymalna nie jest podana, ale z pewnością zastosowano ogranicznik przy około 180 km/h. Pamiętajmy, że takiego kolosa trzeba jeszcze jakoś zatrzymać.
Niektórych może zaskakiwać cena. Voyah Dreamer w podstawowej wersji kosztuje 46 500 dolarów – na rodzimym rynku, rzecz jasna. Ta flagowa konfiguracja startuje od 64 300 dolarów, co wciąż wydaje się okazją na tle europejskich ofert.



Dlaczego w Europie nie produkujemy takich aut!!
Bo nas nie stać 🤣
To jest dla rodzin w Polsce nie ma rodzin
Same single 🤣