w

Tego crossowca czeka wyrok: Policjant próbował go zatrzymać, ale zrobił piruet i upadł na asfalt (Video)

Zderzenie crossowca z policjantem
Tego crossowca czeka wyrok: Policjant próbował go zatrzymać, ale zrobił piruet i upadł na asfalt (Video)

Kontrole drogowe zazwyczaj odbywają się w sposób spokojny i rutynowy. Tym razem było inaczej.

Każdy pojazd poruszający się po drodze publicznej powinien mieć ważny przegląd, rejestrację i ubezpieczenie OC – to wymogi prawne, których nie można lekceważyć. Mają związek z bezpieczeństwem, dlatego są niezwykle istotne.

Cross nie posiada homologacji

Większość motocykli może oczywiście posiadać wymienione dokumenty. Wyjątkiem są jednak crossy, czyli jednoślady stworzone do jazdy w terenie. Ich charakter i konstrukcja sprawiają, że nie mogą uzyskać homologacji. Przykładem mogą tu być przekroczone limity związane z emisją hałasu. Ta lista jest jednak dużo dłuższa.

Dostosowanie takiego jednośladu do norm prawnych jest bardzo kosztowne i często wręcz nieopłacalne. Ponadto, po przeróbkach może on stracić swoje właściwości, co oznacza, że nie ma to większego sensu. Użytkowanie crossa powinno więc mieć miejsce na wyznaczonych obiektach i terenach poza drogami publicznymi.

Zlekceważenie przepisów i ucieczka

Niestety, niektórzy użytkownicy tych maszyn pozwalają sobie na przejażdżki po publicznych odcinkach. W tym przypadku policja podjęła próbę zatrzymania takiego motocyklisty, co nie zaczęło się zbyt dobrze – dla samych funkcjonariuszy.

Crossowiec wjechał w policjanta
Doszło do kontaktu, w wyniku którego mundurowy upadł na jezdnię

Radiowóz stał za ogrodzeniem i był niewidoczny. Na jezdnię wybiegł jednak mundurowy z lizakiem i liczył, że uda mu się zatrzymać rozpędzonego crossowca. Ten jednak nie zamierzał ponosić natychmiastowej kary i zdecydował się ominąć policjanta. Doszło jednak do kontaktu i stróż prawa wylądował na asfalcie. Gdy zdołał się pozbierać, ruszył w pościg, ale nie wiadomo czy udało się złapać uciekiniera. Zobaczcie materiał z pobliskiego budynku:

Zdarzenie było to bardzo niebezpieczne i jeżeli uda się ustalić tożsamość sprawcy, to poniesie on znacznie wyższą karę niż sam mandat. Niewykluczone, że czeka go nawet kara więzienia.

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Były pracownik fabryki zniszczył kilkadziesiąt aut

Zemsta pracownika, jakiej jeszcze nie było. Zniszczył 50 drogich Mercedesów!

Reklama Deawoo Tico

Tico dla businesswoman! Oto reklama, która wzbudza skrajne emocje (Video)