w

Tablica rejestracyjna za 1,5 miliona złotych. A to tylko kawałek blachy

Tablica rejestracyjna za 1,5 miliona złotych
Tablica rejestracyjna za 1,5 miliona złotych

Patrząc na dane przedmioty pod kątem kosztów projektu, produkcji i dystrybucji, nietrudno dojść do wniosku, że znaczna ich część jest przewartościowana.

Świat nie jest jednak taki prosty. Niekiedy chodzi o swego rodzaju wyjątkowość lub historię związaną z konkretną rzeczą. Ta tablica rejestracyjna jest tego znakomitym przykładem. Jej stworzenie było śmiesznie tanie, ale wartość tkwi w czym innym.

Zacznijmy jednak od tego, że ludzie potrafią kolekcjonować praktycznie wszystko. Dla niektórych dużą rolę odgrywa znaczek pocztowy. Dla innych istotne będą modele do sklejania. Bardziej zamożni skupiają się natomiast na drogich dobrach materialnych, na przykład dziełach sztuki.

>Legalna tablica rejestracyjna „Nowy Jork” na sprzedaż. Aktualny właściciel chce za nią horrendalną sumę!

Można też dostrzec mniej oczywiste, a bardziej snobistyczne pobudki. I właśnie do tej kategorii zaliczylibyśmy tę „blachę”. Tak naprawdę każda jest wyjątkowa ze względu na unikatową kombinację numerów i cyfr. Jeśli jednak ktoś chce zapłacić fortunę, to dlaczego nie skorzystać?

Tablica rejestracyjna za 1,5 miliona złotych

Zdrowy rozsądek podpowiada, by pozbyć się takiego przedmiotu póki nabywca się nie rozmyślił. Fakty są jednak takie, że to bardzo ciekawa lokata kapitału, która już tylko będzie zwiększać swoją wartość.

Jak sugerują zdjęcia, chodzi o blachę „AU 1”. I tu trzeba wspomnieć o Goldfingerze, czyli jednej z najlepszych części o Jamesie Bondzie. Oscar to potwierdza. Hasło „Wstrząśnięty, nie zmieszany” też pochodzi z tej kultowej produkcji, podobnie jak wspomniana tablica rejestracyjna. Ta ostatnia zdobiła Rolls Royce’a Phantoma Aurica Goldfingera, którym przemycano złoto.

Tablica rejestracyjna za 1,5 miliona złotych
Tablica rejestracyjna za 1,5 miliona złotych. A to tylko kawałek blachy

Co ciekawe, Primo Registrations daje szansę na kupno takiej tablicy. Brytyjscy miłośnicy kina i motoryzacji mogą więc stanąć do walki z innymi, by ten unikat. Specjaliści przewidują, że wartość tablic to 300 tysięcy funtów, czyli 1,5 miliona złotych.

Ta suma działa na wyobraźnię. Można za nią kupić przyzwoity dom lub duży apartament w stolicy. Niektórzy jednak mają już domy i apartamenty, dlatego mogą sobie pozwolić na mniej rozsądne zakupy. Czy jednak nie lepiej zainwestować w złoto? Goldfinger nie wahałby się podczas dokonywania wyboru.

Avatar photo

Napisane przez Wojciech Krzemiński

Jestem dziennikarzem motoryzacyjnym i przedsiębiorcą. Od 2012 roku prowadzę NaMasce.pl. Tworzę dla Was materiały o tematyce samochodowej i motocyklowej, ale też zaglądam do światów technologii, fotografii i biznesu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Robert Kubica w Ferrari

Robert Kubica w Ferrari. Spełnione marzenie o czerwonym kombinezonie

Audi TT 2023

Ostatnie pożegnanie Audi TT. Czas na stypę